Forum klanu KKK
Zawodowi łowcy fragów !!!

Humor - Humor

Mister - <53UTCŚrodaUTC2008-07-30T00:12:53+00:0031 7am07UTC=
Temat postu: Humor
Proponuję dawać tutaj różne śmieszności ;-)
Mister - <26UTCŚrodaUTC2008-07-30T00:56:26+00:0031 7am07UTC=

UWAGA NA OSZUSTKI DZIAŁAJĄCE W TESCO !!!

Oszustki działają następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski. W tym czasie druga kradnie wasz portfel. Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły czwartek, piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też.

Przychodzi facet do lekarza:
- Proszę pana, mam problem, ponieważ nie sikam moczem lecz alkoholem... - mówi pacjent
- Tak? To proszę nasikać do kubeczka i dać mi do spróbowania.
Facet nasikał do kubeczka i dał lekarzowi. Doktor wypił i ze zdziwieniem mówi:
- No rzeczywiście...
- Czyli co teraz mam zrobić?
- Wie pan co? Niech pan naleje jeszcze trochę do kubeczka, to coś panu poradzę.
A pacjent na to:
- Nie no, teraz już z gwinta!

Adik - <29UTCŚrodaUTC2008-07-30T12:48:29+00:0031 7pm07UTC=

Przysedł Jasio ze szkoły i mówi do taty dostałem 5 i w morde.

-Za co dostales 5?

- No bo pani zapytała mnie ile jest 7x6 a ja jej powiedziałem że to jest 42

- A za co w morde?

-No bo pani mnie zapytała ile to jest 6x7

Tu zdziwiony ojciec

- No precież to jeden chuj

- No też tak jej powidziałem :-) :-)

Mister - <05UTCŚrodaUTC2008-07-30T13:15:05+00:0031 7pm07UTC=

Pewne plemie afrykanskie nawiedzila okrutna susza. Padajac z pragnienia
udali sie do plemiennego szamana z prosba o pomoc. Szaman ow wyszedl z
lepianki i patrzac po tlumie wspolplemiencow pyta:
- Kto ma wode?
Nikt sie nie zglasza to powtarza:
- Kto ma troche wody?
Niesmiale zglasza sie jeden z czlonkow plemienia i podajac buklak wody mowi:
- Ja mam jeszcze troche.
Szaman niewiele myslac wylal wode do miseczki, sciagnal koszulei zaczal
ja prac. mieszkancy wioski patrzyli ze zgroza. Wyjal koszule z wody,
wykrecil i wode wylal w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jakas wode?
Kolejny osobnik podajac mu buklak mowi:
- Mi zostalo jeszcze pol...
Szaman wzial wode, wylal do miski i wyplukal koszule. Wode wylal a
koszule powiesil na sznurku.
Kiedy mieszkancy wioski chcieli sie na niego rzucic zaczely naplywac
ciezkie chmury i rozpadal sie deszcz. Szaman na to:
- Zawsze, kurwa, pada, jak pranie zrobie...

Mister - <52UTCŚrodaUTC2008-07-30T13:20:52+00:0031 7pm07UTC=

ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIERDALANIE W PRACY;)


1 pkt. - Przypadkowe nieumyślne podpierdolenie;
5 pkt. - Niby nieumyślne podpierdolenie;
10 pkt. - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez świadków;
20 pkt. - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć;
30 pkt. - Podpierdolenie w obecności świadków;
40 pkt. - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym;
50 pkt. - Samopodpierdolka przy świadkach;
60 pkt. - Podpierdolenie do przełożonego w obecności podpierdalanego bez innych świadków;
70 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego przy większej ilości świadków;
80 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny;
90 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający;
100 pkt. - Podpierdalanie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten jest niewinny a czynu tego dokonał sam podpierdalający na spółkę z przełożonym, do którego się podpierdala i wmówienie podpierdalanemu jego winy.

Bonusy:
* podpierdolenie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 10 pkt;
** podpierdolenie najlepszego kumpla - dodatkowo 20 pkt
*** dodatkowo 25 pkt - kiedy dzień wcześniej piło się z podpierdalanym jego wódkę, w jego domu

Adik - <18UTCŚrodaUTC2008-07-30T15:08:18+00:0031 7pm07UTC=

Wchodzi Jasio na lekcje rzuca tornister kładzie nogi na ławkę i krzyczy
- Siema !!
Widząc to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia
-Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdź z klasy i wejdź tak grzecznie jak twój tata kiedy wraca z pracy.
Jasio, ze spuszczoną głową podnosi tornister i wychodzi z klasy po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia otwierają się z hukiem do sali wskakuje Jasiu i krzyczy.
- Aaaa kurwa nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie :-D
:-D

Adik - <07UTCŚrodaUTC2008-07-30T15:15:07+00:0031 7pm07UTC=

Przedszkole
Jasiu zaczyna zwalac na podłoge wszystkie zabawki z półek.
Pani go pyta:
-Co robisz Jasiu?
-Bawię się
-W co ?
-W kurwa mac gdzie są klucze do samochodu

Adik - <11UTCŚrodaUTC2008-07-30T15:25:11+00:0031 7pm07UTC=

Na lekcji Jasio podnosi rękę do góry.
Pani sie pyta
-Co chciałeś Jasiu?
-Bo proszę pani ten chłopak co siedzi obok w ławce zjebał się i strasznie śmierdzi.
Pani załamała ręce i mówi
-No tak brzydko sie nie mówi można powiedziec że kolega puścił bąka zapamiętaj to sobie.
-Dobrze
Po kilku minutach Jasio podnasi rękę
-Jasiu co znowu chcesz?
-Proszę pani ten kolega co przedtem puscił bąka znowu sie zjebał.

Adik - <33UTCŚrodaUTC2008-07-30T15:40:33+00:0031 7pm07UTC=

Jasio zawsze odzywał sie brzydko i wyzywał koleżanki. Pewnego dnia zanim jeszcze Jasiu nie przyszedł pani mówi do dziewczynek:
-Jezeli Jasiu was obrazi wszystkie wyjdźcie z sali.
Po kilku minutach wpada Jasiu i krzyczy:
-Ee burdel budują za rogiem!
Wszystkie dziewczynki wychodzą z klasy a Jasio na to:
-Gdzie kurwy dopiero fundamenty kładą!

Adik - <36UTCŚrodaUTC2008-07-30T15:53:36+00:0031 7pm07UTC=

Jedzie Jasiu chodnikiem i mówi:
-Lowelku stój później lowelku jedź.
Zatrzymuje sie na przejsciu wtedy jakaś baba słyszy jego wade wymowy.
-Taki duży chłopczyk i nie umie wypowiedziec "r".
-Spierdalaj stara kurwo a ty lowelku jedź.

Mister - <55UTCCzwartekUTC2008-07-31T15:10:55+00:0031 7pm07UTC=

Kochany synu!

Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do Ciebie piszę. Więc
jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie
otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz.

Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza
się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom
jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna.
Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i
pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż.

Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy.
Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery.

Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci
ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc
oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni.

Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi
trawę na cmentarzu.


Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie
znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy
ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to
będzie dziwne nazwać swoją córkę \"mama\".

Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku...

Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku
kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta.
Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie
będziesz widział nic jej nie mów.


Twoja mamusia Krysia
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę

Bart - <37UTCSobotaUTC2008-08-02T12:46:37+00:0031 8pm08UTC=

Wróciłem najebany z imprezy do domu. Podbiega do mnie żona i nagle jeb prosto w ryj z piąchy.
- Powinnaś być bokserem - powiedziałem.
- Ha! - krzyknęła żona. - Taka silna jestem!
- Nie - odrzekłem - jesteś brzydka i masz płaski nos.



Pożar w szpitalu. Przyjechali strażacy, zgasili. Dowódca zdaje relację ordynatorowi:
- Pożar ugaszony, ale są poszkodowani. W sumie 8 osób, 5 odratowaliśmy, 3 niestety zginęły.
Słysząc to, lekarz zemdlał. Ocucili go, dochodzi pomału do siebie i mówi:
- Jak to 5 odratowaliście? Przecież gasiliście kostnicę...

Mister - <54UTCWtorekUTC2008-08-05T00:27:54+00:0031 8am08UTC=

Taka ciekawostka :shock:

POST NA FORUM
Trochę się pokłóciłam z moim chłopakiem. No właśnie, chłopakiem czy już narzeczonym? O to cały spór. Wczoraj baraszkowaliśmy sobie w domciu, bo moi rodzice pojechali na wakacje do Rucianego-Nidy. Uwielbiamy zabawy analne, więc było trochę lizanka pupy i tak dalej... Nagle on mówi "kochanie, a teraz pogmeraj mi ręką w Grocie Nestle" - tak żartem mówimy na odbyt. Robiliśmy tak juz nieraz (tylko nie mówicie że on jest jakimś kryptopedałem, bo wcale tak nie jest!), więc nasmarowałam dłoń i włożyłam i nagle czuję że on w środku coś ma! Chwyciłam to w palce i wyjęłam, a to złoty pierścionek! On wtedy mnie pocałował i powiedział, trochę speszony z wrażenia "to zaręczynowy". I spytał czy oryginalnie to wymyślił. No muszę powiedzieć, że byłam zaskoczona i to niemile... uważam że już przesadził Co innego zabawy w łóżku a co innego zaręczyny...wolałabym tak tradycyjnie z kwiatkami i pierścionek w pudełeczku...a nie tak z tyłka
Obraziłam się trochę, on przeprasza i juz w sumie nie wiem... może potraktowac to bardziej na luzie? Macie podobne doświadczenia?
Pozdrawiam, Kaśka

FORUM JEST Z LEKKA SKONSTERNOWANE:
***Dzięki Bogu nie mamy podobnych doświadczeń 8-/

***I tak powstał jubilersko-złotniczy termin- "brudne złoto"

***Było do tej pory żółte złoto, czerwone złoto, białe złoto... teraz nowy rodzaj- złoto brązowo- czekoladowe

***Moze u niego w rodzinie taka tradycja jest?

***A tam wolałabyś... Zamiast pierdzionka w pudełku miałaś w dupełku, zamiast z brylantem, miałaś z kakaowym oczkiem. A podobał Ci się chociaż ten pierdzion autorko??

[autorka] No nie, sam pierścionek ładny. Jednocześnie misterny i delikatny, musiał kosztować ze parę stówek. Umyłam go (trochę jednak capił... ) i dziś go noszę. No cóż... trochę ochłonęłam i chyba wybaczę temu szajbusowi w sumie to przecież nic złeg nie zrobił, ale powiem mu że oświadczyny mają już być hmmmm... NORMALNE

*** No taaak - jak tradycja to tradycja - tym razem niech klęknie przy Twoich rodzicach, a Ty wtedy ze łzami w oczach wyjmiesz mu pierścionek z tyłora. Albo wiesz co?? Wepchnij mu go najgłebiej jak dasz radę Będzie zarazem nietypowo

*** Jesteście nienormalni, oboje macie nasrane w głowach. Do d**y z takimi zaręczynami.

***Urzekła mnie wasza historia...

Dziubas - <47UTCWtorekUTC2008-08-05T00:54:47+00:0031 8am08UTC=

No Mister ale teraz dałeś ja pierdziele, o mało co z krzesła nie spadlem czytając to :D:D:D
Dziubas - <51UTCWtorekUTC2008-08-05T02:33:51+00:0031 8am08UTC=

Pierdy:

Ambitny: Zawsze jesteś gotowy pierdnąć.
Koleżeński: Lubisz wąchać czyjeś pierdnięcia.
Niekoleżeński: Przepraszasz, wychodzisz i pierdzisz w samotności.
Roztargniony: Nie możesz odróżnić swojego pierdnięcia od czyjegoś.
Zaczepny: Pierdzisz zawsze głośniej niż inni.
Beztroski: Pierdzisz w kościele.
Dziecinny: Pierdzisz a potem się śmiejesz.
Sprytny: Pierdzisz i kaszlesz w tym samym czasie.
Zarozumiały: Myślisz, że zawsze możesz pierdnąć głośniej.
Przyjacielski: Wąchasz czyjeś pierdnięcia i mówisz im co zjedli.
Okrutny: Pierdzisz w łóżku i nakrywasz głowę żony kołdrą.
Nieuczciwy: Pierdzisz i zwalasz na psa.
Zawiedziony: Pierdzisz niesmrodliwie.
Głupi: Uwielbiasz czyjeś pierdnięcia, i na dodatek myślisz, że to twoje własne.
Nierozsądny: Wstrzymujesz pierdnięcia godzinami.
Malkontent: Narzekasz że ludzie pierdzą w towarzystwie, ale gdy sam to robisz dajesz długie i nieciekawe wyjaśnienie używając zawiłej terminologii medycznej.
Masochista: Pierdzisz w wannie i próbujesz przegryźć bąbelki.
Nieszczęśliwy: Nie możesz się spierdzieć.
Umuzykalniony: Pierdzisz na każdą nutę.
Nerwowy: Wstrzymujesz pierdnięcia w połowie.
Dumny: Myślisz, że twoje pierdnięcia są wyjątkowo przyjemne dla otoczenia.
Sadysta: Po pierdznięciu w łóżku, poprawiasz sobie kołdrę.
Naukowiec: Pierdzisz do butelek i szczelnie je zakorkowywujesz.
Wrażliwy: Pierdzisz i potem płaczesz.
Wstydliwy: Czerwienisz się po każdym pierdnięciu.
Niechlujny: Masz obesrane majtki po każdym pierdnięciu.

Dziubas - <03UTCWtorekUTC2008-08-05T10:33:03+00:0031 8am08UTC=

Matura dla drechów

Nazwisko (ksywa):..............................
Przynaleznosc (Gang):........................


1) Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 80 kul. Wystrzeli swoje 13 kul za kazdym razem gdy naciska na spust. Ile razy moze wystrzelic zanim bedzie musiał zmienić magazynek?

2) Karol posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszał ją z dwutlenkiem" w stosunku 4 części kokainy do 6 części "dwutlenku". Sprzedał 6 gramów mieszaniny Maryjanowi za sumę 650 zł i 15 gramów Romanowi, po 100 zł za gram.
a) kto, Miguel czy Ramon dał sie wyrolować?
b) Ile gramów mieszaniny zostało Carlosowi?
c) jaki jest stopień zanieczyszczenia kokainy Carlosa?

3) Radek jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracują.
Jeśli cena jednego numerku wynosi 110 zl, a dziewczynkom dostaje sie z tego 60 zl, to ile razy każda z dziewcząt będzie musiała się sprzedać, aby Radek mógl opłacic swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 85 zł za skreta?

4) Irina chce odebrać częśc ze 100 gramów heroiny, która kupiła w celu otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy środka rozrzedzającego musi użyć?

5) Arkadiusz zarabia 2000 zł na każdym skradzionym BMW, 1500 zł jeśli jest to Japonczyk i odpowiednio 4000 zł za 4x4. Jeśli już ukradł dwa BMW i trzy 4x4, to ile japonczyków mu zostaje do sciągniecia, aby otrzymał dochód w wysokości 30.000 zł?

6) Jachu jest od 6-ciu lat w więzieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w czasie napadu środki, tj. 90 000 zł krył w mieszkaniu swojej dziewczyny. Każdego miesiąca dziewczyna podciąga 450 zł. Ile pieniedzy zostanie Jachowi po wyjściu z więzienia?

Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Jacho, jeśli po powrocie na wolność zabije dziewczynę?

7) Marecki przespał się z 6-cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przeleciał Marecki?

8) Podczas ostatniej bitwy z banda Ukrainców, Stachu zużył 76 kul z pistoletu automatycznego, które dosiegły zaledwie trzech osób.
a) jaka jest jego skuteczność?
b) czy zasługuje aby pozostać w gangu, jeśli próg maksymalny wyznaczony przez wspólczynnik Pershinga wynosi 23 kule na ubitego Ukrainca?

Adik - <38UTCWtorekUTC2008-08-05T15:05:38+00:0031 8pm08UTC=

W Sopocie w piwiarni przy molo pije piwo dwóch wczasowiczów. Nagle jeden z nich odzywa się do drugiego:
- No, to proponuję jeszcze raz po kuflu za moje wakacje, które kończą się dziś wieczorem.
- To pan już dziś wieczorem wyjeżdża? - dziwi się drugi.
- Nie wyjeżdżam, ale dziś przyjeżdża moja żona z teściową.

W aptece długa kolejka, w niej młody chłopak. Wreszcie jego kolej:
- Poproszę prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, może wiśniowe. Nie nie, może bananowe...
I tu oddzywa się starsza pani stojąca w kolejce:
- Synku będziesz pier**lił, czy kompot gotował?

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił.
- Panie, daj pan dwie, jej mama podobno też fajna dupa!
Chłopak trafia do domu swojej dziewczyny. Zostaje przedstawiony rodzinie.
Siadają przy stole i następuje poczęstunek. Po godzinie dziewczyna nie wytrzymuje, przeprasza i prosi gościa ze sobą:
- Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany... Cały wieczór nic nie powiedziałeś tylko patrzyłeś w podłogę. Nigdy więcej cię nie zaproszę!
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do was nie przyszedł.

Przychodzi mała dziewczynka do apteki i mówi:
- Poproszę prezerwatywę.
- Ale to nie jest dla dzieci! A poza tym, dlaczego masz mleko na ustach?

- Tato, znalazłem babcię.
- Tyle razy Ci mówiłem - nie kop w ogródku!

Mister - <14UTCŚrodaUTC2008-08-06T18:51:14+00:0031 8pm08UTC=

Przed najwazniejszym psim wyscigiem sezonu wlascicielowi zdechl jego najszybszy chart. Zdesperowany ruszyl w kierunku fermy chartow w celu zakupu zastepcy, niestety pech chcial, ze zaden z chartow nie nadawal sie do walki. Zalamany juz mial wracac do domu, gdy droge zastapil mu maly buldog i z blagalnym wzrokiem zawolal:
- Wez mnie, wez mnie! Jestem maly, ale szybki, zaden, nawet najsprawniejszy chart nie ma ze mna zadnych szans. Wygram dla Ciebie kazdy wyscig!
Coz mial facet zrobic, wzial buldoga..
Nadszedl dlugo oczekiwany dzien wyscigu. Na starcie same dorodne, dlugonogie, umiesnione charty ..no i buldog.. Wystrzal startera, ruszyly. Charty pedza do przodu, natomiast buldog juz na starcie zostal z tylu, ledwo biegnie biedaczysko, jego male nozki potykaja sie o kazda nierownosc, zasapal sie, zlapala go kolka. Kolejne charty zaczely go dublowac..
Na mecie zalamany wlasciciel podbiega do buldoga i zrozpaczony pyta:
- Co sie stalo buldogu, czemu nie wygrales?
- Nie wiem...

Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!


W pewnej podlubelskiej, zabitej dechami wsi mieszkał chłopak o imieniu
Józek, który w okolicy był traktowany jako wielki znawca kobiet i taki
swoisty "arbiter elegantiarum" w sprawach seksu. Kiedyś na zabawie w
remizie do Józka popijającego sobie spokojnie mózgojeba podchodzi kolega
z sąsiedniej wsi i pyta :
- Józuś, widziś tamtą dziewczynę? Jak myślisz czy ona bierze do gęby?
Józek wstał zza stołu, poszedł w kierunku wskazanego dziewczęcia,
obejrzał ją z każdej strony, wrócił i odpowiada:
- Bierze.
- Józuś, ty to jesteś ekspert - ale powiedz mi po czym ty to poznałeś?
- Proste - gębę ma, znaczy bierze.


Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie
> nowożency.
> Jeden z chłopców mówi:
> - Patrz jaki teraz będzie czad!
> Po czym biegnie do pana młodego i woła:
> - Tato, tato!

Przepis na ciasto bananowe

Składniki:
- 2 śmiejące się oczka,
- 2 zgrabne nóżki,
- 2 kochane rączki,
- 2 twarde kontenery z mlekiem,
- 2 jajka,
- 1 wyściełana futerkiem miska do mieszania,
- 1 twardy banan.

Wskazówki:
1. Spójrz głęboko w śmiejące się oczka.
2. Rozdziel dwie zgrabne nóżki dwiema kochanymi rączkami.
3. Ściskaj i masuj kontenery z mlekiem bardzo delikatnie, aż wyściełana futerkiem miska do mieszania będzie dobrze natłuszczona (sprawdzaj w regularnych odstępach czasu palcem).
4. Delikatnie dodawaj twardego banana do miski, pracując nim w przód i w tył, aż do ubicia piany (dla lepszych rezultatów wyrabiaj w międzyczasie kontenery z mlekiem).
5. Gdy temperatura wzrośnie, wsuń banana głęboko do miski i nakryj jajkami (pozwolić aby wszystko przesiąkło - byle nie przez cala noc).
6. Ciasto będzie gotowe gdy banan stanie się miękki. Powtarzaj kroki od trzeciego do piątego lub zmieniaj miski do mieszania.

Uwaga:
Jeśli pieczesz w nieznanej kuchni wyczyść dokładnie przybory kuchenne przed i po użyciu. Nie wylizuj miski do mieszania po użyciu.
Jeśli ciasto zbyt urośnie, ulotnij się z miasta...



Cała prawda o tajemniczym zatrzymaniu Piotra Ś. i Radosława M.

Polską wstrząsnęła ostatnio awantura wywołana w Mielnie przez polskich piłkarzy, Majdana i Świerczewskiego, oraz ich rzekomy atak na policję. To nieprawda - dotarliśmy do prawdziwego świadka tego zdarzenia. Oto jego opowieść:
"Po zakończonym treningu udaliśmy się razem z kolegami na mszę wieczorną do miejscowego kościoła, gdzie po spowiedzi, komunii i trzykrotnym odmówieniu różańca leżeliśmy krzyżem do północy.
Po odśpiewaniu kilkunastu nabożnych pieśni w ciszy i skupieniu wracaliśmy do naszych cel. Niektórzy z nas snuli plany na kolejny dzień. Rano msza, skromne śniadanie i trening, potem spotkania z młodzieżą, w tym prelekcje o szkodliwości alkoholu i narkotyków, po obiedzie znów trening i kolejna msza, tym razem w intencji PZPN, podczas której Radek miał po raz pierwszy wystąpić w roli ministranta. Przygotowywał się do tej trudnej i odpowiedzialnej służby kościelnej przez ostatni rok. Piotrek jest najstarszym ministrantem, więc to on wprowadzał Radka i resztę grupy w arkana tej sztuki.
Właśnie przechodziliśmy koło nocnego klubu, czy też dyskoteki, kiedy usłyszeliśmy przeraźliwe krzyki dobiegające ze środka. Piotr jako dobry chrześcijanin postanowił, że mimo całej odrazy, jaką wywoływało w nas to miejsce, zajrzy do środka.
Być może ktoś potrzebuje pomocy. My tymczasem czekaliśmy na niego na zewnątrz, modląc się po cichutku. W środku Piotr ujrzał dantejskie sceny, grupa wrzeszczących, pijanych policjantów szarpała niewinnych, przerażonych ludzi. Piotr rzekł:

- Co czynicie? Nie widzicie, że cierpią niewinni?

- Spadaj - odpowiedzieli policjanci chórem.

- Zaprawdę powiadam wam, ostawcie te oto baranki, a na ich miejsce zabierzcie mnie.

Po tych słowach pijani żandarmi rzucili się na niego i dłuższy czas bili bez słowa. A gdy zobaczyli, że traci przytomność porwali stojącą na barze butelkę alkoholu i siłą napoili nieprzytomnego Piotra. Tymczasem niepokój ogarnął serca pozostałych na zewnątrz. Dwaj z nich, młodzi jeszcze i z tego powodu dość porywczy, nie wytrzymali i pobiegli szukać swego przyjaciela.
To co ujrzeli zmroziło ich serca. Na podłodze skrwawiony i zakuty w kajdany leżał ich przyjaciel.

- Czemuż go uwięziliście? Czyż zrobił wam co złego? - pytał ze łzami w oczach Radosław.

Rozwścieczeni policjanci przestali kopać leżącego Piotra i spojrzeli pytająco na swego herszta.

- Brać ich! Zabieramy wszystkich - warknął.

A dalej to już znacie z relacji telewizyjnej. Amen."

Bart - <16UTCSobotaUTC2008-08-09T09:17:16+00:0031 8am08UTC=

W ubiegłą sobotę Sąd Najwyższy Kaliforni skazał w trybie przyspieszonym na karę 25 lat więzienia zatrzymanego ostatnio przez policję, nieuchwytnego od 10 lat, groźnego hakera John’a Kinnley’a. Kinnley został natychmiast po rozprawie przewieziony do San Quentin State Prison koło San Francisco i osadzony. Według danych centralnego komputera FBI jutro o 12:30 przestępca po odbyciu w całości zasądzonej kary wychodzi na wolność.



„Mecz rozpoczynający sezon był bardzo zacięty i emocje doprowadziły do tego, że zapas piwa skończył mi się już po 30 minutach pierwszej połowy. Korzystając z przerwy po faulu na naszym pomocniku pobiegłem szybko do pobliskiego sklepu i zakupiłem jeszcze kilka butelek. Jak wróciłem było już 2:0 dla nich. No cóż, po raz kolejny okazało się, że bramkarz powinien cały czas bronić dostępu do własnej bramki...” - powiedział Radek Majdan w pomeczowym komentarzu dla „Faktu”.



Magik przyjmowany jest do cyrku.
- W jakich numerach się Pan specjalizuje? – pyta dyrektor cyrku.
- Moja specjalność to przecinanie kobiet piłą na pół...
- Ma pan rodzeństwo? – dyrektor zaczyna „z innej beczki”
- Tak, dwie przyszywane siostry.

Mister - <04UTCWtorekUTC2008-08-12T08:39:04+00:0031 8am08UTC=

Po pustyni czołga się spragniony chłopak.Nagle widzi przed sobą małą chatkę.Doczołgał się do niej i puka do drzwi. Otwiera mu mały chłopiec i mówi:
-Nie mogę cię wpuścić, rodzice mi zabronili.
-Och chłopczyku, proszę cię tylko o szklankę wody.-prosi spragniony chłopak.Więc chłopczyk idzie i wraca z szklanką wody w ręku.Ale chłopak prosi go jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze...aż za siódmym razem, kiedy prosi o jeszcze jedną szklankę wody, chłopiec mówi:
-Rodziców nie ma, ja nie dosięgam do kranu, a w sedesie woda już się skończyła




Z pamietnika posła...

Poniedziałek
Znów do roboty... Zaledwie zakończyła się poprzednia sesja parlamentu, pamiętam, śpiewaliśmy kolędy i dawaliśmy sobie podarunki pod choinkę, a tu znów już trzeba do roboty. Dzieciaki się śmieją, bo akurat zaczynają się im wakacje a ja muszę kisić się w ławce. No ale nic, trzeba przecierpieć te dwa albo i trzy tygodnie. Chyba wystąpię o dodatek za pracę w nadgodzinach. Kto to widział tyle tyrać.
Wtorek
Jak gorąco! Odparzyłem sobie pośladki o ławę. Wkurzyło mnie to i rzuciłem pomysł strajku. Oflagowaliśmy się, założyliśmy Poselski Komitet Strajkowy i ogłosiliśmy listę 22 postulatów, bez spełnienia których nie przerwiemy strajku. W razie niespełnienia postulatów zagroziliśmy głodówką rotacyjną, tzn. głodować będą po kolei wszyscy posłowie w godzinach 8-8.15 rano i 02-02.30 w nocy, oraz wszyscy w przerwach między posiłkami. Ci z ZCHN głosowali "za", bo w starszym wieku dobrze jest się czasem przegłodzić, ale pod warunkiem żeby głodówkę nazwać postem, bo poszczenie jest jak najbardziej zgodne z wartościami chrześcijańskimi.
Środa
Zachorował kolega z naszego klubu. Mówiłem mu, że langusty z kawiorem nie popija się litrem koniaku! Wysłaliśmy mu życzenia do szpitala: "Drogi kolego, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. 34 za, 5 przeciw, 2 się wstrzymało".
Czwartek
Wczoraj na balandze doszliśmy do wniosku, że właściwie zapomnieliśmy o jeszcze jednym postulacie: Żądamy podwyżki diet do przeciętnej płacy kongresmana i wypłaty jej w dolarach. Fuck! Okazało się, że kongresman zarabia mniej niż my. Wycofaliśmy postulat i nagłośniliśmy to jako wyraz naszej troski o społeczeństwo i jako przykład skromnych wymagań materialnych parlamentu.
Piątek
Kupili mi Mercedesa 500. Moi wyborcy przestaną się wstydzić, że jeżdżę jakimś marnym BMW.
Sobota
Obudziłem się zlany potem, ale po chwili okazało się, że to tylko sen. Nadal mam przy sobie - jak każdy mężczyzna - narzędzie gwałtu. Ufff.
Niedziela
Pod oknami wrzeszczeli rolnicy albo nauczyciele. Jeden motłoch, [***] z nim. Przeszkadzają w mszy i nie usłyszałem kto załapie się na kolejną wycieczkę do Rzymu z prezydentem. Wedle listy z naszej partii powinien jecha teraz szwagier ciotki mojego szofera, ale jak znam życie to pojedzie znów stryjenka wuja tego elektryka od maszynki do głosowania. Facet powiedział, że albo ją poślemy albo przestanie dodawać nam głosów.
Poniedziałek
Po paru piwkach jechałem sobie środkiem chodnika (przecież nie pojadę ulicą, bo o wypadek nietrudno) i jakiś palant potrącił mego Merca. Rodzinę ofiary obciążono kosztami naprawy.
Wtorek
Spotkanie z wyborcami. Obiecałem emerytom po 130 milionów renty. Bili brawo. Potem nazwałem prezydenta agentem. Bili brawo. Potem rzuciłem hasło "precz z żydostwem". Bili brawo. Potem powiedziałem, że solidaryzuję się z nimi, bo też zarabiam zaledwie 20 milionów. Bili - ale mnie. Okazało się, że oni wprawdzie zarabiają 20 mln lecz rocznie. Muszę uważniej czytać notatki jakie mi robią w biurze.
Środa
Zgłosiłem votum nieufności w stosunku do rządu. Na szczęście koledzy powiedzieli mi, że pięć dni temu obaliliśmy tamten rząd i teraz jestem wicepremierem. Nawet nie wiedziałem. Powiedziałem, że się pomyliłem. I tak wszyscy spali.
Czwartek
Dzisiaj głosowaliśmy nad jakąś ustawą czy podatkiem; nie pamiętam. Czytałem sobie "NIE" i nagle widzę, że kamerzysta usiłuje sfilmować jak ktoś obok mnie głosuje na dwie ręce i jedną stopę. A to sukinsyn! Kamerzysta. Usiłuje manipulować opinią publiczną. Wezwałem i opieprzyłem. Jej, jak ja to lubię!
Piątek
Prezydent zrobił aluzję, że już dawno nie całowaliśmy go w dupę. Powiedział - bezczelny - że jakby co, to rozwali ten cały parlament siekierą. Cham ze słomą w butach. Nie pomyślał, że musiałbym wtedy wrócić do tej kanciapy na budowie i dalej robić za stróża nocnego.
Sobota
Zawiązaliśmy koalicję. Ja i ta blondyna z KPN... czy może z PSL? Cholera ją wie. Szybko uzgodniliśmy wspólny punkt widzenia i znaleźliśmy płaszczyznę porozumienia. Ruchy frykcyjne... pfu, frakcyjne, odchodziły aż dudniło. Ona trochę narzekała, że obtarła sobie kolana na klęczniku, gdy ładowałem ją od tyłu, ale co tam, dla dobra Polski można pocierpieć. Miło było, ale potem okazało się, że to komunistka! Jak Bozię kocham! W środku była całkiem różowa, a miejscami nawet czerwona! Zdekomunizowałem ją przez okno.
Niedziela
Grałem w karty z szefem klubu bezpartyjnych katolików, albo niekatolickich partyjnych. Nigdy się nie mogę w tym połapać. Wygrałem dwa etaty wice wojewody (koledzy się ucieszą!), 15-minutowe "okienko" w TV zaraz przed "Kołem Fortuny", podróż z prezydentem do Gwadelupy i służbową hondę accord, ale starą, bo ma już pół roku i 10,000 na liczniku. Będzie dla szwagra, bo pieni się, że ma posła w rodzinie i nawet nie jest jeszcze ambasadorem. Tamtemu łyso było, więc dałem mu potem wygrać w tym głosowaniu nad budżetem. Zabrano emerytom połowę szmalu i podniesiono podatki do 95% Niezły interes zrobiłem, może nie?
Poniedziałek
Łotr! Sukinsyn bez czci i sumienia! Ta honda ma 35.000 na liczniku i popielniczkę pełną petów; a co gorsza prezydent odwołał wizytę w Gwadelupie, o czym wcześniej nie wiedziałem. Jakże pazerni i nieuczciwi bywają niektórzy nasi wybrańcy społeczeństwa.
Wtorek
Ciekawa inicjatywa. Zgłoszono projekt by tytuły senatora i posła przechodziły z ojca na syna. Oczywiście ślubnego. Hmmm, trzeba to przemyśleć. Jak by to ładnie nazwać, żeby ten motłoch się nie pienił... "proces płynnej sukcesji władzy"... nie, to jeszcze nie to. Ale poczekamy, poczekamy, nie ma co się śpieszyć...
Środa
Zadzwoniłem na posterunek i dla żartu powiedziałem, że w kiblu jest bomba. Ile było radości i zamieszania! A przy okazji wydało się, że Moczulski nosi damskie majtki w kwiatki z czarną koronką i podwiązki. Tylko dlaczego na szyi?
Czwartek
Dziś zatrzymał mnie policjant, bo podobno przejechałem światła albo przechodnia. Dobrze, że mi zwrócili uwagę koledzy, bo wlókłbym tego gościa aż pod sam Sejm. Powiedziałem policjantowi, że nie mam do niego urazy i raczej go nie wywalę z roboty. Czasem trzeba zdobyć się na jakiś wielkoduszny gest.
Piątek
Boże jak nudno! Graliśmy w pingponga i w okręty, a później w chowanego i berka. Potem niestety włączono kamery i trzeba było siedzieć w ławach i udawać, że się słucha. A gość na ambonie, pardon, mównicy, udawał, że wie o czym mówi.
Sobota
Ciężki kac.
Niedziela
Klin klinem!
Niedziela
O Jezu?! Cały tydzień piłem?!
Poniedziałek
Przypomniało się nam, że strajkujemy. Postanowiliśmy nasze postulaty złożyć prymasowi albo prezydentowi. Niestety prymas akurat wyjechał do Rzymu. Na szczęście prezydent właśnie wrócił z Rzymu, więc daliśmy mu nasze żądania. Stasiu umie pisać, więc wykaligrafował je na kawałku papieru. Lech podziękował i zawinął sobie w niego śledzika. Ale powiedział, że mu Wachowski poczyta, bo umie, a nawet lubi.
Wtorek
O kurczę! Przeczytał! Powiedział, że się w pełni z nami zgadza, przyłącza do strajku i staje na jego czele. Chce tylko żebyśmy ustawili mu jakiś płotek, przez który sobie poskacze dla formy. Tylko niewysoki. No i musi by ksiądz Cybula, albo jeszcze lepiej śledzik z Cybulą i pół literka.
Środa
Czasowo zawiesiłem strajk, bo mi wątroba strasznie łupie. Do cholery z taką głodówką! Ileż można "przyjmować tylko płyny". Jak tu pić bez zagrychy?!
Czwartek
Wstaliśmy wszyscy w złym humorze. Te gnoje cała noc wyły pod hotelem. Kapitalizm im się nie podoba! We łbach się im przewraca. Ale my im pokażemy! Zebraliśmy się, i raz - dwa - zgłosiliśmy wotum nieufności wobec społeczeństwa, rozwiązaliśmy je i wybraliśmy sobie nowe. Teraz można żyć!

Mister - <44UTCWtorekUTC2008-08-12T19:12:44+00:0031 8pm08UTC=

Dlaczego wymyślono białą czekoladę ?
- Żeby się murzyn mógł upierdolić...


Dałem osobno żeby nie zginął w tłumie... 8-)

Bart - <50UTCPiątekUTC2008-08-15T20:01:50+00:0031 8pm08UTC=

dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".

Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni.

Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy.

Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.

Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę.
Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami.

Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności.

Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.

W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.

Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho".

Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym.

Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.

"Zabrać się do czegoś od strony dupy" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.

Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy.
Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

Di - <45UTCSobotaUTC2008-08-16T15:29:45+00:0031 8pm08UTC=

Co robią Kaczyńscy na korcie tenisowym ... ???

... grają w siatkówkę ehehehhehehe

Dziubas - <32UTCSobotaUTC2008-08-16T15:54:32+00:0031 8pm08UTC=

o jaki tekst hahahahhahaha dobre.
Rafa - <23UTCPiątekUTC2008-08-22T19:32:23+00:0031 8pm08UTC=

Ale jaja z FORUM LEGII



~ e(L)i

[2008-08-22 13:51:32]
odpowiedz

Legia doprowadza mojego meza do szału... Jak można mu pomóc?

wojtula [2008-08-22 13:55:22] [odpowiedz]
założyć koszulkę widzewa i sie mu wypiac!!! chłopina sie wyżyje i bedziesz miała spokoj:))

Dziubas - <30UTCPoniedziałekUTC2008-08-25T14:49:30+00:0031 8pm08UTC=

Humor miesiąca : mam 7 dni na napisanie pracy licencjackiej :D:D
Adik - <19UTCWtorekUTC2008-08-26T20:08:19+00:0031 8pm08UTC=

Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mówi do księdza: to niemożliwe, że żyjemy...
Ksiądz: no właśnie - to musi być znak od Szefa...
Rabin: tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
Ksiądz: tak, koniec waśni miedzy religiami...
Rabin (wyciąga piersiówkę): napijmy się, żeby to uczcić.
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddal rabinowi.
Rabin zakręcił i schował.
Ksiądz: a ty ??
Rabin: a ja poczekam, aż przyjedzie policja.



do spowiedzi przychodzi pewien męszczyzna.
- prosze ksiedza, zyję z kobietą..., bez ślubu
- nie ładnie..- odpowiada ksiądz
- ale nie uprawiamy seksu, tylko sie o siebie ocieramy...
ksiądz bez namysłu odpowiada:
- mój synu, ocieranie to to samo co wkładanie. odmów za pokutę kilka paciorków i daj 100 zł na msze.
męszczyzna odszedł od konfesjonału, zmówił pacież i wyszedł.
ksiądz nieufny pobiegł za nim i zauważył, ze jednak ów męszczyzna nie dał na msze...
- dlaczego pan nie włożył nic do skarbonki ?- pyta ksiądz
- nie włożyłem ale potarłem, sam ksiądz powiedział, że ocieranie to to samo co wkładanie...

Bart - <24UTCSobotaUTC2008-08-30T18:37:24+00:0031 8pm08UTC=

- Jak trzech programistów może w prosty sposób zrobić biznes? Jeden pisze wirusy, drugi antywirusy!
- A trzeci?
- Trzeci? Systemy operacyjne, pod którymi to wszystko działa

Bart - <43UTCNiedzielaUTC2008-08-31T14:29:43+00:0031 8pm08UTC=

Farmer John celebrował Święto Dziękczynienia w nieco staromodny amerykański sposób. Zaprosił wszystkich sąsiadów, zrobił zarąbistą imprezkę - goście bawili się jak nigdy dotąd...
Potem zastrzelił ich wszystkich i zajął ich ziemię.

Mister - <58UTCWtorekUTC2008-09-02T22:06:58+00:0030 9pm09UTC=

W pubie o bardzo ciemnym wnetrzu siedzi przy barze znudzony facet ipopija drinka.. Czuje, ze obok tez ktos siedzi, wiec zagaduje:

- Eee, opowiedziec ci dowcip o blondynce?

Na to glos (kobiecy):

- No mozesz. Ale musisz wiedziec, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70kg wagi i jestem naprawde silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na codzien ciezary. A jeszcze dalej przybarze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu.Dalej chcesz opowiedziec ten dowcip?

- Facet pociaga powoli ze szklanki, mysli i mowi:

- Nie, juz nie... Pierdole, nie bede go trzy razy tlumaczyć.





Na łożu śmierci leży 80-latek kochany mąż, ojciec i dziadek.
To jego ostatnie chwile przy życiu.
Dokoła zebrała się cała rodzina.
Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilka prawnucząt.
Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit, tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę...
Aż nagle cisze przerywa dziadek i rzecze:
Zdradzę wam swój największy sekret.
Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny.
Miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie.
Ale pewnego wieczora znajomy rzekł do mnie:
- Ożeń się i załóż rodzinę, bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci.
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się.
Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną..
Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Tamte dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr. I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci, wiecie co
- Co - Wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka
- Pić mi się kurwa nie chce !!!!!!



Góralskie wesele - oczywiście, jak to bywa na weselu, wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie... Zeznaje drużba: Tańczę sobie z panną młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu jej kopa między nogi... Sędzia: To musiało zaboleć... Drużba: Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!



Po czym poznać, że kobieta z Etiopii jest w ciąży? - jak wyjmuje tampaxa to jest on zjedzony do połowy...

Mister - <49UTCCzwartekUTC2008-09-04T11:53:49+00:0030 9am09UTC=

Drogi Mężu:
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre..
Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie
otrzymałam za to nic dobrego.
Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie
i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę.
Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową
fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso
i mam na sobie
nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie
minuty i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu.
Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem
albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś.
Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!

Twoja Była Małżonka.
.

.

.Dwa dni później…

.



Droga Była Małżonko:
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list.
To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej
kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy
epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby
na to nie patrzeć.
Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym
tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w
stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione
mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia
wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem
Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną.
Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano
pożyczyłem
mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł.
Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić.
Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy
jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było.
Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że
właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik
powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym
powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem
trzymaj się.

P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina.
Mam nadzieję, że to nie problem.

Podpisano - Bogaty Jak k***a mać i Wolny!

Bart - <17UTCSobotaUTC2008-09-06T19:44:17+00:0030 9pm09UTC=

Leci orzeł. Władca nieba. Dumny ptak. Macha skrzydłami i sunie naprzód nie rozglądając się na boki. Nagle podlatuje do niego wróbel i siada mu na plecy. Orzeł powoli odwraca głowę, spogląda pytająco-gniewnym wzrokiem na wróbla, ale sądząc, że to po prostu jakieś nieporozumienie, sunie dalej. Po chwili odwraca się ponownie i widzi, że wróbel nie tylko nie odleciał, ale ucina sobie drzemkę.
Orzeł, w nadziei, że wróbel po prostu zmęczył się, prostuje głowę, podnosi ją dumnie i kontynuuje lot. Po pewnym czasie odwraca się znów i widzi, że wróbel obudził się i przypalił papieroska. Patrzy na niego zdziwiony, a wróble:
- Czego się, k*rwa, gapisz? Drogi pilnuj!


Komuna. W lesie wielkie poruszenie, bo dotarła do robaczków informacja, że niedługo w Polsce wylądować ma stonka z Ameryki. Szybko owady ustaliły, że trzeba znakomitego gościa z zagranicy jakoś godnie przyjąć. Wybrano więc żuczka, bo troszkę mówił po angielsku, żeby robił za komitet powitalny.
Na polanie w końcu wylądował samolot, zatrzymał się wśród oniemiałych mieszkańców lasu. Wysiada stonka. W końcu ktoś przerwał paraliż i wypchnął z grupy do przodu żuczka, żeby coś powiedział. Ten nieśmiało kalecząc angielski:
- " ee... hello, how do you do?"
Na co stonka:
- " A idi ty w pizdu..."

Mister - <56UTCCzwartekUTC2008-09-11T14:41:56+00:0030 9pm09UTC=

- Mamo, dlaczego ta zupa świeci? - pyta się Jaś.
- Bo to barszcz ukraiński - odpowiada mama.



W szpitalu leży kobita w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej miejsca intymne wykres fal mózgowych się zmienia. Poinformowala o tym męża z propozycją że mógłby zastosować stymulację polegającą na seksie oralnym. Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził. Wszedł do pokoju żony, a pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski. Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...


Jak jest róznica między nagą białą kobietą, a nagą czarną kobietą?
Pierwsza ląduje na okładce Playboya, a druga na okładce National Geographic...



Dwóch facetów i kobieta...
Po katastrofie dużego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych wysepkach wylądowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielił ich tak, że na kolejnych wyspach wylądowali:
- dwóch Włochów i jedna Włoszka,
- dwóch Francuzów i jedna Francuzka,
- dwóch Niemców i jedna Niemka,
- dwóch Greków i jedna Greczynka,
- dwóch Anglików i jedna Angielka,
- dwóch Bułgarów i jedna Bułgarka,
- dwóch Japończyków i jedna Japonka,
- dwóch Chińczyków i jedna Chinka,
- dwóch Amerykanów i jedna Amerykanka,
- dwóch Irlandczyków i jedna Irlandka.
Miesiąc później zaszły na tych wysepkach następujące wydarzenia:
- Jeden Włoch zabił drugiego w walce o Włoszkę.
- Dwaj Francuzi i Francuzka żyją szczęśliwie i tworzą menage-a-trois.
- Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokładny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i przestrzegają go dokładnie.
- Dwaj Grecy śpią ze sobą, a Greczynka gotuje i sprząta.
- Dwaj Anglicy czekają, aż ktoś ich przedstawi Angielce.
- Dwaj Bułgarzy popatrzyli na Bułgarkę, potem popatrzyli na bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bułgarkę, weszli do wody i zaczęli płynąć przed siebie.
- Dwaj Japończycy wysłali faks do Tokio i czekają na instrukcje.
- Dwaj Chińczycy otworzyli aptekę, restaurację, pralnię i zapłodnili Chinkę, żeby dostarczyła im pracowników.
- Dwaj Amerykanie zastanawiają się nad popełnieniem samobójstwa, ponieważ Amerykanka ciągle skarży się na swoje ciało, mówi o prawdziwej naturze feminizmu, o tym, jak może robić wszystko, co oni mogą robić, skarży się na potrzebę spełnienia, równy podział obowiązków domowych, jak palmy i piasek sprawiają, że wygląda grubo, jak jej ostatni chłopak szanował jej zdanie i traktował ją lepiej niż oni to robią, jak poprawiają się jej kontakty z matką, jakie są podatki i że nie pada.
- Dwaj Irlandczycy podzielili wyspę na cześć północną i południową i zbudowali gorzelnie. Nie pamiętają, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej whisky wszędzie robi się mglisto. Ale są szczęśliwi, bo przynajmniej Anglicy nie mogą się dobrze bawić.



Czernobylski las. Przez ostępy, głośno tupiąc, przedziera się Czerwony Kapturek - około trzech metrów wzrostu, bary szerokie na dwa metry, dwudniowy zarost na twarzy, dwa grube warkocze.
Na spotkanie jej, jak to w bajce, wyszedł wilk - maleńki, wychudzony, zabiedzony, oczy wielkie ze strachu.
Czerwony Kapturek basem:
- A ty, tego... co... pierożki chcesz mi zabrać?
Wilk, trzęsąc się ze strachu:
- Nnnnie...
Kapturek groźniej:
- A co, zgwałcić może chcesz?
Wilk, przysiadając ze strachu:
- Nnnnie... Nnnnoo ccco ttyyy...
Czerwony Kapturek, zadzierając spódnicę:
- No masz, chociaż obciągnij.

Bart - <03UTCSobotaUTC2008-09-13T16:50:03+00:0030 9pm09UTC=

Jeden z klubów polskiej ekstraklasy. Trener popijając w gabinecie prezesa koniaczek marzycielskim tonem zwraca się do szefa:
- Ech, gdybyśmy mogli kupić Ronaldinho.
Prezes otwiera szufladę wyciąga z niej listę arbitrów dopuszczonych przez PZPN do sędziowania w sezonie 2008/09, dłuższą chwilę ją przegląda i mówi.
- Ale tu, ku*wa, takiego nie ma.


Idzie policjant koło piaskownicy i słyszy, jak jeden chłopczyk do drugiego mówi:
- Michał, a wiesz czym się różni policjant od osła?
Stróż prawa łapie go za ucho:
- No, czym się różni, gówniarzu!?
- Niczym, niczym, panie władzo!!!
- No, ja myślę...

Bart - <10UTCSobotaUTC2008-09-13T16:55:10+00:0030 9pm09UTC=

Wsiada nabombowany gość z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi:
- Gdzie? A za bilet?
Gość podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi:
- Za bilet!!!


Zajęcia z BHP na wydziale budownictwa. Profesor do studentów:
- Jesteście kierownikami budowy. Na waszych oczach ze schodów spada murarz i ginie na miejscu. Jakie są wasze pierwsze kroki?
Studenci:
- Wezwać karetkę!
- Wezwać policję!
- Poinformować rodzinę!
Profesor:
- Nałożyć trupowi kask i pasy zabezpieczające. Inaczej policja przyjedzie do was...

Adik - <12UTCSobotaUTC2008-09-20T22:19:12+00:0030 9pm09UTC=

Na śląsku idzie pijany chłop przez cmentarz i nagle widzi coś takiego żółtego.
- Coś Ty jest? - pyta.
- Jo jest mara.
- A czemuś Ty jest tako żółto?
- A bo jo umarła na żółtaczka.
- A... Ida dalej.
Idzie dalej i widzi coś takiego czerwonego.
- Coś Ty jest? - pyta.
- Jo jest mara.
- A czemuś Ty jest tako czerwono?
- A bo jo umarła na czerwonka.
- A... Ida dalej.
Idzie dalej i nagle widzi taką niebieską marę.
- Huhu, huhu... A na coś Ty umarła?
A mara mówi:
- Obywatelu, poproszę wasz dowód osobisty!

Wchodzi kobieta do baru i krzyczy do swojego pijanego męża:
- Ta knajpa to Twój grób, alkoholiku jeden.
- To chociaż w grobie daj mi spokój

- Babciu, czy dziadek jest mechanikiem?
- Nie wnusiu.
- Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem.


Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów
- RĘKOMA!


Po ostrej imprezie przychodzi trzech kumpli do burdelu. Proszą o trzy kobiety.
- Mamy tylko dwie - odpowiada im alfons, ale mamy jeszcze gumową lalę.
- Bierzemy je, a lalę damy Frankowi. Jest tak pijany, że nie zauważy różnicy.
Następnego dnia spotykają się i opowiadają jak było:
- No, spoko - mówi pierwszy.
- Moja też była ok - opowiada drugi.
- A moja była jakaś dziwna - skarży się Franek. Ja ją ugryzłem w cycka, a ta z piskiem wyleciała przez okno.

Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie?! - odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramkę fotografii jakiegoś mężczyzny.
- To Twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.


Jak pijemy:
- Anorektyk - nie zagryza.
- Egzorcysta - pije duszkiem.
- Grabarz - pije na umór.
- Higienistka - pije tylko czystą.
- Ichtiolog - pije pod śledzika.
- Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
- Ksiądz - pije na amen.
- Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
- Lekarz - pije na zdrowie.
- Matematyk - pije na potęgę.
- Ornitolog - pije na sępa.
- Pediatra - po maluchu.
- Perfekcjonista - raz, a dobrze.
- Pilot - nawala się jak messerschmit.
- Syndyk - pije do upadłego.
- Tenisista - pije setami.
- Wampir - daje w szyję.
- Wędkarz - zalewa robaka.
- Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.


Kto Ty jesteś?
- Pijak mały.
Jaki znak Twój?
- Trzy browary.
Gdzie Ty mieszkasz?
- Pod ławeczką.
Czym się bronisz?
- Buteleczką.


Informatyk staje przed komputerem wyposażonym w synchronizator mowy i słyszy:
- Proszę wprowadzić hasło...
Informatyk wystukuje hasło: penis.
Na to komputer:
- Przykro mi, ale Twoje hasło jest zbyt krótkie.

Mister - <57UTCWtorekUTC2008-09-23T19:20:57+00:0030 9pm09UTC=

Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie.
- Zaraz, zaraz... Miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

Bart - <57UTCŚrodaUTC2008-10-01T09:24:57+00:0031 10am10UTC=

Porwanie rosyjskiego samolotu dzień po dniu


Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę

Bart - <52UTCSobotaUTC2008-10-04T08:25:52+00:0031 10am10UTC=

Pewna gazeta zorganizowała konkurs na najpopularniejszy toast.
Wyróżnienia przyznano:
- 100 lat!
- Na zdrowie!
- Pijemy, by nasze dzieci miały bogatych rodziców!
- Chlup, w ten głupi dziób!
A wygrało:
- Pij ku*wa!



Do komisariatu policji przychodzi Murzyn i mówi:
- Skradziono mi rower.
- Czy miał dzwonek?
- Niee.
- A światła odblaskowe?
- Niee.
- W takim razie płacisz mandat...

Dziubas - <15UTCSobotaUTC2008-10-04T11:17:15+00:0031 10am10UTC=

Do Etiopii przyjezdza Swiety Mikołaj i pyta dzieci:
-kolacja zjedzona?
-nie...
-no to nie bedzie prezentów...

Ulubiona kapela żydowska?
- Judallica
- Red hot czyli komora
- Gaz n' roses.
- Gazowsze.
- Gazik (żydowski raper)
- Iron Majdanek.
- Kremator.

co mają wspólnego ku klux klan i nike?
To i to sprawia ze murzyni szybciej biegają.

Rozmowa dwóch złodziei:
-Jakiego masz kompa?
-Srebrnego.
-No ale jaki jest?
-Szybki.
-kurcze no , ty mnie nie rozumiesz. Jaki masz procesor ?
-Siwy.
-Kurwaaaaaaa. Ile masz ram ?
-Jedną, kupiłem dzisiaj bo tylko Rama była , nie było Delmy.
-Jezu ! A ile masz lat?
-Dali mi 3 , jeszcze 1 rok i wychodze,
-Nie kapuje cie koleś!
-Wiem , Rudy na mnie wykapował!

Dziki zachód. Brutalne morderstwo murzyna.
Pieć kul w głowie, dziesieć w ciele.
Dziennikarze pytaja szeryfa co sie stało.
Szeryf na to:
- Odkąd żyje na tym świecie, tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem

Idzie Polak i widzi wymiotującego Murzyna opierającego się o drzewo. Podchodzi i pyta:
- Co, wczoraj była imprezka?
- Taaaak...
- I troche przesadziłeś?
- No taaak...
- Pewnie chcesz do domu?
- O tak!
- To chodź, podsadzę cię...

Adik - <11UTCSobotaUTC2008-10-04T20:25:11+00:0031 10pm10UTC=

Anglik, Amerykanin i Rosjanin zakładają się, kto opowie największą bzdurę.
- Dżentelmen z Londynu... - rozpoczyna Anglik - przepłyną Atlantyk w zwykłej wannie.
- Dżentelmen z Bostonu... - przebija Amerykanin - skoczył z otwartym parasolem z dachu wieżowca i cały czas paląc cygaro wylądował bezpiecznie na ziemi.
Zabiera głos Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrałeś - mówi Anglik.
- Wygrał - zgadza się Amerykanin.

Przylatuje UFO do USA:
- Witam jestem ufoludkiem, tu jest mój statek. Przybyłem żeby was okraść.
- Eee... Nie okradaj nas - jedź do Rosji, tam to będziesz miał łupy.
Jedzie do Rosji, wysiada:
- Witam jestem ufoludkiem, tu jest mój statek. Przybyłem żeby was okraść.
- Eee... nie okradaj nas, jesteśmy dużym państwem, ale musimy się jakoś trzymać - jedź do Polski.
Jedzie do Polski:
- Witam jestem ufoludkiem, to jest... k***a! Gdzie mój statek?


Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie.
Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci, ale przeszedł.
Drugi Niemiec. Myślał, że nie wytrzyma, ale też jakoś przeszedł.
No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągnął gacie i wywalił wiewiórkę.
Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił.
Rusek:
- Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązkę, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy dziuplę to też wytrzymałem, ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie wytrzymałem.


Przychodzi Rusek do dentysty. Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał:
- Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić?
- Chciałbym alarm założyć.


Polak, Rusek i Niemiec spotkali diabła. Diabeł chciał zabrać ich do piekła, jednak w wyniku negocjacji pomiędzy nimi stanęło na tym, że wszyscy trzej mają założyć sklep, w którym będzie wszystko. Po roku diabeł zjawi się u każdego z nich i tego, który nie spełni tego warunku weźmie ze sobą. Zjawia się u Niemca, patrzy a On prowadzi prawdziwe Centrum Handlowe.
- Dobra Niemiec. Potrzebuję jakiejś sexy bielizny dla mojej żony.
Niemiec prowadzi go na stoisko z bielizną.
- Wybieraj co chcesz.
Diabeł wybrał i mówi:
- Potrzebuję też prawdziwego czołgu dla mojego syna.
Niemiec prowadzi go na podwórze do stoiska z militariami.
- Wybierz sobie.
- Wezmę ten. Chcę jeszcze kupić nic.
Niemiec nie miał nic i diabeł zabrał go ze sobą.
Poszli do Ruska. Sytuacja się powtarza,Rusek też nie miał nic, wobec tego wszyscy trzej poszli do Polaka.
I znowu ta sama sytuacja. Sexy bielizna, czołg.
Na pytanie diabła o nic Polak prowadzi go do piwnicy, gasi światło i pyta się diabła:
- Diabeł,widzisz coś?
- Nic.
- To bierz dwa kilo i spadaj.


Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździa w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Rusek i Niemiec.
Pierwszy zaczyna Niemiec. Uderza raz... dwa... trzy... - gwóźdź wbity. Drugi Polak: ... raz... dwa... - wbity. Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki: Raz... - wbity.
Następuje ogłoszenie wyników:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa złą stroną.

Adik - <10UTCSobotaUTC2008-10-11T23:02:10+00:0031 10pm10UTC=

Kolega podwozi kolegę nowym samochodem:
- nie wiesz, jak często trzeba zmieniać olej?
- nie wiem, ale mój kolega zmienia co 5 lat.
- a co ma?
- budę z frytkami.

Koszarowy zakład fryzjerski.
Na jednym z foteli fryzjer właśnie kończy golić porucznika.
- Pan porucznik życzy wodę kolońską?
- Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myśli, że byłem w burdelu.
Na to sierżant z sąsiedniego fotela:
- A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie.

Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu matrymonialnym:
- Poszukuje mężczyzny tak przystojnego jak Grigorij, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik.
Po miesiącu dostała odpowiedź:
- Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigorij, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!!

Sa dwa okopy: niemiecki i polski.
I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?
- Hmmmm... Moze Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wolaja:
- Hans!
- Ja!? - Szwab sie wychylil... JEB! Dostal kulke.
- Hans!
- Ja!? - JEB! Nastepny...
- Hans!
- Ja!? - JEB!
I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:
- Moze my tez tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?
- Moze Zdzichu?
- Ja gut!
I rycza:
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- JEB

Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów.
Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Oo.!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?

Mister - <24UTCCzwartekUTC2008-10-16T14:50:24+00:0031 10pm10UTC=

- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?


Idzie po lesie Iwan-Carewicz. Zobaczył żabę.
Nachylił się do niej i słyszy jej szept:
- Pocałuj mnie a zamienię się w piękną księżniczkę i zostanę Twoją żoną!
Pocałował Iwan-Carewicz żabkę, zamieniła się w rzeczywiście niebiańskiej urody królewnę. Iwan-Carewicz nie wydzierżył - chwycił ją w ramiona, zdarł odzienie i zaspokajał swoje chucie aż do wieczora. Po wszystkim ubrał się, wsiadł na konia z zamiarem oddalenia się. Ale powstrzymały go słowa księżniczki:
- Dokąd zamierzasz, mój księciu? - Kiedy ślub? Gdzie wesele?
Zdenerwował się Iwan-Carewicz na takie diktum, nie namyślając się wiele - jak na księcia przystało - walnął królewnę z lewej piąchy, poprawił prawą. Królewna wykonała potrójnego Axla, walnęła głową o ziemię i na powrót stała się żabą.
Iwan-Carewicz popatrzył, pomyślał, pokiwał głową, podniósł żabę z ziemi i wsadził ją sobie do kieszeni:
- Hmmm... - mruknął. - Podoba mi się ta sztuczka...


- Moje owieczki mają bielszą wełnę!
- Za to moje mają jej więcej.
- Moje jedzą mniej trawy!
- Moje zadawalają się gorszą.
- Moje pasą się zawsze w słońcu...
- Moje tyłem do wiatru.
- ?!? .. Ale moje dzięki temu są wygrzane i zdrowe!
- A moje mają ciaśniejsze dupki.
- Wygrałeś.


- Ambroży, bardzo chciałabym ci zrobić loda...
- To cudownie, Amelio! Rób, proszę...
- Nie rozumiemy się, Ambroży - marzę o tym by robić LODA a nie polizać patyczek...

Ksiądz Romek mi zdradził, że jest kryptogejem. Ależ się ucieszyłem! A kiedy zaprosił mnie do siebie, wprost nie posiadałem się z podniecenia. Wypachniony pobiegłem na plebanię.
Spotkanie zaczęło się niewinnie. Herbatka, ciasteczko, śmichy-chichy i tylko od czasu do czasu jakieś głębsze spojrzenie w oczy czy niby przypadkowe otarcie się ciałami. Jednak moje pożądanie rozbuchało się jak piec kowalski i musiałem nieco przyspieszyć bieg wydarzeń.
- Kryptogeju słodziutki, chcę zobaczyć, na co cię stać! - wyszeptałem zmysłowo.
Romek wziął mnie pod ramię i poszliśmy do kościoła. Zdziwiłem się, że nie puknął mnie na plebani, ale zarazem ucieszyłem, że trafił mi się szalony fetyszysta, a nie kolejny nudziarz. Jeszcze bardziej się podnieciłem, gdy zeszliśmy do podziemia świątyni - ależ mi się trafił zboczuch!
Jednak mój zapał jakby nieco się ostudził, kiedy Romek wszedł do jednej z krypt i zaczął ruchać truchło jakiegoś starucha.

Mister - <09UTCNiedzielaUTC2008-10-19T17:45:09+00:0031 10pm10UTC=

Pieknego,cieplego dnia wybral sie pewien gosc z zona do Zoo.Zona
naprawde piekna kobieta,makijaz,letnie,powiewna
sukienka,ponczochy....Gdy szli obok klatek dla malp,zobaczyli
goryla,ktory najwyrazniej oszalal na widok kobiety.Maz zauwazywszy
podniecenie malpy,zaproponowal zonie,aby zakrecila tyleczkiem.
Zona zrobila i wtedy malpa jeszcze bardziej zaczela szalec w klatce.
-Podciagnij sukienke i pokaz mu ponczochy!(goryl oszalal kompletnie).
Nagle facet lapie zone za wlosy i wrzuca do klatki i mowi:
-A teraz mu sie wytlumacz,ze boli cie glowa...


Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych

1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100 punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych ?

1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.



Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
kanapka z serem - 2,30,
kanapka z szynką - 3,00,
obciągnięcie dłonią - 5,00
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem.



- Cześć... Mateusz?
- Cześć, no Mateusz, a kto pyta?
- Twoja dziewczyna to Anka, tak?
- No tak, a co?
- Ty jej kupujesz tabletki antykoncepcyjne?
- No tak, ale o co chodzi i kim jesteś?
- Nieważne.. ja tak tylko... podziękować Ci chciałem.



Modlitwa wieczorna kobiety :
Ojcze nasz, który jesteś w niebie
Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie
Daj mi faceta i ma być bogaty
Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
Duze mieszkanie, a najlepiej willę
Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę
Oglądać romansy, biżuterię kupić
W życiu mym nie będzie mogł się nigdy upić
Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki
Ja wydaję kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara

Modlitwa wieczorna faceta :

Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku.
Ma być właścicielką sklepu monopolowego i mieć własny jacht i napalone
koleżanki nimfomanki. Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym chodzi


Główny Urzad Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wsród celników na temat
łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
"Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiace.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "sciany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "sciany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

Dziubas - <55UTCNiedzielaUTC2008-10-19T21:08:55+00:0031 10pm10UTC=

Hehehe te modlitwy mostrzowskie sie usmialem :)
Adik - <20UTCNiedzielaUTC2008-10-26T21:45:20+00:0031 10pm10UTC=

Kochanie, co byś zrobiła, gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę i cię zostawiła.
- Ok, trafiłem trójkę. Masz tu 8 zeta i Spier*

Leci prawnik, ksiądz i nauczyciel samolotem ze szkolną wycieczką. Nagle samolot zaczyna spadać. Są tylko trzy spadochrony.
- Oddajmy je dzieciom - woła nauczyciel.
- Pieprzyć dzieci! - krzyczy prawnik.
A ksiądz:
- A starczy nam czasu??

Przychodzi baba do lekarza, ten ja zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi....

Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic,
jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może
ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży,
nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...

Czym się różni nauczycielka od nauczyciela
Nauczyciel drapie się po dzwonku a nauczycielka po przerwie

List dziewczynek do mamy z koloni
Mamo nie martw się o nas bawimy się jak damy
-A jak nie damy to się nie bawimy!





Dziewica Orleańska poszła do piekła nawrócić diabłów.
po tygodniu pobytu w piekle dzwoni:
-Tu Dziewica Orleańska, zaczęłam palić.
Dzwoni w nastopnym tygodniu:
-Tu Dziewica Orleańska, zaczęłam pić.
Po kilku dniach znów dzwoni:
-Tu Orleańska...

Przyszedł Jasiu do burdelu i mówi do jednej z panienek:
- Proszę pani! Ja bym chciał uprawiać seks ale nie wiem jak to się robi...
- To idź do lasu i wal drzewa - tam się na pewno nauczysz jak to się robi
Po kilku dniach Jasiu wrócił dumny do burdelu i mówi do panienki:
- Chodź będziemy uprawiać seks!
- A wiesz już jak to się robi?
- Pewnie! Kładź się i wypnij dupę i nie gadaj tyle!
Ona wypięła się do tyłu jak najbardziej,
a Jasiu z całej siły kopnął ją w pizdę!
- Jasiu!!! Co ty robisz???
- Sprawdzam, czy nie ma szerszeni...

Chaos_44 - <29UTCPoniedziałekUTC2008-10-27T14:55:29+00:0031 10pm10UTC=

Damskie majteczki może i nie są najlepsza rzeczą na świecie, ale maja do niej bardzo blisko :-D
Dziubas - <51UTCPoniedziałekUTC2008-10-27T18:35:51+00:0031 10pm10UTC=

Od tej strony Cie nie znałem :mrgreen: :mrgreen:
Mister - <26UTCŚrodaUTC2008-10-29T09:08:26+00:0031 10am10UTC=

Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda się wokoło i coraz mniej zaczyna jej się podobać - naokoło pełno Rumunów! Wytrzeszczają oczy, ślinią się na jej widok. A, że to była rozgarnięta kromka chleba, skojarzyła szybko fakty i dawaj w długą! Rumuni za nią! To ona w boczną uliczkę! Oni za nią! Wpadła między podwórka, przemknęła wśród sznurów od bielizny, przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś dachu, zeskakuje, kluczy, wreszcie wpada na jakieś podwóreczko. Patrzy, a na leżaku leży schabowy i spokojnie się opala. Kromka:
- Stary, spieprzamy stąd! Gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka jak nie wiem, zjedzą nas na bank, mówię ci, spieprzajmy!
A schaboszczak rozparł się wygodnie:
- Spokojnie, to ciebie zjedzą, mnie tu kurwa nikt nie zna!

Mister - <42UTCSobotaUTC2008-11-01T10:08:42+00:0030 11am11UTC=

> > Małżeństwo, nowy dom... piękna łazienka z wieloma lustrami. On
poszedł
> > zaprosić na parapetówkę, a ona naga zaczęła tańczyć w łazience
patrząc na
> > swoje piękne ciało. Zrobiła szpagat i się przyssała! Mąż wraca,
patrzy,
> > łapie pod pachy, próbuje podnieść.... nic!
> >
> > Dzwoni po majstra. Ten patrzy i mówi:
> >
> > - Panie, trzeba kuć!
> >
> > - Co Pan, kurwa? Gres z Włoch za 4 tys. euro!
> >
> > - Jest inna metoda, ale może się nie spodobać...
> >
> > - Panie, wszystko ale nie gres...
> >
> > Master ślini palce, łapie ją za sutki i zaczyna delikatnie
kręcić...
> >
> > - Co Pan, kurwa odpierdalasz? - pyta mąż
> >
> > - Panie...podnieci się, puści soki, przesuniemy do kuchni i
oderwie się z
> > gumoleum
_________________

Mister - <25UTCŚrodaUTC2008-11-05T11:36:25+00:0030 11am11UTC=


Mister - <26UTCŚrodaUTC2008-11-05T11:37:26+00:0030 11am11UTC=


Mister - <25UTCŚrodaUTC2008-11-05T11:38:25+00:0030 11am11UTC=


Dziubas - <50UTCŚrodaUTC2008-11-05T15:25:50+00:0030 11pm11UTC=

Superstacja dokonała ostatnio zaskakującego odkrycia! otóż według szacunkowych obliczeń stacji bardziej opłaca się wypić codziennie jedno piwo niż płacić ZUS! Dlaczego? Płacąc miesięcznie 700zł na ZUS przez 40 lat otrzymasz emeryturę wysokości 550zł miesięcznie. Superstacja obliczyła, ze gdyby za te pieniadze (700zł iesiecznie) kupowac piwo (wychodzi to ok 281 butelek piwa miesięcznie) to po 40 latach uzyskujemy niebagatelną ilosc pustych butelek po piwie - 134 880 sztuk. Gdyby sprzedać te butelki w skupie i podzielić te pieniądze przez średni czas jaki przeciętny człowiek żyje na emeryturze - wychodzi nam po 562zł na miesiąc. A zatem co się bardziej opłaca?
Adik - <45UTCSobotaUTC2008-11-08T00:37:45+00:0030 11am11UTC=

Twardziel obezwładnia zwykłego faceta gołymi rękami. Laska gołymi nogami...

Pewien żołnierz miał bardzo mały interes. Oczywiście sierżant go za to wyśmiewał. Pewnego dnia, żołnierza wezwano na badania skóry. Po badaniach zaprasza go do siebie sierżant:
- To wy dzisiaj byliście na badaniach?
- Tak jest panie sierżancie, byłem.
- I lekarz kazał się do naga rozebrać?
- Tak jest panie sierżancie, powiedział, że jestem zdrów jak ryba!
- A o huju to ci nic mówił - pyta złośliwy sierżant.
- Aa, o panu nawet nie wspomniał..

W autobusie kichnęła staruszka.
- Na zdrowie! - mówi obok stojący żołnierz.
- Dziękuję, młody człowieku. Jaki pan uprzejmy!
- Bo muszę! Za brak kultury kapral nas codziennie opierdala.

-żołnierzu co będzie jeśli kula odstrzeli wam ucho?
- Będe gorzej słyszał
- A jeśli odstrzelą Ci drugie ucho?
- Nic nie będe widział
- A to dlaczego?
- Bo mi chełm na oczy spadnie

Mister - <16UTCSobotaUTC2008-11-08T01:44:16+00:0030 11am11UTC=

TEST NA PODPIERDALACZA

ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIERDALANIE W PRACY - WYGRAJ TERMOS

1 PKT - Przypadkowe nieumyślne podpierdolenie;
5 PKT - Niby nieumyślne podpierdolenie;
10 PKT - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez świadków;
20 PKT - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć; (i zebrać parę punktów)
30 PKT - Podpierdolenie w obecności świadków;
40 PKT - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym;
50 PKT - Samopodpierdolka przy świadkach;
60 PKT - Podpierdolenie do przełożonego w obecności podpierdalanego bez innych świadków;
70 PKT - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego przy większej ilości świadków;
80 PKT - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny;
90 PKT - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający;
100 PKT - Podpierdalanie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający na spółkę z przełożonym, do którego się podpierdala i wmówienie podpierdalanemu jego winy.

*Bonusy:*
** podpierdolenie najlepszego kumpla - dodatkowo 10 PKT;
** podpierdolenie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 20 PKT;
*** dodatkowo 25 PKT - kiedy dzień wcześniej piło się z podpierdalanym jego wódkę, w jego domu
Zbieraj punkty i wygraj nagrody!
120 PKT SPRAY DO STÓP
160 PKT WYCISKACZ DO CZOSNKU
200 PKT TERMOS
Każdego miesiąca dla osoby z największą ilością PKT DYPLOM i zdjęcie w gablocie szklanej przed wejściem do firm

Mister - <56UTCNiedzielaUTC2008-11-09T08:45:56+00:0030 11am11UTC=

Małżeństwo z 20letnim stażem :
Ona : wziąłbyś mnie kiedyś w jakieś fajne miejsce..
On (znad gazety): DUPA.
Ona : Co???
On : w dupę cię mogę wziąć.

Mister - <52UTCWtorekUTC2008-11-11T12:08:52+00:0030 11pm11UTC=

"Gołota ma reklamować naliczanie sekundowe w jakiejś sieci komórkowej."

:lol: :lol: :lol:

Mister - <00UTCWtorekUTC2008-11-11T12:12:00+00:0030 11pm11UTC=



Nasi tam byli...

Dziubas - <13UTCWtorekUTC2008-11-11T17:08:13+00:0030 11pm11UTC=

Znowu bedzie mozna obejzec walke Gołoty na YouTube :D
Adik - <09UTCWtorekUTC2008-11-11T17:50:09+00:0030 11pm11UTC=

dobre Mister
Adik - <37UTCSobotaUTC2008-11-15T18:55:37+00:0030 11pm11UTC=

W sądzie:
- Po czym strona wnosi, że oskarżony się ukrywał?
- Miał w GG zawsze czerwone słoneczko.

Po czym poznać, że twoja kobieta/twój mężczyzna ma kogoś w sieci:
1. Ostatnio zwykł/a siedzieć nago przed komputerem.
2. Po wylogowaniu się, zawsze pali papierosa.
3. Zaczęła upiększać Twoje stanowisko komputerowe kwiatkami, wstążeczkami i kolorowymi miśkami.
4. Każdego ranka monitor jest zaparowany.
5. Doszła do perfekcji w pisaniu na klawiaturze jedną ręką.
6. Czyni sarkastyczne uwagi, że Twój "sprzęt" potrzebuje upgrade'u.
7. Widoczne ślady szminki na joysticku lub myszce.
8. Kiedy się kochacie, bębni Ci palcami po plecach.
9. Coś, co zapchało drukarkę, to nie kartka, tylko stringi lub prezerwatywa.
10. Ilekroć wchodzisz do pokoju, na ekranie widzisz główną stronę jakiegoś serwisu dla kucharek lub samochodziarzy.

Facet pisze z blondynką na czacie.
- Piszemy do siebie już od 2 tygodni, moglibyśmy spotkać się w realu? - pyta mężczyzna
- Ale u mnie nie ma Reala, moglibyśmy się spotkać w Biedronce?

Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:
- Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka porowata...

Byłem na mszy...
Kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa...
Gdy to zobaczyłem, to mi piwo wypadło z ręki...

Mister - <37UTCŚrodaUTC2008-11-26T16:37:37+00:0030 11pm11UTC=

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"

...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....



Jedzie dwóch gangsterów samochodem. Nagle na ulicę wybiega pedał Jan. Jeden z bandziorów wysiada i mówi:
-człowieku, co Ty odpier******?
-Posłuchaj, złotówka Ci upadła...
Gangster schyla się, a Jan go ładuje w d**ę. Nagle wysiada z samochodu drugi bandzior i strzela pedałowi w głowę. Idac do Nieba, pedał spotyka św Piotra. Piotr zaczyna oprowadzać go po niebie. Nagle Pedał wytrącił mu z ręki klucze. Piotr schyla się, a pedał go ładuje w d**ę. Sw Piotr na to:
-od dzisiaj Ch**u mieszkasz w piekle...
Po trzech dniach sw Piotr rozmyśla... (może źle ze wysłałem tego człowieka do diabła. Pewnie to dobry chłopak...)
Postanowił po niego zejść.Zjeżdża na dól, wysiada z windy i widzi że w całym piekle w pizdu zimno. Podchodzi do diabla, który siedzi na tronie w kurtce puchowej i mówi:
-Ty... czemu tu taka Pizgawka?
-Takiś kozak? To się po węgiel schyl...



Zona do meza:
- Kochanie, co to jest konsternacja?
- Wiesz sloneczko, ja definicji nie znam, ale powiem ci tak ogólnie na przykladzie:
Jedziesz do mamusi na tydzien, wiec ja sobie panienke do domu na ten czas sprowadzam, ale ty sie z mama poklócilas i po 2 dniach wracasz.
Co widzimy: Ja w lózku z panienka, a ty w drzwiach. Z mojej strony jest to konsternacja.
- Czy ja kochanie dobrze zrozumialam? Wyjezdzasz na 3 dni na delegacje, a ja sprowadzam sobie faceta...
Maz przerywa
- O nie moja droga, k**ewstwa to ty z konsternacja nie mieszaj.

Adik - <01UTCSobotaUTC2008-11-29T23:01:01+00:0030 11pm11UTC=

Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich mówi:
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!

Z pamiętnika żołnierza:
- Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki! To był dobry dzień...
- Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień...
- Środa. Dostałem przepustke, ide na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień...

Z pamiętnika partyzanta:
...poniedziałek - goniliśmy Niemców po lesie.
...wtorek - Niemcy gonili nas po lesie.
...środa - przyszedł leśniczy i wygonił nas z lasu...

Amerykański szpieg dostał od swoich szefów zadanie w Rosji. Przebrany za Rosjanina miał wkraść sie do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka miesięcy szlifował mowę, kulturę i zwyczaje rosyjskie.
Po wylądowaniu na spadochronie, ruszył do wioski. Spotkał po drodze drwala:
-Zdrastwuj, amerykański szpiegu.
Zdziwiony agent dotarł do wioski, ale każdy mieszkaniec wołał do niego: Zdrastwuj, amerykański szpiegu.
- Skąd wiecie, że jestem amerykańskim szpiegiem? Przecież doskonale znam wasz język, kulturę i zwyczaje!
- Bo ciarnych u nas niet.

Chłopak z kompanii łączności na randce z dziewczyną poszedł do parku. Usiedli na ławce i nic do siebie nie mowią. W pewnym momencie on mówi:
- Kochanie.
- Słucham.
- Nic, sprawdzam łącznosc

Dziubas - <17UTCNiedzielaUTC2008-12-07T15:18:17+00:0031 12pm12UTC=

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdech... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

- Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci! - strofuje mamusia. - Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci!! - Jasiu, bo zamknę trumnę!!!

Murzyn złapał złotą rybkę.
- Spełnię twoje 3 życzenia jeżeli mnie wypuścisz - mówi rybka.
- Chcę być biały, mieć dużo wody i dużo dup.
- Dobrze - rzekła rybka i zamieniła go w sedes.

Rafa - <20UTCŚrodaUTC2008-12-17T14:40:20+00:0031 12pm12UTC=

Informacja z pierwszych stron gazet :

" Rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki jest zobowiązany do wymiany wszystkich banknotów ze względu na to, iż nowo zaprzysięzony prezydent będzie bardzo słabo widoczny na ciemnym tle"

PAP (Polska Agencja Pijaństwa)

Adik - <11UTCCzwartekUTC2008-12-18T11:28:11+00:0031 12am12UTC=

hehe

Idzie facet chodnikiem, patrzy, a na murze wielki napis: "Uwaga! Gwałcą". Sytuacja kilka razy się powtarza. Po jakimś czasie na chodniku widzi jakieś małe literki. Schyla się, a tam kolejny napis: "Ostrzegaliśmy...".

Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów.
- O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!

Rafa - <01UTCWtorekUTC2009-01-06T21:00:01+00:0031 1pm01UTC=

Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy powieszony był biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do sali w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany. Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
- Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
Diabeł na to:
- Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
- Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.

Rafa - <39UTCWtorekUTC2009-01-06T21:10:39+00:0031 1pm01UTC=

Hrabia mówi do Jana pocierając palcami:
- Janie, czy to jest gó*no czy plastelina?
Jan bierze na palec i wącha.
- Hrabio, to jest gó*no.
Na to Hrabia:
- No tak. Bo niby skąd w mojej du*ie plastelina.

Rafa - <45UTCWtorekUTC2009-01-06T21:13:45+00:0031 1pm01UTC=

Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.
- Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.
- A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

Rafa - <30UTCWtorekUTC2009-01-06T21:17:30+00:0031 1pm01UTC=

Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.

Adik - <42UTCŚrodaUTC2009-01-07T19:44:42+00:0031 1pm01UTC=

Hehehe dobry ten ostatni
Dziubas - <42UTCPiątekUTC2009-01-09T01:44:42+00:0031 1am01UTC=

Przychodzi młody chłopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
Lekarz zbadał i mówi:
- Uuuu, rak! Trzeba amputować.
Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
- Rak! Trzeba amputować.
Nazajutrz znów ten sam chłopak.
- Niestety panie doktorze. Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi:
- Eeee, panu to tylko dżinsy farbują...

Wielka firma produkująca sejfy i kasy pancerne wypuściła nowy, rewelacyjny produkt. W ramach reklamy zrobiła turniej. Zaproszono najlepszych specjalistów od rabunków z różnych krajów. Przyjechali z Rosji, Niemiec, Francji, wielu innych krajów no i oczywiście z Polski :P
Zasady były proste:
-duża sala
-widownia
-sejf na środku, zawierający milion dolarów
-na minute gaśnie światło
No i każda ekipa miała okazje, kto się włamie - pieniądze jego.
Próbowali Rosjanie - światło gaśnie, mija minuta, nic, nie udało się. Próbowali Niemcy, ponownie się nie udało. Próbowały wszystkie inne ekipy - dalej nic, sejf nie tknięty.
Na końcu podeszli do konkurencji Polacy.
Światło gaśnie... Mija minuta, i... Światło nie zapala się, tłum zdziwiony, organizatorzy tym bardziej, nagle słychać:
-Stefan, nie wiem po co Ci jeszcze te żarówki, przecież jesteśmy bogaci!

Prawdziwe napisy z nagrobków...
Na nagrobku Ezekiala Aikle w East Dalhousie Cemetery, Nova Scotia:
"Tu leży
Ezekial Aikle
Wiek 102
Był dobry
umarł młodo".

Na cmentarzu w Ribbesford, Wielka Brytania Nagrobek Anny Wallace:
"Dzieci Izraela chciały chleb
A Pan zesłał im mannę,
Stary Wallace chciał żonę
I diabeł dał mu Annę".

Nagrobek na cmentarzu w Ruidoso, Nowy Meksyk:
"Tu leży
Johnny Słońce
Wybaczcie mi,
że nie wstaję".

Aby upamiętnić wypadek Uniontown, Pennsylvania:
"Tu leży ciało
Jonathana Krogulca,
który wcisnął gaz
zamiast hamulca".

Epitafium od żony (cmentarz w Vermont):
"Tu leży świętej pamięci
mój mąż John Barnes
który zmarł 3. stycznia 1803.
Jego młoda żona - 23 lata -
wciąż może być dobrą gospodynią
i bardzo potrzebuje pocieszenia".

Epitafium dla prawnika Johna Strange w Anglii:
"Sir John Dziwny.
Tu leży uczciwy prawnik.
Jakiż on Dziwny".

Ktoś zdeterminowany, by być anonimowym (Stowe, Vermont):
"Byłem kimś.
Ale to nie
Twoja sprawa."

W czasach kowboi (1880), Arizona, Cmentarz Boot Hill w Tombstone:
"Tu leży Lester Chciej
Cztery kule 44.
Nie więcej, nie mniej".

Cmentarz w Georgii:
"Mówiłam Ci, że jestem chora!"

Epitafium Johna Penny (Grosika) w Wimborne, Wielka Brytania:
"Czytelniku, jeśli
zbrakło Ci forsy cosik
Kop cztery metry w głąb ziemi
a znajdziesz tam Grosik."

Na nagrobku Margaret Daniels w Hollywood Cemetery Richmond, Virginia:
"Zawsze mówiła, że jej nogi ją dobijają
Ale nikt jej nie wierzył..."

Ktoś w Winslow, Maine niezbyt lubił Pana Wood’a:
"Pamięci Bezy Drewno
Który zakończył życie
2. listopada 1837
w wieku 45 lat.
Tu leży Drewno
W innym na pewno
I tak jedno
Zamknięte w drugim.
Zewnętrzne drewno
Nie jest jej krewną,
Choć o złym mężu
Wciąż mówi.

Na nagrobku Jonathana Groszka (1880) w Nantucket, Massachusetts:
"Tu leży tylko pusty strąk,
Bo Groszek poszedł wprost do Pana rąk".

Na nagrobku Ellen Shannon z Girard, Pennsylvania umieszczono napis:
"Spłonęła 21. marca 1870
w wyniku eksplozji lampy
wypełnionej
Niewybuchającym Olejem Danforth’a".

Harry Edsel Smith z Albany, stan Nowy Jork:
"Ur 1903 - Zm 1942
Spojrzał do szybu windy w górę,
by sprawdzić czy jedzie na dół. Faktycznie jechała".

W Thurmont, Maryland:
"Tu leży ateista
Ślicznie ubrany
Ale i tak nie ma dokąd iść".

Dziubas - <30UTCPiątekUTC2009-01-09T01:51:30+00:0031 1am01UTC=

Biurowiec wielkiej firmy, 101 piętro, trwa prezentacja dla zarządu. Nagle jakiś facet wchodzi przez okno, przechodzi po suficie, zawisa nad stołem konferencyjnym, wyciąga butelkę wódki, wypija, zakąsza kawałkiem tortu i wychodzi, skąd przyszedł. Pierwszy z szoku wychodzi prezes i pyta:
- Widział to kto, wódkę tortem zakąszać?!

- Poproszę o paczkę prezerwatyw. Truskawkowych. Albo nie! Malinowych. Nie, może wezmę bananowe...
Na to dziadek stojący w kolejce:
- Synku, będziesz się pierdolił, czy kompot gotował?

Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się
rozluźnić.
I tak się stało.
Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody,
a nie kropelki wody do wódki.
A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali i to żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten skurwysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć
"makarenę" i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta, to byłem ja
-Biskup;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie kurwą;
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "kurwa mać";
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach,
a nie zjeżdża po poręczy.
Amen!

Na ławce w parku siedzi dzieciak i zajada cukierek za cukierkiem. Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
- Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec patrzy na faceta i mówi:
- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
- Tak? A też jadł tyle cukierków?
- Nie, on się po prostu nie wpier...ał w nie swoje sprawy.

Mąż przychodzi wieczorem z pracy i widzi swoją żonę nagą
- Dlaczego się nie ubierzesz??!!
- Przecież ci mówiłam, że nie mam co na siebie włożyć!!
Mąż otwiera szafę i mówi:
- Jak to... Pierwsza suknia, druga suknia, trzecia suknia ... cześć Józek... czwarta suknia...

Dlaczego w Rumunii nie ma łabędzi?
- Bo dzieci szybciej dopływają do chleba.

Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

Rafa - <57UTCPiątekUTC2009-02-06T14:49:57+00:0028 2pm02UTC=

Idzie miś przez las i spotyka zajączka.
- Zając gdzie idziesz?
- Na imprezę
- Zając weź mnie ze sobą....
- ni huja znowu zaczniesz rozróbę i mnie pobijesz
- zając obiecuje, że cię nie pobije, ale weź mnie ze sobą
- no dobra jak obiecujesz...
Zając wstaje rano patrzy do strumyczka i widzi podbite oko, szramę na policzku itd.
- misiek ty huju, obiecałeś, że mnie nie pobijesz
- zając, jak się upiłeś i zacząłeś wyzywać moją babkę, matkę, ciotkę to wytrzymałem, jak zacząłeś na mnie pluć i bić mnie to wytrzymałem, ale jak wszedłeś mi do domu nasrałeś na łóżko, wbiłeś w gówno kredki i powiedziałeś, ze jeżyk śpi z nami to nerwy mi puściły

Rafa - <13UTCNiedzielaUTC2009-02-08T21:36:13+00:0028 2pm02UTC=

Pod numer sekstelefonu dzwoni facet i słyszy:
- Zrobię co zechcesz. Spełnię każde Twoje życzenie.
- Każde? - pyta.
- Tak, każde.
Na to facet:
- To oddzwoń do mnie.

Rafa - <09UTCNiedzielaUTC2009-02-08T21:54:09+00:0028 2pm02UTC=

Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu:
- Dierżi linu!
Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca linę, krzycząc: "Dierżi linu!". Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:
- Gawari pa ruski?
Cisza.
- Parlez vous francais?
Cisza.
- Sprechen Sie Deutsch?
Cisza.
- Do you speak English?
- Yes, I do!
- No to dierżi linu!!!

Rafa - <43UTCNiedzielaUTC2009-02-08T21:59:43+00:0028 2pm02UTC=

Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Sp*******j, ty stara k***o!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe sku******y!
- Czołem, łysy ch**u!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy.

Rafa - <52UTCCzwartekUTC2009-02-12T19:21:52+00:0028 2pm02UTC=

Całkiem zwyczajna konwersacja!


TimiTomDom[KKK] 19:14:53
grasz??
Ja 19:15:23
ależ oczy wiście!
TimiTomDom[KKK] 19:15:37
a ts??
Ja 19:15:50
Powiedział góral i wydłubane oczy swego konia powiesił na gałęzi!!!
Ja 19:15:58
Oczy wiście!
Ja 19:16:09
Ts
Ja 19:18:43
Klan [KKK] Zaprasza do gry COD5 czyli NAPIERDALAMY!

Rafa - <35UTCNiedzielaUTC2009-02-15T12:14:35+00:0028 2pm02UTC=

Z forum. Dyskusja o Islamistach w Europie.


Każdy fundamentalizm tak jak choćby KACZYZM ... prowadzi do skrajności!

Dziubas - <55UTCPoniedziałekUTC2009-02-16T16:30:55+00:0028 2pm02UTC=

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce
"TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin -agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków
czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "Swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzaśli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze
na strzelaninę przychodzicie z nożami...

siedzi a pierdlu w jednej celi 3ch kolesi, każdy za zabójstwo swojej teściowej. Zgadali się chłopaki i opowiadają jak każdy zabił swoją "mamusię".
Opowiada pierwszy:
- Ja to swojej do kawy cyjanku dosypałem. Wiecie, szybko skutecznie i pewnie. Co sie jeszcze z babskiem będę męczyć... a Wy jak?
- Ja to swoją ze schodów zepchnąłem - opowiada drugi - bo chciałem widzieć jej wyraz twarzy. A żeby milej mi było to jej jeszcze dojebałem tekstem "gdzie sie mamusia tak spieszy". niestety rozwaliła łeb o kaloryfer i na miejscu zgon
- No nieźle nieźle... a Ty, trzeci, jak swoją sucz ubiłeś? - pytają się współwięźniowie.
- A nie ma się czym chwalić... - odpowiada trzeci
- Oj no powiedz, my swoje historie opowiedzielismy!
- Ale naprawdę nie ma czym się chwalić...
- ku*wa koleś nie pierdziel... każdy sposób jest dobry - odpowiadaja podenerwowani "znajomi"
- No dobra... kupiłem kilkadziesiąt opakowań ibupromu i żułem te tabletki, żułem aż taką wieeeelką tabletkę zrobiłem...
- i co i co? zajebałeś ją tą tabletką? rozwaliłeś ją tym?
- Nie, nie... położyłem tą tabletkę w kuchni na stole i czekam na swoja teściową. Gdy mamusia weszła do domu, zaszła do kuchni stanęła w drzwiach i mówi: "O jaka wieeelka tabletka Ibupromu!!". Wtedy ja wyskoczyłem z łazienki i pizłem ja młotkiem w głowe!

Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks mówi:
- Zaczekaj synek jeszcze nie śpi...
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść nad żoną, bo dalej męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana... Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało:
- Nie chciałaś mu dać d**y, to się zastrzelił

Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Spierdalaj, rudy popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
- Witaj, prosiątko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy pierdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
- Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
- Jak sobie życzysz. - [Blą!] - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj!

Idzie ładna i dostojna kobieta z yorkiem na smyczy.
Obok stoi żul. Spoglada raz na nią, potem na psa, ponownie na nią i znowu na psa i w koncu zwraca się do niej:
- Cipa pani wypadła.

Trzech kolesi miało wypadek samochodowy. Jednemu urwało rekę, drugiemu urwało nogę, trzeciemu penisa. No to lekarze się zastanawiają co począć w tak ciężkim przypadku. Rozmowa z tym któremu urwało reke:
- Wie pan - mówi lekarz - możemy panu przyszyć nową rękę ale niestety mamy tylko kobiecą..
- Ok! Niech będzie cos sie pokombinuje i będzie ok..
To podchodzą do goscia któremu urwało nogę.
- Wie pan.. Mozemy panu przyszyć nogę, ale niestety mamy tylko kobiecą!
- Ok! Niech będzie, ja cos na bank wykombinuje i będzie ok!
Podchodza do kolesia któremu urwało penisa:
- Wie pan.. Niestety nie mamy zadnego penisa.. Ale za to mamy trąbe od słonia!
- Ooo! - koles się ucieszyl myśląć o wielkim penisie jakiego będzie miał - zgadzam się!
Tak jak lekarze powiedzieli tak też zrobili. Zaproszono panów na kontrolę pooperacyjną po miesiącu. Przychodzą wszyscy trzej. No i pytanie do każdego po kolei jak im się zyje z nowymi częsciami ciała:
- Ano - mówi ten któremu urwało rękę - wie pan. Nie jest źle, tylko jak sikam to nie chce mnie puscić nigdy, w końcu kobieca dłon! Wytrenuje sie..
- Hmm - mówi ten któremu urwało noge - tez nie jest źle. Tylko jak się rucham z żoną to mi noga się rozchodzi, jak do szpagata, wie pan, w koncu kobieca.. Ale i to sie wytrenuje..
- A ze mna tez nie jest strasznie - mówi ten któremu urwało kutasa - żona zadowolona z takiego penisa wielkiego. Wszystko było by ok gdyby nie to że mój nowy chuj jak idę bazarem chwyta banany i wkłada mi je w dupę...

Wraca mąż z polowania, znajduje żonę z kochankiem w łóżku i krzyczy na całe gardło: - Wyłaź z łóżka chuju jebany! Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi huja w którego zły mąż celuje z dwururki. Przerażony lowelas krzyczy: -Nie wygłupiaj sie daj mi szanse! Na to mąż: -No dobra, rozbujaj!

Konkurs kto ma bardziej czułe i wrażliwe dupsko: - uczestnki 1 - polewaja mu dupe winem i mowi 'hmmm: rocznik 1948 wyprodukowane we francji pod Paryżem' - 2 uczestnik: - wsadzili mu deske w dupe i mowi 'wyprodukowana we włoszech w madrycie 4 lata temu' - 3 uczestnik: polali mu dupe herbata a on krzyczy pytaja sie go 'goraca?' a on na to 'nie, GORZKA'

Rafa - <30UTCCzwartekUTC2009-02-26T10:03:30+00:0028 2am02UTC=

Historia o Arru - mega zajebistym napastniku!
Żródło forum Legii


od Arru to się odczep.
to prawdziwy lis pola karnego
ostatnio nawet strzelił bramkę.
było to tak...
Arru całkowicie zaskoczył bramkarza drużyny przeciwnej.
bramkarz zdjął rękawice, chciał podłubać sobie w nosie. odwrócił się tyłem do boiska, żeby nikt nie widział jak zjada kozy... wtedy lis Arru kąśliwym uderzeniem po ziemi tuż obok zdezorientowanego bramkarza umieścił piłkę w siatce. karny został wykonany perfekcyjnie

Dziubas - <19UTCPiątekUTC2009-02-27T14:01:19+00:0028 2pm02UTC=


Adik - <19UTCŚrodaUTC2009-03-18T11:44:19+00:0031 3am03UTC=

Przychodzi Baba do lekaarza i pcha sie pod stół a lekarz:
- Pani długo nie pociągnie bo ja do szesnastej pracuje

Czemu blądynka wkłada piersi do mikrofalówki???
Bo mleko gotuje.

Przychodzi Baba do lekaarza i mówi:
Nie mam piersi.A lekarz na to:
Ajajaj.
:mrgreen: :mrgreen:

Mister - <17UTCPoniedziałekUTC2009-04-06T14:05:17+00:0030 4pm04UTC=

Pewien milioner znudzony życiem postanowił sobie zorganizować nową rozrywkę i wymyślił zadanie.
Zaprosił do siebie znajomych, przyjaciół, sąsiadów, zebrał ich koło basenu do którego wcześniej wpuścił rekina i tak rzecze:
- Kto odważy się przepłynąć basen i wyjść z niego cało-dostanie 100 tys.dolarów.
Cisza.
Reakcją milionera była nowa oferta.
- Kto odważy się przepłynąć- dostanie milion dolarów.
Cisza.
Milioner trochę zdesperowany postanowił postawić wszystko na jedną kartę i rzecze:
- Do tego miliona dokładam jeszcze kurwę...!!!
Nagle zamieszanie, plusk, ktoś skoczył do basenu i rozpaczliwie płynie do brzegu, już prawie rekin go dopadł, ale jakimś cudem śmiałek wyszedł
z basenu. Od razu podbiegł do niego milioner z tłumem gapiów i mówi:
- Gratuluję, jestem pod wrażeniem, jak pan to zrobił?
- Gdzie ta kurwa?
- Ależ, spokojnie, zaraz pan otrzyma milion dolarów i obiecaną kurwę.
- Gdzie ta kurwa? pyta jeszcze bardziej zdenerwowany...
- Jedną chwileczkę, tu jest czek, a za moment dotrze kurwa, proszę się nie denerwować.
- Gdzie ta kurwa co mnie popchnęła...?!



Teściowa do zięcia:
- Nigdy się nie rozumiemy! Ja jestem zagorzałą katoliczką.
Zięć do teściowej:
- Ja też jestem za gorzałą.



Straszny wilk ogląda sobie pornola:
- Kurde, tyle fajnych rzeczy można było... a ja ją głupi zeżarłem...


Wchodzą kontrolerzy do tramwaju.
- Bileciki do kontroli - zwraca się kontroler do jednego mężczyzny.
Ten zaczyna się obmacywać, klepać się po kieszeniach i po tułowiu, w oczach coraz większy strach.
- Co bileciku nie mamy - mówi kontroler z triumfem.
- E tam bileciku.... Matko Boska, jaki ja chudy jestem - odrzekł mężczyzna.


Tłumaczenie, gdy ktoś złapie cię w pracy na spaniu.
OSTATNIE JEST NAJLEPSZE!!!
1.
W banku krwi powiedzieli mi, że to może się przydarzyć.
2.
To jest 15-sto minutowa drzemka regenerująca, o której tyle mówili podczas
tego kursu "Zarządzanie czasem", na który mnie wysłałeś.
3.
Nie spałem! Medytowałem nad celem misji i układałem sobie w głowie nowy
projekt.
4.
To jest jeden z siedmiu nawyków ludzi wysoce wydajnych.
5.
O rany! To lekarstwo, które wczoraj zażyłem wciąż działa!
6.
Testowałem moją klawiaturę na odporność na zaślinienie.
7.
Robiłem bardzo specyficzne ćwiczenie Yoga uwalniające od stresu związanego
z praca. Chyba nie będziesz mnie dyskryminował za uprawianie Yogi?
8.
Dlaczego mi przerwałeś? Prawie znalazłem rozwiązanie dla naszego
największego problemu.
9.
Automat do kawy jest nieczynny.
10.
Nie spałem. Próbowałem założyć szkła kontaktowe bez użycia rąk.
11.
Ktoś musiał włożyć kawę bezkofeinowa w nie ten pojemnik, co trzeba.
12.
"... i Ducha świętego. Amen"

Adik - <15UTCŚrodaUTC2009-04-08T20:35:15+00:0030 4pm04UTC=

Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!

Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 w Lublinie. W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
- Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę,
kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
- Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże ?
- Pomoże albo nie. Skąd ku*wa mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami.


Przed wojną (II...) spotkało się 2 generałów - niemiecki i francuski
Rozmowa przy śniadaniu:
(N)iemiecki generał: - drogi kolego jestem zdumiony brakiem dyscypliny we francuskiej armii
(F)rancuz: - przesadza Pan kolego...
(N) - No to się przekonamy (i tu wola swojego adiutanta) - Otto!
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, weź ten pistolet
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, przyloz pistolet do skroni
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, nacisnij spust
BUM! ...i Otto pada martwy
Francuski general zbladł, ale żeby ratować honor Francji, woła swojego adiutanta:
(F): Jean!
(Jean): - Pan mnie wołał mon general?
(F): Jean, weź ten pistolet
(Jean): - O! Dziękuje mon general!
(F): - Jean przyłóż pistolet do skroni (Jean spojrzał zdziwiony, ale wykonał polecenie)
(F): -Jean naciśnij spust
A na to Jean ze śmiechem odkładając pistolet:
(Jean): - Jak Boga kocham, 9 rano a mój generał już zalany!

- W czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu:
- Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami!
- Wiem. To nasza najlepsza broń bakteriologiczna!

Adik - <00UTCPoniedziałekUTC2009-04-20T10:47:00+00:0030 4am04UTC=

Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa ... wylądowali ... już
zbierają się do wyjścia,aż tu nagle podleciało 2 Marsjan, takich
śmiesznych, zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjściowe.
Amerykanie próbuja wyjść ... 10 minut, 30 minut ... po godzinie się
udało.
Wyszli, a tam już zebrała się większa grupka Marsjan.
No więc witają się i pytają:
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tu
Polacy byli ... koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na
zewnątrz
.... i jeszcze prezenty przywieźli ...
Amerykanie :
- Prezenty ? Polacy ? jakie prezenty ?
Marsjanin :
- Wpierdol to się nazywało czy coś, ale wszyscy dostali.

Adik - <11UTCPoniedziałekUTC2009-04-20T11:12:11+00:0030 4am04UTC=

W co najlepiej inwestować pieniądze?

W alkohol, najlepiej oprocentowany.

Mister - <00UTCPiątekUTC2009-05-01T12:31:00+00:0031 5pm05UTC=

Para w łóżku:
- To twoje piersi, czy gęsia skorka?
- A ty się kochałeś, czy trząsłeś z zimna?

Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widzę że nie jest dobrze. Mów pan co sie stało to panu ulży.
- nie.... nie ważne...
-no wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej
domu, zaczynamy się pukać a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, wiec ja wyszedłem na balkon i zacząłem
zwisać na rękach jak ten idiota.
- oooo to musiał pan się wkurwić!
- nie. Nie to mnie wkurwiło! Po chwili słyszę... a ona puka sie z NIM!
- oooooo to musiał pan sie ostro wkurwić!
- nie. Nie to mnie wkurwiło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- uuuu to musiało ostro pana wkurwić
- nie. Nie to mnie wkurwiło Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje
mi prosto na głowę!
-o kur... to musiał pan się maksymalnie wkurwić
- Nie. Nie to mnie wkurwiło!
Barman patrzy zdezorientowany,
- to co pana tak wkurwiło?
- Wie pan co mnie wkurwiło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!


Ojciec wraz z synem handlują ziemniakami po uliczkach miast.
Zajeżdżają w kamienice i wołają " Ziemniaki! Ziemniaki! "
Z trzeciego pietra babeczka się wychyla, ze chce.
- Trzy worki.
- Synu idź - mówi do niego ojciec.
Na gorze babka pyta: Dobra. Ile place?
- 250 zł.
- Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi tez niczego nie
brakuje, może seks?
- Hmmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z ojcem.
- Ale, no wie pan, przecież pan jest już dorosły, po co takie
pytania?
- Jednak wolałbym zapytać.
- Ale dlaczego?
- W poprzednim roku przejebalismy 8 ton.


Mąż siedzi przy komputerze, za Jego plecami żona.
Żona mówi:
- No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie poserfuje po internecie...
A mąż na to:
- No k...! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?




W domu wybuchł pożar. Żona z mężem wybiegli na ulicę czekając na straż pożarną.
- Nie ma tego złego... - Mówi zona. - Po raz pierwszy od dziesięciu lat wreszcie wyszliśmy gdzieś razem...

Mister - <17UTCPiątekUTC2009-05-01T12:33:17+00:0031 5pm05UTC=

Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje sobie... stoje... Nagle zauwazam przy drugiej kasie, wpatrzona we mnie i usmiechajaca sie DO MNIE blondyne. Ale jaka blondyne!!! Mówie Wam!!! Karaiby, slonce, plaza, Bacardi...! Ostatnio ladne dziewczyny sie do mnie tak usmiechaly, gdy przytaszczylem do akademika, na drugi dzien po imprezie, skrzynke zimnego piwa. Ale to bylo 10 lat temu... Ta jednak usmiechala sie do mnie przyjaznie nawet bez piwa. Jakas taka znajoma mi sie przez chwile wydala ale nie moglem sobie przypomniec skad... Pewnie podobna do jakiejs aktorki... Powoli budzil sie we mnie gleboko uspiony instynkt lowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypelnialy mój organizm. To one kazaly mi bez zastanowienia zapytac:
- Przepraszam, czy my sie skads nie znamy?
Wypadlo nawet niezle. Lala polknela haczyk. Jej reakcja byla szybka, usmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi sie, ze ludzki umysl potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracowac nie gorzej od komputera. Mój byl w tej sekundzie w stanie konkurowac z najlepszymi. Po chwili mialem wydruk. Zawsze uzywam gumek. Zdrada malzenska jest juz sama w sobie wydarzeniem szargajacym nerwy szanujacego sie mezczyzny. Po co ja jeszcze dodatkowo komplikowac? Mój komputer pokladowy przypomnial mi tylko trzy przypadki, które byly odstepstwem od tej zasady. Kolezanka z pracy, na szczescie tak brzydka, ze sama jej twarz byla najlepszym zabezpieczeniem. Kolezanka zony z pracy, na szczescie po takim alkoholu, ze mi nie do konca nie... Jest!!! Pozostala tylko jedna mozliwosc kiedy moglem sobie "strzelic" dzidziucha na boku. Nie omieszkalem podzielic sie ta radosna nowina z matka "mojego" nieslubnego dziecka i setka kupujacych przy okazji:
- Juz wiem!!! Pani musi byc ta stripteaserka, która moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty!!! Pamietam, ze za niewielka dodatkowa oplata zgodzila sie pani wtedy zrobic TO ze mna na stole w jadalni na oczach moich klaszczacych kolegów i tak sie pani przy tym rozochocila, ze na koniec za darmo zrobila im pani wszystkim po lodziku!!!
Zalegla calkowita cisza. Nawet kasjerki przestaly pracowac. Wszyscy wpatrywali sie na przemian we mnie i w czerwieniaca sie coraz bardziej slicznotke. Kiedy osiagnela kolor znany w kregach muzycznych jako "Deep Purple" wysyczala przez sliczne usteczka:
- Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynia pana syna w II b...

Mister - <25UTCPiątekUTC2009-05-01T12:36:25+00:0031 5pm05UTC=

Teksty z wiejskich imprez :D



:> - Pierdolniem w ślinę?
>
> - Zakurwim dęsa?
>
> - Podobasz mi się, nie spierdol tego.
>
> - Aniołku bardzo się potłukłaś jak spadałaś z nieba?
>
> - Zajebista jesteś dupa z ryja.
>
> - Cześć maleńka, nawet nie wiesz jakie masz szczęście. Dzisiaj znów wyrywam.
>
> - Zajebalem sie w tobie na ch**!
>
> - Zajebałem się w tobie w ch**, będziesz moją szmatą?
>
> - Kochom cie z coły pydy i chciołbym sie z tobom prowodzać
>
> - Hej bejbi, wijesz się jak liana i tak se rozkminiam, że brak ci Tarzana
>
> - Co tak stoisz jak widły w gnoju?! Zatańczymy?
>
> - Cześć... Zgadnij jak masz na imię?
>
> - Nawet nie wiem jakie masz IQ, ale juz mi sie podobasz!
>
> - Dokąd kopytkujesz piękna gazelo?
>
> - Ładne buty... Połykasz?
>
> - Studiuję lotnictwo i kosmonautykę... Za chwile cię przelecę
>
>
> - Hej, nie bolą cię nogi?
> - Nie, a dlaczego?
> - Bo cały czas chodzisz mi po głowie!
>
>
> - Zatanczymy malenka?
> - Tera nie, ale sie dowiaduj.



Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła raczej schludnego, dobrze ubranego i w przeszło średnim wieku mężczyznę.
- W czym mogę pomóc? - spytała.
- Chcę się widzieć z Baśką! - odparł gość.
- Proszę pana, Baśka jest jedną z najdroższych panienek. Może jakaś inna...
- Nie! Muszę zobaczyć Baśkę! - zażądał gość.
Baśka podeszła do niego i powiadomiła go, że żąda 1000 złotych za wizytę.
Mężczyzna bez wahania sięgnął do kieszeni i podał jej dziesięć 100 złotowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę...
Następnej nocy przyszedł znowu i zażądał Baśki. Baśka wyjaśniła mu, że bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktoś wracał drugą noc z rzędu.... i że nie może dać mu zniżki. Stawka pozostała ta sama, 1000 złotych. Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko...
Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł uwierzyć. I znowu wręczył Baśce gotówkę i znowu poszli na pięterko... Kiedy minęła godzina Baśka spytała go:
- Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie żądał moich usług trzy noce z rzędu...
- Z Warszawy... - odparł mężczyzna.
- Naprawdę!? Mam tam rodzinę - odrzekła.
- Tak, wiem... - odparł mężczyzna. - Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Ona prosiła mnie, żebym Ci przekazał Twoje 3000 złotych spadku...

Morał z tej historyjki: Trzy rzeczy są w życiu pewne:
1. Śmierć
2. Podatki
3. I to że twój prawnik zawsze cię wydyma...



Wchodzi facet do baru i zamawia setę i cytrynę. wypił setę, przekroił cytrynę, wycisnął cały sok jaki w niej był, i znowu zamówił, wypił setę, przekroił cytrynę, wycisnął cały sok jaki w niej był, i znowu zamówił, wypił setę, przekroił cytrynę, wycisnął cały sok jaki w niej był, i znowu zamówił, wypił setę, przekroił cytrynę, wycisnął cały sok jaki w niej był, i znowu zamówił, wypił setę, przekroił cytrynę, wycisnął cały sok jaki w niej był, i znowu zamówił, wypił setę, przekroił cytrynę, wycisnął cały sok jaki w niej był, i znowu zamówił, barman podejrzliwie na niego patrzy i mówi:
- pan jest kolejarzem.
- a skąd pan wiedział?!
- bo pan ma czapkę kolejarza.

Dziubas - <21UTCSobotaUTC2009-05-02T21:18:21+00:0031 5pm05UTC=

hahahha ostatni kawał mistrzostwo świata :D
Mister - <40UTCWtorekUTC2009-05-05T00:37:40+00:0031 5am05UTC=

Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi dupa - mydło upadło...

Dziubas - <21UTCCzwartekUTC2009-05-07T19:13:21+00:0031 5pm05UTC=

Hehehhehe zajebiste, Mister skąd Ty takie rzeczy wynajdujesz :D wklejaj więcej !!
Mister - <27UTCWtorekUTC2009-05-12T22:24:27+00:0031 5pm05UTC=

Murzyn i dwóch białych trafili do jednej celi. Wiadomo, gadka "zapoznawcza", kto za co ma wyrok.
- Ja, mówi pierwszy biały, zabiłem murzyna, dostałem 10 alt, ale myślę, ze wyjdę za jakieś 7-8...
Na to drugi biały:
- Ja zabiłem dwóch murzynów, a trzeciego przypalałem przywiązanego, dostałem 15 lat, myślę, że po 10 mnie wypuszczą.
- A ja, mówi murzyn, dostałem 30 lat za jazdę rowerem bez światła. Ale liczę, ze wypuszczą mnie po 25, jeszcze było jasno... 8-)


Dziewica:
Pospolita roślina,krótkotrwała,wymaga pielęgnacji,chętnie poddająca się flancowaniu,która po przepikowaniu przestaje już być dziewicą.

Stara panna:
Roślina długotrwała,pnąca i czepiająca się wszystkiego i wszystkich,żyje w miejscach odosobnionych i nie wiadomo z kim.

Kochanka:
Roślina kwitnąca,pasożytna,mięsożerna,z gatunku motylkowatych,wymaga dużo wilgoci i częstych zmian klimatu ze względu na koszty.W naszych warunkach trudna do hodowli domowej przez dłuższy czas,kwitnie nocą.

Żona:
Pożyteczne zwierzę domowe,pociągowe,bardzo nerwowe,ale wytrwałe,żywi się odpadkami w hodowli domowej bardzo opłacalne.

Rozwódka:
Należy do owadów występujących w dużych ilościach,znana pod nazwą szarańcza.Samiczki pozostawia w spokoju,samców niszczy od korzeni,czyni szkody w ubraniu,a szczególnie w kieszeniach.

Wdowa:Wierzba z gatunku płaczących,szybko próchniejących z powodu braku zdrowego korzenia,nadaje się do przeróbki na fujarki.

Dziubas - <17UTCCzwartekUTC2009-05-14T12:20:17+00:0031 5pm05UTC=

Słownik wyrazów i zwrotów politycznie poprawnych

Niepoprawne : Politycznie poprawne
Niemowa : osoba o wzmożonej werbalizacji ruchowej
Głuchy : zorientowany wizualnie, czytający z ruchu warg
Ślepy : zorientowany słuchowo, osoba o orientacji kontaktowej, widzący inaczej
Kurdupel : osoba o obniżonym środku ciężkości, osoba z krótszym czasem wędrówki impulsów nerwowych, wertykalnie zdegradowany
Grubas : osoba obdarzona alternatywną budową ciała, osoba nielimitowana wagowo
Staruszek: długo żyjący, osoba geriatrycznie zaawansowana, rozszerzony w czwartym wymiarze
Świrus : wariat percepcyjnie odmienny
Mańkut : optycznie odwrotny
Narkoman : chemicznie zdegradowany
Łysy : aerodynamicznie wydajniejszy
Pijany : przestrzennie zagubiony
Szczerbaty : osoba o zwiększonej wydajności oddechowej
Zezowaty : podwójnie perceptywny
Biedak : ekonomicznie nieprzystosowany
Kloszard : bezdomna osoba, przemieszczający się przyszły właściciel posesji, osoba niemeldowana
Więzień : społecznie izolowany
Żebrak : bezrobotny w praktyce
Samobójstwo : autoeutanazja, egoistyczne ukierunkowane spowodowanie bezterminowej dysfunkcji
Gang : grupa młodzieżowa
Śmieciarz : terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych
Śmieci : zużyte dobra materialne, dobra w recyclingu
Nudziarz : interesujący inaczej
Leniwy : motywacyjnie zubożony
Głupi : inteligentny inaczej
Bałagan : alternatywna aranżacja przestrzeni
Bałaganiarz : organizacyjnie niesprawny
Ofiara wypadku drogowego : osoba poszkodowana komunikacyjnie, osoba czasowo dysfunkcyjna
Trup : zwłoki osoba bezterminowo dysfunkcyjna
Złodziej : wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto
Kanalarz : górnik rud płynnych
Grabarz : dostawca ostatniej posługi
Krowia farma : bydlęcy obóz koncentracyjny
Myśliwy : morderca zwierząt, mięsny najemnik
Sklep mięsny : cmentarz zwierzaków

Jak zabić karpia ? poradnik dla prawdziwych twardzieli :

1. Bicie na chama:

- młotek: walnąć z całej siły między oczy lub w okolice oczu (uważać na palce)
- tasak: obciąć głowę (uważać na dłoń)
Skutki uboczne: gwarantowane wyrzuty sumienia i mdłości. Nasze kalectwo i śmierć karpia równie prawdopodobne

2. Bicie "na tchórza" - unikanie walki:

- do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów
Skutki uboczne: wymiana korków, zakup nowej suszarki

3. Bicie psychologiczne:

- podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp i znienacka pokazuje mu się kalendarz z zakreśloną czerwonym pisakiem datą 24 grudnia (na 99,9% karp umrze na zawał)
Skutki uboczne: a co będzie, jak trafisz na ten 0,01%?

4. gry wojenne:

- do wanny wrzucasz petardę
Skutki uboczne: odpada patroszenie, lecz dochodzi malowanie ścian i sufitu

5. Bicie damskie:

- wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa i serial brazylijski
Skutki uboczne: możesz zachorować na raka (palenie szkodzi)

6. Bicie niesportowe:

- idąc do domu z karpiem udajesz, że niechcący wypada ci siatka pod nadjeżdżający autobus
Skutki uboczne: czasem kierowca autobusu chcąc uniknąć kolizji z siatką, w której może przecież być mina przeciwpancerna, przejeżdża nie tego co trzeba

7. Bicie koleżeńskie:

- wypijasz z karpiem flaszkę i tłumaczysz mu, że on nie ma już po co żyć, bo jego dziewczyna zdradza go z innym w sąsiedniej centrali rybnej; karp umiera z żalu lub przepicia
Skutki uboczne: chora wątroba, wyrzuty sumienia, a jak karp wie coś o twojej żonie?

Rafa - <47UTCPiątekUTC2009-05-29T09:33:47+00:0031 5am05UTC=

Z forum Legii

Byc moze 5 lat temu bylby wiodaca postacią,dzisiaj jednak to kolejny ,,HAMULCOWY,,!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Brutalna gra to nie wszystko....... .ciekawe z jakich klubow byly telefony-stawiam na cos pomiedzy BLĘKITNYMI PASZTETOWA WOLA a SPARTĄ GĘSIA KRZYWDA


O kurwa ale nazwy klubów! uehehehehe

Dziubas - <36UTCPiątekUTC2009-05-29T10:40:36+00:0031 5am05UTC=

Ja kiedys slyszalem cos takiego jak PKS Trwaniki, FKS Oborniki Dolne :D
Mister - <29UTCPiątekUTC2009-05-29T14:34:29+00:0031 5pm05UTC=

Jedzie w pociągu Murzyn i Polak. Po pewnym czasie Murzyn wyjmuje z torby
banana:
- Co to? - pyta Polak
- Banan - odpowiada Murzyn
- Daj spróbować!
- Masz. Spróbuj.
Jadą dalej i Murzyn wyjmuje ananasa:
- Co to? - pyta Polak
- Ananas - odpowiada Murzyn
- Daj spróbować.
- Masz. Spróbuj.
Jadą dalej i Murzyn wyjmuje kiwi:
- Co to? - pyta Polak
- Kiwi - odpowiada Murzyn
- Daj spróbować!
- Masz.
Jadą dalej, w końcu Polak wyjmuje z torby słoninę:
- Co to jest? - pyta Murzyn
- Słonina - odpowiada Polak
- Daj spróbować!
A Polak wpychając całą słoninę do pyska:
- Słonina jak słonina, co tu próbować?!



Na lekcji języka polskiego pani prosi dzieci, aby ułożyły jakieś zdanie z ptakami. Zgłasza się Jaś i mówi:
-Tata przyszedł nawalony jak szpak.
-Dobrze Jasiu, a z dwoma ptakami?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak i wyrżnął orła.
-A z trzema ptakami?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia.
-A z czterema cwaniaczku?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
-Ha, a z pięcioma?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

Rafa - <13UTCPiątekUTC2009-06-05T12:38:13+00:0030 6pm06UTC=

Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki proszę.
D: Nie mam dokumencików.
P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ...
D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka .

Rafa - <49UTCPiątekUTC2009-06-05T12:41:49+00:0030 6pm06UTC=

Towarzyszu Stalin, w mieście X jest człowiek bardzo do was podobny. To samo uczesanie, ten sam wzrost, takie same wąsy.
- Zlikwidować.
- A może ogolić?
-Racja. Ogolić i zlikwidować.

Rafa - <58UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:07:58+00:0030 6pm06UTC=

Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok, ledwie żywa, biegnie jego żona. Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę.
- Dokąd się tak śpieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.

Rafa - <51UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:09:51+00:0030 6pm06UTC=

Jak wypadła wczorajsza kolacja?
Gdyby zupa była tak ciepła jak wino, wino stare jak kaczka, kaczka tłusta jak gospodyni, to wtedy wszystko by było okey!

Rafa - <17UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:12:17+00:0030 6pm06UTC=

W pewnej firmie nastał nowy dyrektor. Zwołał zebranie wszystkich pracowników:
- Od teraz nastają nowe porządki:
Sobota i niedziela są wolne bo to weekend.
W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy się psychicznie do pracy.
W środę pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W piątek przygotowujemy się do weekendu.
- Czy są jakieś pytania?
- Długo będziemy tak zapierdalać?

Rafa - <14UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:13:14+00:0030 6pm06UTC=

Czym się różni facet od świni?
Świnia po alkoholu nie zmienia się w faceta.

Rafa - <44UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:13:44+00:0030 6pm06UTC=

Mężczyźni dzielą się na:

20-latek to kelner - zanim dojdzie to rozleje,

30-latek to drwal - rąbie co popadnie,

40-latek to wirtuoz - długo stroi, krótko gra,

50-latek to meteorolog - z przodu opad, z tyłu wiatry,

60-latek to młynarz - siedzi na worku i bawi się sznurkiem.

Rafa - <16UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:22:16+00:0030 6pm06UTC=

Kochana Mamusiu !

Przykro mi, że muszę ci powiedzieć, że wyprowadzam się do mojego
chłopaka. To miłość mojego życia. Powinnaś go poznać, jest taki cudny z tymi swoimi tatuażami, piercingiem, a w dodatku ma super motor. Ale to jeszcze nie wszystko, kochana mamo. Wreszcie udało mi się zajść w ciążę, a Abdoul mówi,że będziemy wieść cudowne życie w jego przyczepie pośrodku lasu.Abdoul chce mieć ze mną dużo dzieci. Ja też o tym marzę. Zdałam sobie wreszcie sprawę z tego, że marihuana jest zdrowa i uśmierza ból.
Będziemy ją uprawiać i rozdawać naszym przyjaciołom, żeby nie
cierpieli, gdy będą na głodzie (jak im zabraknie heroiny, czy
kokainy). W międzyczasie, mam nadzieję, naukowcy wynajdą wreszcie
jakieś lekarstwo na AIDS, żeby Abdoul poczuł się trochę
lepiej. Wiesz, on naprawdę na to zasługuje. Nie martw się o mnie,
mamusiu, mam już 17 lat i mogę sama się o siebie zatroszczyć. A nawet,gdyby mi brakowało trochę doświadczenia, to rekompensuje to Abdoul, w końcu ma 44 lata
Mam nadzieję, że niedługo będę mogła cię odwiedzić, żebyś poznała
swoje wnuki. Ale najpierw jadę przyczepą z Abdoulem do jego rodziców,żebyśmy mogli wziąć ślub. To mu się przyda, żeby dostał wreszcie kartę stałego pobytu.
Twoja kochająca córka
PS : Plotę bzdury, Mamusiu. Jestem u sąsiadów ! Chciałam
po prostu Ci powiedzieć, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż
karteczka z ocenami, którą znajdziesz na nocnym stoliku .



A oto odpowiedź tatusia :

Przekazałem list Twojej matce. Czytając go dostała zawału serca i
musieliśmy zawieźć ją do szpitala. W tej chwili leki jeszcze utrzymują
ją przy życiu. Kiedy wyjaśniłem naszym adwokatom co się stało,
polecili nam się Ciebie wyrzec. Nie jesteś już więc naszą córką i
wykreśliliśmy cię z naszych testamentów. Wyrzuciliśmy do śmieci
wszystkie twoje rzeczy i zaadaptowaliśmy twój pokój na graciarnię.
Zmieniliśmy również zamki w drzwiach. Będziesz musiała znaleźć sobie jakieś mieszkanie, ale nie próbuj nawet użyć naszej
karty kredytowej ponieważ anulowaliśmy ją. Zamknęliśmy też twoje konto w banku (pieniądze, które na nim były, pójdą na leczenie twojej matki).
Nie próbuj do nas dzwonić i prosić o pieniądze, zresztą i tak
rozwiązaliśmy umowę na Twoją komórkę. Twoje stare zabawki, instrumenty muzyczne, kolekcję CD i zdjęcia sprzedaliśmy sąsiadowi (temu, co mówiłaś, że podgląda cię przez okno jak się ubierasz). Ach, oczywiście będziesz musiała znaleźć sobie jakąś pracę, bo nie będziemy dłużej płacić ani za ciebie, ani za twoją naukę, ani za lekcje muzyki. Gdybyś nie mogła znaleźć pracy i mieszkania, radzę Ci skontaktować się z Paulo. To gość, którego poznałem w wojsku, nie wiem dokładnie czym się zajmuje, ale wysłałem mu Twoje zdjęcie i odpisał mi, że taka dziewczyna jak Ty, nie będzie miała żadnych problemów z utrzymaniem się w niektórych krajach afrykańskich, które on akurat dobrze zna. Zresztą mógłby ci pomóc. Mam nadzieję, że będziesz bardzo szczęśliwa na Twojej nowej drodze życia.
Człowiek, którego nazywałaś Tatusiem
PS :
Kochanie, to tylko żart. Oglądam właśnie telewizję z twoją matką,
która czuje się świetnie. Chciałem tylko Ci uświadomić, że w życiu
zdarzają się gorsze rzeczy niż 8 tygodniowy szlaban na telewizję i
wszystkie wyjścia z domu za fatalne oceny i za twój malutki żarcik.

Rafa - <23UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:35:23+00:0030 6pm06UTC=

Dwóch zawianych gości chciało napić się drinka, ale mieli ze sobą tylko kilka złotych. W końcu jeden z nich proponuje:
- Złóżmy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? Ja chcę drinka!
- Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i przymocuję ją sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i zaczniesz ssać parówkę, tak jakbyś robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli płacić. I tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę i barman ich wyrzucił. Odstawili ten numer w 19 barach.
- Wiesz co? - mówi w końcu drugi facet. - Zamieńmy się rolami, bo mnie już kolana bolą...
- Myślisz, że jesteś w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem parówkę w trzecim barze...

Rafa - <42UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:38:42+00:0030 6pm06UTC=

„ Mam zamiar wystąpić ze skargą o rozwód. Moja żona ma ulubioną kozę, którą od dnia naszego ślubu trzyma w sypialni. Zapach jest nie do zniesienia, dłużej tego nie mogę wytrzymać. Znajomi radzą mi, żebym otworzył okno, ale ja nie mogę, bo wyleciałyby wszystkie moje gołębie. Więc chyba uzyskam ten rozwód, co?”
Rafa - <25UTCŚrodaUTC2009-06-10T14:40:25+00:0030 6pm06UTC=

Przeor oprowadza świeżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do pierwszych drzwi:
- To jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz czwartku. Otwiera kolejne:
- Tu jest nasza kaplica, możesz korzystać z niej kiedy zechcesz, ale nie w czwartek.
Przeor otwiera kolejne drzwi:
- Tutaj mamy bibliotekę, możesz korzystać z niej kiedy zechcesz, ale nie w czwartek.
Sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie, z jadalnią, siłownią, czy świetlicą, nic nie było dostępne tylko w czwartek.
Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwiera z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie szafę dwudrzwiową z której sterczała goła dupa.
- To jest nasza dyżurna dupa. Wiesz do czego służy. Możesz używać jej, kiedy tylko masz ochotę, ale nie w czwartek.
Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł wstrzymać się z pytaniem:
- Ojcze przeorze, czemu nie mogę korzystać z tych dóbr w czwartki ?
- W czwartki ? Bo w czwartki jest twój dyżur w szafie!

Mister - <31UTCŚrodaUTC2009-06-10T16:06:31+00:0030 6pm06UTC=

Mądrości życiowe

1. Jeśli trzeci dzień nie chce ci się pracować - znaczy, że to już środa.
2. Jeśli zbudziłeś się rano i nie musisz wstawać - znaczy, że spałeś na stojąco.
3. Jeśli jadąc samochodem poczułeś uderzenie - wysiądź i sprawdź. Jeśli z tyłu - zyskasz pieniądze. Jeśli z przodu - stracisz pieniądze.
4. Jeśli boli cię głowa - znaczy, że jest.
5. Jeśli mąż otwiera żonie drzwi samochodu - znaczy, że to nowy samochód albo nowa żona.
6. Jeśli dzieci idą do szkoły wystrojone i niosą naręcza kwiatów - znaczy, że niedługo trzeba będzie wykopać ziemniaki.
7. Im lepiej widać piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.
8. Jeśli wokół słońca zaczynają pojawiać się kręgi - czas najwyższy przewietrzyć pokój i wymyć okna.
9. Jeśli wychodząc z pomieszczenia zaczepisz się za klamkę - będziesz musiał zawrócić.
10. Jeśli wódka wchodzi ciężko i bez chęci - znaczy, że będzie wracać.
11. Nisko latające gołębie nad głową zwiastują pranie.
12. Minuta śmiechu przedłuża życie o rok. Dokładnie.
13. Jeśli znów przytyłaś pięć kilogramów w ciągu tygodnia - znaczy, że tę dietę doradziła ci twoja najlepsza przyjaciółka.
14. Jeśli matka śmieje się z dowcipów ojca - znaczy, że w domu są goście.
15. Jeśli twój pies przywitał cię słowami: "Witaj, mój właścicielu", znaczy, że nie chciał cię wystraszyć szczekaniem.
16. Zmiatasz okruchy ze stołu ręką na podłogę - znaczy, że pokłócisz się z żoną.
17. Jeśli żona cię oszukuje - znaczy, że nie jesteś jej obojętny.
18. Jeśli koń mówi do ciebie, że jesteś wariatem - znaczy, że to prawda.
19. Droga do lodówki kobiety prowadzi przez jej serce




Mąż nieoczekiwanie wraca do domu, a żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Mąż był bardzo, zmęczony, więc od razu położył się z zasnął. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż budzi się i pyta:
- Kto tam?
- Mol.
- A futro?!
- W domu sobie zjem.

Dziubas - <23UTCPiątekUTC2009-06-12T11:46:23+00:0030 6am06UTC=

Mówi zięć do teściowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?!!!

Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.
- Przepraszam, tak szybko stanął....
- Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebani.

Je babka z dziadkiem obiad i w pewnej chwili dziadek ryp babkę w łeb. Babka na to:
- Stary za co?!
- A bo jak se przypomnę, żeś ty cnoty nie miała!

Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi.
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Tak? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krówek a tu krasula "Muuuu!"
- Co ona powiedziała?
- Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
- A ta co powiedziała?
- Ze daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
- O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany...

Spotyka się 2 kumpli i jeden mówi do drugiego:
- rozwodzę się.
- ja tez.
- a to czemu?
- przejęzyczyłem się. poszedłem z żoną na zakupy i chciałem jej powiedzieć, "ale masz zniszczona torbę", a powiedziałem niechcący: "ale masz zniszczona mordę". No i nie dala sobie wytłumaczyć, ze to niechcący...
- to tak jak u mnie - mówi drugi kumpel. - moja żona tez nie dala sobie wytłumaczyć, ze to było zwykle przejęzyczenie.
- a co powiedziałeś?
- jedliśmy obiad. chciałem powiedzieć "kochanie podaj mi sól", a powiedziałem: "ty stara pie**na k***o. Z***łas mi cale życie!"

Dziubas - <40UTCPiątekUTC2009-06-12T11:46:40+00:0030 6am06UTC=

SŁOWNIK WSPÓŁCZESNEGO JĘZYKA POLSKIEGO
(DLA BIZNESMENÓW ZE ŚWIATA)

NA ŚWIECIE: Szanowny kolego, długo nie widzieliśmy się!
U NAS: Kope lat, k**** mać!

NA ŚWIECIE: Pan to jest bardzo wykształcony.
U NAS: Co za pedał.

NA ŚWIECIE: Nie zauważył pan wszystkich aspektów umowy
U NAS: Pi****lony ślepiec.

NA ŚWIECIE: Pan raczy żartować.
U NAS: P***bało cię?

NA ŚWIECIE: Nie, nie ma pan racji.
U NAS : Ch** ci w dupę.

NA ŚWIECIE: Dane które posiadacie nie odpowiadają faktom.
U NAS: Nie p****ol!

NA ŚWIECIE: Pana sekretarka jest bardzo sympatyczna.
U NAS: Posuwasz ja?

NA ŚWIECIE: Smacznego.
U NAS: Udław się ch***!

NA ŚWIECIE: Jaką funkcję pełni ten pan w firmie?
U NAS: Co to za fiut?

NA ŚWIECIE: Chwilowo nie jesteśmy zainteresowani reklamą.
U NAS: Na ch** mi reklama?!

NA ŚWIECIE: Wydaje mi się, że z jego zdaniem nie musimy się liczyć.
U NAS: Pi****lić go.

NA ŚWIECIE: Ten projekt jest łatwy do zrealizowania.
U NAS: Z palcem w dupie.

NA ŚWIECIE: To niemożliwe.
U NAS: Takiego wała.

NA ŚWIECIE: Chwilowo nasza firma nie prosperuje najlepiej.
U NAS: Jesteśmy w gównie.

NA ŚWIECIE: Pan jest bardzo ostrożnym rozmówcą.
U NAS: Dyplomata j***ny.

NA ŚWIECIE: Dlaczego nie zgadzacie się na dalszą współpracę?
U NAS: Poj***ło was?

NA ŚWIECIE: Rozwój sytuacji na rynku nie idzie w pomyślnym kierunku.
U NAS: Jest ch***wo.

NA ŚWIECIE: To wpływowi panowie.
U NAS: Same kutasy.

NA ŚWIECIE: Ten pan nie ma znaczących kontaktów.
U NAS: Może mi zrobić laskę.

NA ŚWIECIE: Dziękuję!
U NAS: (Wyraz nie istnieje)

Dziubas - <28UTCPiątekUTC2009-06-12T11:59:28+00:0030 6am06UTC=

Witam
Od 3 miesiecy mam cudowną dziewczynę i wczoraj wydawało mi się albo i nie, że pierdnęła. Mam pytanie. Czy to możliwe żeby kobieta pierdziała tak jak facet? Przecież ona jest taka piękna, czysta, inteligentna i miła. To jest chyba niemożliwe. Proszę Was rozwiejcie moje wątpliwosci.
--
Pozdrawiam serdecznie
Mirek
_________________

Kobiety nie pierdzą, tak samo jak nie jedzą, nie srają, nie pocą się, dlatego są takie piękne, czyste, inteligentne i miłe...
bosh...
--
roodee
_________________

Zanieś lalę do reklamacji - powietrze przez zatyczkę ucieka...
--
Pozdrawiam,
Gajowy Marucha
_________________

Nie. U kobiet objawia się to w formie delikatnego obłoku unoszącego się nad głową i mieniącego się wszystkimi kolorami tęczy.
Aha i zapomniałbym dodać, że zawsze przy tym słychać dźwięki wspaniałej, subtelnej muzyki...
--
Doktor.
_________________

Nie mówiąc o cudownym, iście nieziemskim zapachu...
--
pozdro
Tichy
_________________

No co ty! jasne ze pierdzimy! tylko hm.. widzisz, nasze pierdy tym się różnia od waszych, że pachną bardzo ładnie. wydawałybyśmy majątek na perfumy, gdybyśmy cały czas ich używały.
Tylko nikomu nie mów! To tajemnica!
--
Pozdrowienia,
@-- Kasia aka. EvilGirl -/-@
_________________

Nie, taka dziewczyna nie pierdzi. Ba, ona nawet nie robi kupki i siusiu. Posiłki spożywa tylko dla towarzystwa Brud się jej nie ima, a rano z ust pachnie jej różami. Zauważ, że ona nie dotyka stopami gruntu gdy chodzi.
--
Piotr
_________________

Dziekuję Wam serdecznie za odpowiedzi nawet te prześmiewcze. Potwierdziliście moje najgorsze przypuszczenia. Nie mogę w to uwierzyć ale widocznie tak jest. Ciekawe z czym jeszcze bedę się musiał pogodzić.
Czyżby ona nie była taka idealna jak ja do tej pory dostrzegałem?
--
Pozdrawiam Wszystkich
Mirek
_________________

No stary, Ty poważnie o to pytałeś?
--
Doktor.
_________________

Adik - <08UTCPiątekUTC2009-06-12T19:56:08+00:0030 6pm06UTC=

<Czesław> Moja historia mogła się zakończyć tragicznie, na szczęście zakończyła się tylko karą dyscyplinarną w postaci nagany z wpisem do akt.
<Czesław> Był to 30 grudnia, ostatni dzień w pracy w roku (Sylwester wypadał w sobotę). Atmosfera już dość luźna, a ponieważ prezes lubił efekciarstwo, więc była zgoda że załoga może sobie postrzelać fajerwerkami na koniec pracy. No i o 14:00 był w sali konferencyjnej poczęstunek - szampan, jakieś ciastka a o 15:00 miało być strzelanie i do chaty. Miałem w kieszeni spodni hukowy fajerwerk, ten z trupią czaszką i napisem "ACHTUNG!, gruby jak spory ogór. Strzela to mocno jak samsk**wysyn a zapala się przez potarcie zaryski, jak przy zapałce. O 14:50 poczułem nagłe parcie na stolec (prawdopodobniemieszanka ptysiów i szampana). Poszedłem dość szybko do WC i zastałem tam dobrego kolegę z działu handlowego, który przed pisuarem przygotowywał się do lania. Pozdrowiłem go zdawkowo, powiedziałem żartem żeby lepiej szybko skończył bo zaraz mi dupsko eksploduje i wszedłem do kabiny.
<Czesław> Niestety, podczas zdejmowania spodni zaszedł mało prawdopodobny zbieg okoliczności. W kieszeni oprócz ACHTUNGA miałem też długopis, kluczyki do auta i pudełko zapałek. Prawdopodobnie podczas gwałtownego ruchu zdejmowania zaryska pudełka potarła o czubek fajerwerka... W każdym razie w momencie gdy moja kupa wleciała do bieluści ustępu poczułem gorąco w kieszeni i zobaczyłem smużkę dymu. Zdążyłem pomyśleć "o kurva!" i w panice wyjąłem dymiący fajerwerk ze spodni i wrzuciłem do kibla, licząc że woda ugasi reakcję. Miałem jednak widocznie pewne instynktowne obawy, gdyż zatrzasnąłem klapę i wlazłem na nią, podkurczając nogi. Tymczasem wewnątrz muszli fajerwerk prawdopodobnie (tu muszę zdać się na hipotezy) utrzymał się na powierzchni wody, gdyż utknął na wydalonej chwilę wcześniej kupie. Po mniej więcej dwóch sekundach nastąpiła straszliwa detonacja. Kibel rozpadł się na trzy części a woda i ekskrementy szerokim strumieniem rozlały się po całym pomieszczeniu. Wyszedłem z kabiny, cały mokry i częściowo ogówniony. Kolega, który akurat mył ręce nad umywalką, stał jak słup soli i przez dłuższą chwilę nic nie mówił, stał tak tylko z otwartymi ustami. Wreszcie wydukał: "Stary, co ty żeś zjadł?"
<Czesław> Zaraz potem zlecieli się inni... Wstydu się najadłem co niemiara... Wytłumaczyłem prezesowi jak było i w sumie najpierw się obśmiał a potem wlepił mi naganę, chociaż cała sprawa była po prostu nieprawdopodobnym pechem

Adik - <03UTCNiedzielaUTC2009-06-14T15:32:03+00:0030 6pm06UTC=

Dlaczego Hitler się zabił??
Przysłali mu rachunek za gaz

Żydzi proszą Hansa
-Hans zbuduj nam Dom!!!
-Hans zbuduj nam dom!!!
Hans mówi
-dobra ale jak którego w oknie zobaczę to zastrzelę
I Hans zbudował im szklarnie!!!

Czego najbardziej boją się żydzi?
Krystyny z gazowni.

Dwóch żydów się kłóci, nagle jeden rzuca do drugiego mydłem. Na to drugi
- Matki w to nie mieszaj!

Dlaczego żydzi nie brali udziału w drugiej wojnie światowej?
BO BYLI NA OBOZIE.

Metro dla Żydów?
- Gazociąg

Mister - <13UTCPoniedziałekUTC2009-06-15T22:14:13+00:0030 6pm06UTC=

Raczej prawdziwe..

Najdziwniejszy przypadek śmierci

Na dorocznej konferencji poświęconej naukowym metodom rozwiązywania spraw kryminalnych, prezydent organizacji AAFS, Dr. Don Harper Mills, zadziwił słuchaczy opowieścią o najdziwniejszym przypadku, dotyczącym kwalifikacji prawnej i przyczyny śmierci, z jakim przyszło mu się spotkać:

23 marca 1994, koroner badał ciało młodego chłopaka - Ronalda Opus - i stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zgonu była rana postrzałowa głowy. Jednak według świadków denat skoczył z 10 piętra budynku chcąc popełnić samobójstwo. Zostawił on list pożegnalny, w którym wyjaśnił przyczyny swojej decyzji, a którego autentyczność potwierdzono po dokładnym zbadaniu.

W chwili oddania skoku, gdy był na wysokości 9-go piętra, w jednym z mieszkań nastąpił wystrzał ze strzelby - kula przebiła szybę i trafiła Ronalda prosto w głowę powodując jego natychmiastową śmierć. Ani strzelający, ani Ronald nie wiedzieli, że tuż poniżej 8-go piętra zamocowana była siatka ochraniająca pracujących na wysokości robotników przed niespodziewanym upadkiem - czyli Ronaldowi nie udałoby się popełnić samobójstwa - siatka by go zatrzymała.

Zwyczajowo - kontynuował dr Mills - osoba, która próbuje popełnić samobójstwo i osiąga swój efekt nawet innym sposobem niż to sobie zaplanowała nadal jest uważana za przypadek samobójstwa. Jednak w przypadku pana Opus'a mamy do czynienia z nieco inną sytuacją - został on śmiertelnie postrzelony podczas skoku z dziesiątego piętra, który normalnie zakonczyby się jego śmiercią, jednak z powodu siatki, nie udałoby mu się popełnić samobójstwa - dlatego też koroner uznał, że w tym przypadku należy sprawę traktować jako morderstwo.

Śledztwo wykazało, że pokój na 9-tym piętrze, z którego oddano strzał zamieszkany był przez starsze małżeństwo, które właśnie w tym momencie się kłóciło, a mężczyzna groził żonie bronią. Był on tak zdenerwowany, że pociągnął za spust, ale nie trafił w żonę, a kula ugodziła padającego Rolanda. Kiedy ktoś zamierza zabić osobę A, ale zabija osobę B jest winny morderstwaosoby B. Gdy mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa, zarówno on jak i żona byli zszokowani. Oboje stwierdzili, że myśleli, że broń była nie naładowana. Mężczyzna twierdził, że ma taki nawyk, że podczas kłótni grozi żonie nie nabitą bronią, ale nigdy nie miał zamiaru jej zabić, czy zranić. Dlatego śmierć Rolanda powinna zostać uznana za wypadek - ze względu na fakt,że broń była przypadkowo naładowana.

Dalsze śledztwo ujawniło świadka, który widział jak syn starszej pary ładował nieszczęsną broń kilka tygodni przed zdarzeniem. Okazało się, że kobieta odmówiła synowi wsparcia finansowego gdy poprosił ją o pieniądze na usunięcie ciąży swojej 16-stoletniej dziewczyny, a ten, znając zwyczaj grożenia bronią przez ojca, naładował strzelbę w nadziei, że matka zostanie zastrzelona. W takiej sytuacji sprawa znów stała się sprawą o morderstwo Ronalda Opus. I tu następuje najciekawsza część opowieści:

W śledztwie okazało się, że synem małżeństwa był właśnie Ronald Opus!

Ciąża dziewczyny, brak środków finansowych i nieudana próba zemsty na matce spowodowała, że chłopak zdecydował się na samobójczy skok z dachu budynku. Skok ten został przerwany strzałem w głowę ze strzelby, którą sam naładował w nadziei, że zginie jego matka. I tak dochodzimy do ostatecznego zamknięcia sprawy - uznanej w efekcie za udaną próbę samobójstwa.

Dziubas - <50UTCWtorekUTC2009-06-16T00:09:50+00:0030 6am06UTC=

O kurde, niezła historia... ciekawe czy prawdziwa :-/
Mister - <17UTCŚrodaUTC2009-06-17T10:08:17+00:0030 6am06UTC=

Wprowadzają faceta do celi. Facet patrzy, a tam na pryczy siedzi olbrzymi murzyn. Facet siada cichutko w kącie...Po chwili murzyn mówi:
- Pobawimy się w rodzinę. Kim chcesz być: mamą czy tatą?
Facet myśli, jak tu odpowiedzieć, żeby nie narobić sobie kłopotów. Po momencie odpowiada:
- Chcę być tatą.
Zapada cisza...Po chwili murzyn mówi:
- To teraz tata zrobi laskę mamie!


Wielki Mistrz stanął na czele wojsk. Za jego plecami stali bracia zakonni z Prus i Inflant. Razem z nimi kwiat rycerstwa zaciężnego z całej Europy: Brandenburgii, Nadrenii, Alzacji, Lotaryngii, Flandrii, Burgundii, Aragonii, Lombardii, Helwecji i innych regionów. Na przeciw nim stanęły chorągwie polskie, litewskie wspierane przez wojska ruskie, smoleńskie oraz tatarskie. Eurosceptycy - pomyślał Wielki Mistrz.)

Definicje-przydługie ale niezłe...
Alkohol
Kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje zdecydowaną poprawę urody otoczenia zażywającego.
Apatia
Stosunek do stosunku po stosunku.
Bałagan
Przestrzeń zaaranżowana alternatywnie.
Ból głowy
Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.
Ciąża
Inaczej zemsta dyrygenta – nie chciała grać na flecie, to musi dźwigać bęben.
Czat
Program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnią sexy blondynkę.
Dyplomata
Ktoś, kto potrafi powiedzieć „spierdalaj” w taki sposób, ze poczujesz podniecenie w związku ze zbliżająca się wyprawą.
Ekonomista
Ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.
Goła baba
Kobieta niespełna ubrania, kusząca swem powabem (jednym bądź wieloma) lub wręcz przeciwnie.
Harcerz
Dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.
Hardware
Ta część komputera, którą można kopnąć kiedy software przestanie funkcjonować.
Idiota
Osoba inteligentna w sposób alternatywny.
Inflacja
Powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze jakie zarabiałeś w zeszłym.
Informatyk
Ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz.
Intelektualista
Ktoś, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myśleć o czymś innym niż seks.
Internacjonalizm
Miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistką na szwedzkiej amerykance w hiszpańskim hotelu.
Kac
Suszenie po zalaniu.
Kanibale
Ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku.
Kłamstwo
Najszczersza kobieca prawda.
Koleżanka
Osoba przeciwnej płci, która ma „to coś” co powoduje, ze absolutnie nie masz ochoty się z nią przespać
Ksiądz
Osoba, do której wszyscy ludzie zwracają się „ojcze” oprócz jego własnych dzieci, które używają zwrotu „wujku”.
Młotek
Kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem trzonkowym.
Monogamia
Zdeprecjonowana poligamia.
Nanosekunda
Odcinek czasu jaki upływa pomiędzy zapaleniem się zielonego światła a naciśnięciem klaksonu przez faceta za tobą.
Niepewność
Dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi zaczyna malować usta.
Nudziarz
Człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chcę mówić.
Obrzydliwość
Chcesz ucałować babcię na pożegnanie, a ona wysuwa język.
Optymista
Niedoinformowany pesymista.
Pesymista
Optymista z bagażem doświadczeń.
Piękno
Ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu.
Praca grupowa
Możliwość zwalenia winy na inne osoby.
Prawda
Przekonywująco powiedziane kłamstwo.
Psycholog
Ktoś, kto gapi się jedynie na innych ludzi kiedy atrakcyjna kobieta wchodzi do pokoju.
Ręka
Kostno-mięśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie pojedynczej zastosowanie szersze.
Rozwód
Słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitalii przez portfel.
Samochód
Urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni, a także jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach samic śmiertelna broń.
Sedes
Siedzenie dla mających gówno do roboty.
Statystyk
Ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby zostać inżynierem.
Sumienie
To ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy.
Taniec
Wertykalna frustracja horyzontalnego pożądania.
Wieczność
Czas jaki upływa od momentu kiedy skończyłeś, do momentu kiedy możesz wyjść od niej z mieszkania.
Wrzask
Rozdarcie zewnętrzne.
Wsad dewizowy
Zagraniczny klient polskiej prostytutki.
Zamieszanie
Dzień ojca w haremie.
Zaraz
Robal powszechnie znany i powszechnie niewidoczny, jednocześnie określenie czynności, która nie znajdzie finału w czasie.

Mister - <24UTCŚrodaUTC2009-06-17T14:31:24+00:0030 6pm06UTC=

<karlos>Ale wczoraj była biba u Emila łooo
<karlos>piliśmy kompot rozrobiony ze spirytusem
<karlos>śliwkowy
<juri>no i co z tego?
<karlos>zaczęli mówić na mnie jogobella
<juri>?
<karlos>bo rzygałem ekstra dużymi kawałkami owoców


Do dermatologa zgłasza się mężczyzna, który od czasu powrotu z wakacji, zauważył zmiany na swoim "ogierze".
Widząc zachowanie lekarza podczas oględzin, pyta:
- Czy to jest coś poważnego?
- Powiem tak!... Będzie pan teraz jak rakieta po starcie!
- Coraz szybszy?
- Nie!... Odpadnie panu jeden człon!


Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa.
Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- Noo, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

Adik - <43UTCPoniedziałekUTC2009-06-29T19:09:43+00:0030 6pm06UTC=

Jeden chłop wlazł w parku na ławkę i zaczyna się drzeć:
- Precz z hipokryzją!
Ludzie patrzą zdziwieni, a chłop:
- Precz z pazernością!
Coraz więcej gapiów przystaje, a ten dalej:
- Precz z pedofilią!
W końcu jakaś babcia nie wytrzymała:
- Panie, coś się pan tak do tych księży przyczepił?!

Adik - <45UTCPiątekUTC2009-07-03T09:49:45+00:0031 7am07UTC=

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj?! Jesteś nienormalny.
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam Ci że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest kurwa 3 rano!

Pani pyta się Jasia w szkole jaki jest najlepszy czworonożny przyjaciel człowieka? Jasiu odpowiada:
- łóżko.

Adik - <44UTCNiedzielaUTC2009-07-05T23:56:44+00:0031 7pm07UTC=

Kto stworzył kobietę...?
- czterech facetów, ale zjebali robotę!
1 stolarz - zrobił nogi, które ciągle rozkładają się na boki.
2 hydraulik - spierdolił bo cieknie co miesiąc.
3 ślusarz - zrobił zamek do którego pasują wszystkie klucze
4 architekt - to dopiero spierdolił zaprojektował plac zabaw tuż obok szamba!!!

Rafa - <55UTCPiątekUTC2009-07-24T12:27:55+00:0031 7pm07UTC=

- Co byś zrobił , gdybyś wygrał 5 mln na loterii?

- Po pierwsze kupiłbym dom , auto , pojechałbym na wakacje , no i spłaciłbym długi wobec wierzycieli...

- A reszta?

- Reszta będzie musiała poczekać!!!

Rafa - <10UTCPiątekUTC2009-07-24T12:44:10+00:0031 7pm07UTC=

Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.
Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodzą.
- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
- 75 osób.
- Ile?! A w jaki sposób?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O" i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...

Rafa - <28UTCPiątekUTC2009-07-24T13:38:28+00:0031 7pm07UTC=

Z działu GRAFFITI na MURACH :

1. Masz mordę jak akumulator - ino ładować!
2. Kto pije ten ma surowce wtórne.
3. Piwo jest bogiem, a sex nałogiem.
4. Czas nie ch.. nie stanie.
5. Komunizm Tak! W Polsce Nie!
6. 1939 początek tourne Hitlera po Europie.
7. Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia.
8. Każdy ma takiego jabola, na jakiego sobie zasłużył.
9. Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie.
10. Chcesz być cały, chcesz być zdrowy, szanuj Łódzki Klub Sportowy. (dla Mistera)
11. Chcesz mieć zęby bursztynowe pij jabole owocowe.
12. Ch.. nie granat buzi nie rozerwie.
13. Odpisz cnotę na straty, gdy przekroczysz próg mej chaty.
14. Dzieci to kupa szczęścia, z przewagą kupy.
15. DOŻYŁKI 2009 - święto narkomanów.
16. Wszystko jest gównem oprócz moczu.
17. Jedzmy gówno 300 miliardów much nie może się mylić!
18. Sztuka jest jak gówno: najpierw trzeba je poczuć.
19. Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę.
20. Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.
21. Tacy sami, a taca między nami.
22. Odwiedźcie Rosję, zanim Rosja was odwiedzi.
23. Grzebień w kieszeni łysego świadczy o jego silnej woli.
24. Marchew wzmacnia potencję. Tylko trudno ją przymocować.
25. Życie jest jak szachy: raz posuwasz damę... a raz walisz konia!

Dziubas - <35UTCSobotaUTC2009-07-25T20:29:35+00:0031 7pm07UTC=

Heheheheh ja kiedys coś takiego zauważyłem, napis na kiosku RUCH-u : rany Boskie jestem kioskiem :)
Dziubas - <10UTCŚrodaUTC2009-07-29T17:09:10+00:0031 7pm07UTC=

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego i mówi:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsywać kieszenie. Odpada mu ręka. Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. Podnosi, wyrzuca. Już w kompletnej panice traci druga nogę. Za okno. Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli s******la!

Co to jest, chodzi do tyłu i daje mleko??
- Rak piersi

Anemik do pielęgniarki:
- Siostroooo! Sioostroooo! Paaająk!
- Co mi Pan głowę pająkiem zawraca. Przecież nic Panu nie zrobi!
Po pewnym czasie słychać głos anemika:
- Bydlaakuuuu, gdziee mniee wleeeczeeesz!?

Obóz koncentracyjny, żydzi idą do komory gazowej, dziecko niesie na rączkach małego kotka. Podchodzi do niego z uśmiechem Niemiec:
- A di di di, ty malutki morderco!

Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi że facet ma pustą torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się to upiłem - komentuje facet.

Tubylcy złapali polaka , francuza i anglika. Powiedzieli im że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie bęben, mogą jednak wybrać sposób w jaki zginą. Francuz bierze szable i przebija sie nią na wylot krzycząc : Viva La France !!! Anglik bierze pistolet i krzycząc : God save the Queen strzela sobie w łep. Polak wybiera widelec i zaczyna sie nim dźgać.Krew sie wszędzie leje a Polak dalej sie dźga. Tybylcy pytają go co robi a on na to : A gówno bedziecie mieli a nie bęben!

- Czym się różni murzyn od opony?
- Tym, że jak na oponę założy się łańcuch, to nie zacznie rapować.

Na kolejne igrzyska w starożytnym Rzymie, postanowiono przygotować jakiś nowy, rewelacyjny numer. Najlepsza wśród propozycji okazała się walka murzyna z lwem, przy założeniu, ze lew, po krótkiej walce, rozszarpuje murzyna ku uciesze zgromadzonej publiczności.... Wybrano więc odpowiedniego lwa i odpowiedniego murzyna, ale tuz przed walka organizatorzy zaczęli zastanawiać się, patrząc na murzyna, czy aby taki wielki umięśniony murzyn, nie da rady lwu.... Po krótkiej naradzie postanowiono zakopać go do pasa w ziemi, w celu obniżenia szans na wygrana. Lecz kiedy popatrzono, na do polowy wkopanego w ziemie murzyna, wydał im się jeszcze większy, wiec wkopano go w ziemie po szyje..... I tak rozpoczęła się walka. Tłum szalał z radości. Z klatki wypuszczono wielkiego wygłodzonego lwa, który kiedy tylko zobaczył głowę murzyna ruszył do ataku. Przerażony murzyn w ostatniej chwili przechylił głowę, lew potknął się, walnął łbem o bandę areny i legł nieprzytomny. A wtedy rozwścieczony lud zaczął krzyczeć: WALCZ UCZCIWIE CZARNUCHU!

Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla się nad trupem i mamrocze:
- Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem.

Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
-Tego czarnego? A może wolisz białego albo brązowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...

- Co to jest ma 2 nogi i krwawi?
- pół kota.

Jak sprawić, żeby mała dziewczynka zapłakała drugi raz?
Wytrzeć go o misia.

Facet jest u lekarza. Lekarz mówi:
-Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą i drugą złą, od której mam zacząć??
-Od złej- mówi pacjent
-Ma pan raka prostaty...
-A ta dobra panie doktorze?
-Rozejdzie się po kościach

5-letnia dziewczynka podchodzi do kiosku, wspina się na paluszki, z trudem sięga do okienka rączką, kładzie pieniążki i mówi:
- Dzień dobly, plose pana, poplose packę plezelwatyw.
Na co oburzony kioskarz:
- Ależ dziecko! Ty masz przecież jeszcze mleko pod nosem!
- To nie jest mleko, plose pana... - odpowiada dziewczynka.

Idzie niewidomy na grzyby do lasu. Ponieważ nie widzi, rozpoznaje gatunki
grzybów kosztując je.
- Hmmm... Maślaczek.
- Hmmm... Borowik.
- Hmmm... Rydz.
- Hmmm... Gówno. Dobrze, że nie wdepnąłem.

Adik - <06UTCPoniedziałekUTC2009-08-03T19:14:06+00:0031 8pm08UTC=

Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. Nil Armstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gości - Chińczyk, Rusek i Polak.
- Jak to tak ? - Amerykanin ma głupia minę.
Chińczyk:
- Nas jest dużo, brat podsadził brata i jestem.
Rusek:
- Nasza agentura spisała się na medal, i byliśmy szybsi.
- No a Ty ? - pyta Amerykanin Polaka.
- Daj mi spokój, z wesela wracam...

Mister - <32UTCŚrodaUTC2009-08-05T15:07:32+00:0031 8pm08UTC=

Czemu czarni tak się gibają?
Bo im niewygodnie na tylnych łapach. 8-)

Adik - <52UTCNiedzielaUTC2009-08-09T19:29:52+00:0031 8pm08UTC=

-Czym się różni murzyn od opony?
-Jak założysz na oponę łańcuchy to nie śpiewa bluesa

-Idzie przez pustynię facet niesiony przez czterech murzynów w lektyce. Nagle pada strzał. Jeden z murzynów pada martwy.
-Gość w lektyce: "Kur** to już czwarta guma w tym tygodniu...

-Dlaczego murzyni mają wnętrza dłoni jaśniejsze?
-Bo się trzymali drążka jak ich wędzili...

-A czym się różni przejechany żyd od przejechanego psa?
-Przy psie są ślady hamowania...



Ulubiona kapela żydowska?
- Judallica
- Red hot czyli komora
- Gaz n' roses.
- Gazowsze.
- Gazik (żydowski raper)
- Iron Majdanek.
- Kremator.

Mister - <01UTCWtorekUTC2009-08-11T15:54:01+00:0031 8pm08UTC=

Rozmawia dwóch kolegów, pracujących w Gdańsku. Jeden pyta:
- Stary, jak ty to robisz? Masz żonę, dzieci i jeszcze codziennie prawie zaliczasz panienkę, a ja stary kawaler i nic nie mogę wyhaczyć?
- To proste - odpowiada drugi. - Po pracy jadę na dworzec do Sopotu i idę pod dworzec PKP. Tam pełno żon, czekających na powrót męża z pracy. Ponieważ nie wszyscy wracają o czasie, wypatruję samotnej, zezłoszczonej kobiety i zagaduję. I dalej już leci... Spróbuj, zobaczysz, ze to proste.
Na drugi dzień kawaler odświętnie ubrany, wypachniony postanowił skorzystać z rady, a nuż widelec się uda. Ze zdenerwowania przejechał jednak Sopot, ponieważ nie chciało mu się wracać, pomyślał:
"Przecież w Gdyni musi też być pełno czekających kobiet".
I rzeczywiście - kiedy pociąg opuścili już wszyscy, pod dworcem zostało kilkanaście samochodów z czekającymi kobietami.
Wybrał więc sobie atrakcyjną blondynę, podszedł i zagadał. Już po kilku chwilach zaprosiła go na kawę, zaraz potem wylądowali w łóżku. Tak byli sobą zajęci, że nie usłyszeli, jak wrócił mąż. Igraszki przerwał im dopiero krzyk:
- Mam cię, niewierna suko!
A po chwili:
- A tobie mówiłem kurwa wyraźnie - SOPOT, a nie GDYNIA!


I jeszcze:
Małżeństwo jedzie pociągiem. Oprócz nich w przedziale Anglik czyta gazetę. Żona wyciąga kanapki... jedzą. Po chwili mówi do męża:
- Ty, znasz angielski... poczęstuj go.
Mąż trąca Anglika i zagaja:
- A sandwich?
- No, thanks.
Jadą... kobieta wyciąga termos...
- Ty, może on się herbaty napije?
Mąż:
- A cup of tea?
- No, thanks.
Jadą... kobieta mówi:
- Ty, ale my jesteśmy niewychowani... tyle czasu jedziemy razem i się nie przedstawiliśmy... przedstaw nas natychmiast. Mąż trąca Anglika:
- My wife....
Anglik odwrócił wzrok... popatrzył...:
- No, thanks!!!


Zamożna, szanowana żydowska rodzina. Przychodzi syn do ojca:
- Tato, zaręczyłem się.
- Ale z kim? Kto to jest? Jak się nazywa?
- Goldberg ...
- Aaaa, bardzo dobrze, popieram Twój wybór, na pewno dobra żydowska
rodzina... A jak ma na imię?
- Whoopi ...


Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy. Na drugi dzień sprawdza prace.
Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.
- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego - mówi do Jasia.
Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: "Nie ma serka, nie ma serka!!!"


Małżonka czyta artykuł w gazecie i dzieli się z mężem zawartą tam informacją:
- Słuchaj, tu jest napisane, że dobry seks zaczyna się w głowie.
Mąż na to, z nieukrywaną satysfakcją:
- Widzisz, a ty ciągle upierasz się, że "Do buzi nie, do buzi nie!"


- Co ma żona po mężu?
- Dwie rzeczy: nazwisko i sprzątać!


<marcin> na co masz ochote?
<ania> wiesz na co, ale sie zastanawiam bo mam okres...
<marcin> dziąsła Ci chyba nie krwawią
<ania>...


Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na łóżku pod ścianą siedzi trójka dzieci.
- Czyje to dzieci? - pyta żonę.
- Wszystkie nasze. Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam, tak i Kola się urodził. A potem pamiętasz, jak cię odwiedzałam?
- Tak
- I Wania przyszedł na świat...
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż.
- A coś ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi...


Przychodzi dwunastoletnia dziewczynka do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mam klopoty z seksem oralnym!
Doktor odpowiada:
- Alez dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem!
Dziewczynka:
- To nie mleko...

Mister - <32UTCWtorekUTC2009-08-11T15:57:32+00:0031 8pm08UTC=

Najlepsze w dwuznacznej propozycji jest to, że oznacza tylko jedno.


Spytałem dziś żonę:
- Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...?
- Nie - odpowiedziała - naprawdę spałam.


Zagadki:

leży sobie facet na łące z plecakiem na plecach a wokół niego latają muchy....
co facet ma w plecaku??

odpowiedz: spadochron!!


- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.


Znani ludzie o seksie:

"Znacie to spojrzenie, które rzuca wam kobieta, kiedy ma ochotę na seks?
...Ja też nie".
Steve Martin

"Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak się nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć dobrą rękę".
Woody Allen

"Pozwolić feministkom decydować o seksie to jak zafundować psu wakacje w Chinach".
Matt Barry

"Kobiety umieją udawać orgazmy. Za to męźczyźni potrafią udawać całe związki".
Sharon Stone

"Moja matka zdawała się nie dostrzegać ironii w nazywaniu mnie skurwysynem".
Jack Nicholson

"A, tak, 'rozwód'. To słowo pochodzi od łacińskiego 'wyrwać męźczyźnie jaja przez portfel'".
Robin Williams



Kilka mądrości życiowych:

Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich
pytają czy mam jakiś problem.

Viagra light: stać nie stoi, ale w slipach się ładnie układa.

Szef- człowiek, który nigdy nie widzi jak pracujesz, ale zawsze zauważy kiedy odpoczywasz.

NESCAFE - wiodący producent słoików do bułki tartej.

Gra wstępna jest bez sensu.To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.

Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd pociągiem do Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.

Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię. Wyszedł obiad.

Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM'ach, 3 opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w ogóle weź ty k*rwa posprzątaj w tym pokoju !




Mój ulubiony ostatnio:

Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła wozem
ciągnionym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni się potknął, rolnik
powiedział:
- Raz.
Kawałek dalej koń znów się potknął, rolnik powiedział:
- Dwa.
Po chwili koń potyka się po raz trzeci, tym razem rolnik nie mówi nic, sięga
pod siedzenie i wyjmuje strzelbę i zabija konia.
Widząc to małżonka zaczęła wydzierać się na męża:
- To było okropne, jak mogłeś to zrobić!
Rolnik na to:
- Raz!

8-) :mrgreen: :mrgreen:

Adik - <39UTCSobotaUTC2009-08-15T16:46:39+00:0031 8pm08UTC=

Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie mogli się podsłuchiwać i podpatrywać.
Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5 minut.
Drugi Rosjanin:
- Job twoju mać, bladź, ch*j wam w żopu... itp. itd..
Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.
Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w mordę pier*olona mać, w d*pę ruchana kozia d*po, pier*ole cię i twoja matkę też... itp. itd.
Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:
- Dobra, mogę zaczynać.
Komisja na to:
- Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
- To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak ch*j i nie mogłem k*rwy zawiązać...

Jak brzmi zdanie z dziesięcioma słowami i czterema kłamstwami?
Uczciwy, trzeźwy Polak jedzie rano swoim samochodem do pracy.

Rafa - <26UTCWtorekUTC2009-09-01T12:13:26+00:0030 9pm09UTC=

Wiecie co najbardziej wkurzało snajpera w Sarajewie?

Dziecko na hustawce... :-)

Mister - <14UTCNiedzielaUTC2009-09-06T00:09:14+00:0030 9am09UTC=

Międzynarodowy wyścig kolarski. Peleton właśnie zbliża się do ostatniego
odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktoś, nie wiadomo dlaczego rozlał na
tor beczkę oleju, teraz na zakręcie czeka na kolarzy duża śliska plama...
Ależ się będzie działo! Wpadają pierwsi zawodnicy.
Oto właśnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracją rzuconej cegły
pędzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownicę
roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nią i po krótkiej powietrznej walce
solidnie grzmoci o ziemię. Sekundy później Anglik ze stoickim spokojem,
flegmatycznie zsuwa się z roweru i zajmuje pozycję horyzontalną pod kołami
swego bicykla. Następnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystało,
chwilę balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekującą go
tęsknie ulicę.
Włoch zdążył tylko krzyknąć "Mamma mia!" i już leży rozpłaszczony na
asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwilę walczył próbując
utrzymać się na siodełku wierzgającego roweru, jednak podobnie jak
poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo. Wszyscy dają
pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak,
wziął i zwyczajnie się wyjebał...



Rok 2020. Wracają Amerykanie z wyprawy kosmicznej na Marsa ale kapsuła się uszkodziła i wylądowali w Polsce, odkręcają luk, wychodzą, patrzą:
Jakiś brudny, zarośnięty rolnik, ubrany w sukmanę, orze pole za pomocą konia, dookoła błoto, rozpadające się chałupy.
Podchodzi jeden z astronautów do rolnika i pyta:
“Excuse me, do you speak english?”
a facet odpowiada:
“Yes I do …i ch*j mi qrwa z tego”

Dziubas - <06UTCPoniedziałekUTC2009-09-07T15:51:06+00:0030 9pm09UTC=

Heheheh kawały Mistera jak zwykle z zajebistą puentą :D
Mister - <21UTCWtorekUTC2009-09-08T14:53:21+00:0030 9pm09UTC=

Takie znalezione na JM

Moja żona to ma zdolności telepatyczne! Zawsze wie, kiedy wcześniej z roboty przychodzę. Czeka na mnie w erotycznej bieliźnie w naszej sypialni. A na stole kieliszki, koniaczek, zakąska... I okno otwarte - czeka i wietrzy...

Mister - <44UTCPiątekUTC2009-09-11T18:07:44+00:0030 9pm09UTC=

Przystanek. Podjeżdża autobus. Facet w garniturze, o inteligenckim wyglądzie, grzecznie przepuszcza wszystkich przed sobą i kiedy już ma wsiadać, drzwi się zamykają i przycinają mu głowę. Autobus rusza, a facet zaczyna wrzeszczeć:
- K..wa twoja je...na mać! Po...cu p...ny! Stój, k...wa, je...ny w d..ę pi...lcu! Głowę mi, k...wa uj...biesz!!!
Kierowca hamuje, otwiera drzwi. Facet wchodzi do autobusu "w całości", poprawia krawat i mówi do pasażerów:
- Przepraszam państwa. Wystraszyłem się.



Trzy osoby w Ameryce postanowiło pójść na ryby. ,meksykanin, murzyn i biały. Złowili złotą rybkę i ta za wypuszczenie jej spełni 3 życzenia.

Pierwszy prosi meksykanin:

- Złota rybko przenieś wszystkich moich braci do Meksyku i spraw, aby się im dobrze żyło. Złota rybka spełniła życzenie.

Drugi prosi murzyn:

- Złota rybko przenieś wszystkich moich braci do Afryki i spraw, aby się im dobrze żyło. Złota rybka spełniła życzenie.

Ostatni prosi biały:

- Czyli meksykanów już nie ma ? - pyta się
- Nie ma - odpowiada złota rybka
- Murzynów także nie ma ? - pyta się
- Nie ma - odpowiada złota rybka
- To ja poproszę Cole.

Adik - <02UTCPiątekUTC2009-09-11T22:51:02+00:0030 9pm09UTC=

Rozmawia dwóch informatyków:
- Stary wpadnij do mnie, będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!
- Muzyka OK, drinki OK, a tych panienek ile będzie?
- Ze 8 GB.

Rozmawia dwóch adminów:
- Mój kumpel wczoraj w 5 minut uszkodził główny serwer.
- Jest hakerem ?
- Nie, debilem...

Adik - <13UTCNiedzielaUTC2009-09-13T11:02:13+00:0030 9am09UTC=

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..

Rafa - <25UTCWtorekUTC2009-09-15T14:10:25+00:0030 9pm09UTC=

W przedziale pociągu jedzie młoda matka Rosjanka z dzieckiem i za wspólpasażera ma Gruzina.
Dziecko zaczyna sie niemiłosiernie drzeć
-Moze by pani uciszyła to dziecko-denerwuje sie Gruzin.
-Jak pan taki madry to niech potrzyma dziecko a ja poszukam butelki, pewnie głodne jest.
-Niedoczekanie bedzie mi sie darło w twarz.
-To niech Pan cos mu da do zabawy.
-Ale co?
-Prosze coś wymyślec.
Matka szuka przez chwile jedzenia w torbie, podnosi głowe i co widzi?
Dziecko siedzi u Gruzina na kolanach i bawi sie jego ptakiem.
- Co Pan robi-krzyczy oburzona.
-A co miałem mu dać do zabawy Kindżał?!

Adik - <32UTCWtorekUTC2009-09-15T14:34:32+00:0030 9pm09UTC=

Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jackuzzi, można korzystać do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak.
Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a
tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

Mister - <47UTCŚrodaUTC2009-09-16T18:00:47+00:0030 9pm09UTC=

U detektywa:
- Tak więc mamy pewien problem, otóż kiedy tydzień temu…
- Drogi panie – niechże pan okiełzna tę holenderską żywiołowość! Spokojnie, proszę usiąść, może zaparzyć kawki?
- Nie do wiary! Jak się pan domyślił, że pochodzę z Holandii? Przecież mówię bez obcego akcentu.
- Nic prostszego, mój drogi. Przede wszystkim – stanąłeś, drogi przyjacielu, jakieś trzydzieści centymetrów ode mnie – a to zwyczaj osób mieszkających w kraju o wysokiej gęstości zaludnienia. Wyglądasz na Europejczyka – a jakie państwa na naszym kontynencie są najgęściej zaludnione? Otóż Watykan, Malta i Holandia. Te dwa pierwsze to bastiony katolicyzmu, tobie zaś z kieszeni wystaje opakowanie fikuśnych prezerwatyw. To już wskazuje na pochodzenie z najbardziej wyzwolonego kraju Europy, a jeśli do tego dodać, że na mój widok poszerzyła ci się z podniecenia źrenica - to wyjdzie nam z dziewięćdziesięciopięcioprocentowym prawdopodobieństwem, żeś Holender z krwi i kości.
- Niesamowite! – jęknęła towarzyszka przybysza.
- To tylko banalna logika, moja droga Fräulein.
- Rany boskie! Skąd pan wiedział, że pochodzę z Niemiec? Stanęłam za daleko, ubrałam się nie tak jak trzeba?!
- Nic z tych rzeczy, moja droga. Po prostu ma pani obrzydliwy ryj.

Mister - <37UTCWtorekUTC2009-09-22T15:09:37+00:0030 9pm09UTC=

Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o
fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o
wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już
doczekać weekendu, zakombinował w pracy, pozamieniał się na dyżury,
nastawił budzik na 4 rano, po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w
lesie, rozstawił wędki i czekał... godzine... drugą godzinę trzecią...
wreszcie spławik drgnął... wędkarz szarpnął... i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno.
Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Byl to
miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział:
- no patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania, i
co? GÓWNO...
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech
pan sobie wyobrazi, przed 1 wojną światową żyl tu chłopak i piękna
dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś
czasie nadeszła wiadomość że on zginął na froncie. I prosze sobie
wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się
utopiła!
- Niesamowite - odparł wędkarz
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że
chłopak przeżył, był tylko ranny. przyjechał tu, dowiedział się o
wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi, i z żalu i
wielkiej miłości również sie utopił!
- To szokująca historia- powiedział wędkarz - ale co z tym gównem?
- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.

Mister - <37UTCWtorekUTC2009-09-29T15:44:37+00:0030 9pm09UTC=

W wiosce murzyńskiej panika... rozpacz... konsternacja ...
wielkie nieszczęście.. zdenerwowani rodzice biegną do szamana...
Szamanie ratuj ... urodziło się białe dziecko...
Szaman spokojnie próbuje znaleźć wytłumaczenie.
- A zrobione było po murzyńsku?
- Tak - po murzyńsku!
- Od tylu po murzyńsku?
- Tak od tylu po murzyńsku - zgodnie potwierdzają rodzice.
- ...hmmm... aaaa palec w dupie był ???
- no....eeee.... nie było ....
- No właśnie!! Tędy musiało dostać się światło...

Mister - <49UTCWtorekUTC2009-09-29T16:58:49+00:0030 9pm09UTC=

Dzwoni blondynka do apteki :
- czy jest test ciążowy?
- jest oczywiście-odpowiada farmaceutka.
- a trudny?

***

potkało się dwóch kombatantów w tramwaju i zaczynają narzekać na złą pamięć.
Pierwszy mówi:
- "Ja mam taką krótką pamięć, że nie pamiętam czy służyłem w II armii wojska polskiego w I Wojnie Światowej czy w I armii wojska polskiego w II Wojnie Światowej".
Na to drugi O!
- To tak jak ja, też nie pamiętam czy dostałem kulą między łopatki czy łopatką między kulki.


Podchodzi facet do dziewczyny i pyta:
- Przepraszam bardzo, czy nie zrobiłabyś mi loda?
- No pan chyba zwariował - odpowiada dziewczyna.
- Nie, nie. Momencik... Najpierw rzecz jasna pójdziemy na obiad do wytwornej restauracji. Potem do opery na przedstawienie. Następnie udamy się do mojego domu na kolację ze śniadaniem. Rano jak już się pani obudzi, zrobimy małe zakupy. Dom mam całkiem spory, ale może się pani basen nie spodobać, więc może kupimy nowy. Później pójdziemy do salonu samochodowego po jakieś wspaniałe cztery kółka dla pani. Później jakieś kilka futerek z norek bądź szynszyli. A potem na przykład do jubilera po powiedzmy...
- Pfierfcionek - podpowiada kobieta klęcząc przed mężczyzną...


Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
- Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie.
Lekarz:
- Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą.
Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu.
Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział:
- To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów...


Siedzi Francuz, Włoch i Polak przy piwku i rozmawiają jak doprowadzają swoje kobietki do szału.
Francuz:
- Kupuje butelkę dobrego winka, zapraszam ją wieczorem na piknik nad Sekwanę, rozpalam ją delikatnymi pocałunkami, a do szału doprowadzam ją
poprzez miłość francuską.
Włoch:
- Przygotowuje dla nas wspaniałą kolacje z owoców morza, otwieram butelkę dobrego winka i kochamy się namiętnie całą noc i to ją doprowadza do
szału.
Polak:
- Wracam z roboty, stara jak zwykle przy garach, biorę ją od tyłu, a do szału doprowadzam ją, jak wycieram potem chuja w firankę.



Babeczka rzucila studia i postanowila zostac
bogata. Dosc szybko znalazla sobie bogatego i napalonego
siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planujac zerznac go na smierc
zaraz podczas nocy poslubnej. Uroczystosci slubne i bankiet poszly
doskonale, pomimo pólwiecznej róznicy wieku. Podczas pierwszej nocy
miesiaca miodowego rozebrala sie i czekala rozkosznie w lózku az malzonek
wyjdzie z lazienki. Kiedy sie pojawil, nie mial na sobie nic za wyjatkiem
kondoma skrywajacego 30 centymetrowa erekcje. Niósl ze soba zatyczki do
uszu, a na nosie mial klamre do bielizny.
Przestraszona ze cos jest nie tak, zapytala:
A po co ci te gadzety?!
Na to dziadek odpowiedzial:
Sa dwie rzeczy, których nie moge zniesc. Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy!



Dlaczego w Etiopii na meczu pilkarskim zginelo 50 tys. ludzi?
Bo sedzia pokazal zolta kartke, a ludzie mysleli, ze to suchar!


Pewna 90-cio letnia milionerka wyznała że zapisze spadek temu, który przed śmiercią jeszcze ją przeleci. Długo musiała czekać aż zgłosił się koleś który pomyslał:
- Co mi tam że taka stara, przelecę ją i bedę miał kupe kasiory !!
No więc wali babke….wali…wali, skończył, oczywiście babka zapisała mu spadek, ale dręczyło go jedno pytanie:
- Babko…powiedz mi…dlaczego na początku było tak ciężko, szorstko i ciasno a potem tak ślisko i łagodnie ??
- Bo wiesz…najpierw były strupy a potem już sama ropa !!

Adik - <32UTCŚrodaUTC2009-09-30T16:39:32+00:0030 9pm09UTC=

<klusek> skad wytrzasnelas takie zajebiste winko?
<lulka> jakie?
<klusek> no to co w swieta obalalismy wieczorem
<lulka> a... to...
<klusek> to bylo wytrawne nie? czy polwytrawne?
<lulka> wytrawne raczej
<klusek> gdzie to kupilas?
<lulka> tego to ty w sklepie nie dostaniesz. :)
<klusek> jak to? pamietasz chociaz jak sie nazywa? to w necie poszukam i moze znajde.
<lulka> nie dostaniesz w sklepie bo to nie do konca bylo winko...
<klusek> o fukc. jak to?
<lulka> no bo kazik 'przypadkiem' wlal do barszczu litr wodki no i nie chcialam zeby sie zmarnowalo. ;P
<klusek> o kurwa.
:mrgreen:
znalezione na bash.org.pl

Adik - <04UTCSobotaUTC2009-10-03T13:36:04+00:0031 10pm10UTC=

<Paulyna> kobieta powinna byc owiana nutką tajemniczości;P
<Rysh> Ja to nazywam "ubraniem"
<Paulyna> ...

<EndQuoter> Byłem na targu po chleb, poszedłem zobaczyć na stoisko z prasą. Wisiała karteczka "zestaw komputerowca". Pytam: "Co to za zestaw" a babka mi mówi "Komputer Świat i CKM"...

<ziko> u nas jest laska ktora miała chomika. po jakims czasie wyskoczyla mu jakas chrostka pod brzuchem i ona nie wiedziala co ma zrobic i pomyslala ze to pryszcz i zaczela wyciskac. Chomik zakrecil oczkami i zdechl. poszla do weterynarza i okazalo sie ze to byl jego fiutek...;/
<fred> auć... az mi jajami obrocilo

Dziubas - <15UTCNiedzielaUTC2009-10-04T15:25:15+00:0031 10pm10UTC=

o KURRRRRRRRRRRRRWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA kawał z bogatą babką był przegięciem :-P :-P :-P :-P :-P
Mister - <25UTCWtorekUTC2009-10-06T17:44:25+00:0031 10pm10UTC=

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem:
- Czym się tak martwisz ?>
- A, bo życie jest do d*py. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce, kasy brak... Ogólnie lipa.
- Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK.
Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak Cindy Crowford, pod bramą garażu stoi Maybach a w skrzynce na listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i wrócił się do lasu . W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
- Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce ?
- Nigdy nie kochałam się z nikim...
- Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić ?
- Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę.
- Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to przeszkadzać.
- ... i tak to było , Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.
Roman Polański

Adik - <58UTCŚrodaUTC2009-10-07T10:44:58+00:0031 10am10UTC=

hehhe
bartek - <31UTCCzwartekUTC2009-10-08T16:14:31+00:0031 10pm10UTC=

http://www.youtube.com/wa...feature=related

autostrada na euro

Rafa - <56UTCPoniedziałekUTC2009-10-12T21:37:56+00:0031 10pm10UTC=

Rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje,
żeby głodni zjedli bezrobotnych.

Rafa - <36UTCPoniedziałekUTC2009-10-12T21:40:36+00:0031 10pm10UTC=

Obóz harcerski. Noc. Słychać płacz. Wpada do sali drużynowy.
- Co się dzieje?!
- Druh Roman płacze i płacze.
- Czemu?
- Mówi, że zawsze przed snem dostaje czekoladę...
- Ch*j mu du*ę, a nie czekoladę!
- Próbowaliśmy, ale płacze dalej...

Adik - <31UTCWtorekUTC2009-10-13T10:59:31+00:0031 10am10UTC=

- Ch*j mu du*ę, a nie czekoladę!
- Próbowaliśmy, ale płacze dalej... Hehehehe

Mister - <26UTCŚrodaUTC2009-10-14T16:20:26+00:0031 10pm10UTC=

Szef pewnej firmy szukał pracownika do biura.
Wystawił w oknie ogłoszenie następującej treści:
POSZUKIWANY PRACOWNIK
Musi szybko pisać na komputerze, umieć obsługiwać różne programy i musi znać przynajmniej jeden obcy język.
Spróbuj. Nie dyskryminujemy nikogo!
Jesteśmy firma bez żadnych uprzedzeń. Każdy ma szanse!

Jakiś czas później kolo okna przechodził pies. Zobaczył ogłoszenie i wszedł do środka. Podszedł do biurka recepcjonistki, delikatnie złapał ja za nogawkę, pociągnął do wystawionego ogłoszenia i zaczął stukać w niego łapą. Recepcjonistka zdumiona zrozumiała, ze pies chce się starać o posadę i wpuściła go do szefa.

Kierownik w końcu otrząsnął się z szoku i mówi do psa:
- wiesz, nie mogę Cie zatrudnić. Masz wyraźnie napisane, ze potrzebujemy kogoś kto szybko pisze na komputerze.
Pies podbiegł szybko do komputera, wklepał w parę sekund dwustronicowy list, wydrukował i wręczył w zębach kierownikowi.

Kierownik zdziwiony stwierdza:
- pięknie, ale wiesz... musisz tez umieć obsługiwać różne programy.
Pies podbiega do komputera i w parę minut stworzył bazę danych, raport rozchodów firmy i jakieś trójwymiarowe wykresy.

Kierownik już w totalnym szoku
- No wiesz, nie wątpię, ze jesteś genialnym psem i masz sporo ciekawych zdolności, ale i tak nie mogę Cie przyjąć. Pies wybiegł na chwile z gabinetu przyniósł ze sobą ogłoszenie, które było wystawione w oknie, po czym łapą wskazał kawałek:
Nie dyskryminujemy nikogo!

Kierownik na to:
- No tak, ale tam jest tez napisane, ze trzeba znać jakiś obcy język.
Pies spojrzał kierownikowi w oczy:
- Miau.

Mister - <15UTCPiątekUTC2009-10-23T17:37:15+00:0031 10pm10UTC=

Postanowiłam wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłam sobie jednak,że przecież
> wszystko już wykorzystałam. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub
> dwa?). Pomyślałam, że najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś
> tak
> głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przecież przemęczona
> jestem, przepracowana i... zaczyna mi odbijać. Samo życie.
> Następnego dnia przyszłam trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałam się
> dookoła i... Mam!
> Odbiłam się od podłogi i poszybowałam w kierunku żyrandola, złapałam go
> mocno i wiszę! Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę
> patrząc na mnie (drewniany wzrok ma koleś, czy co?).
> - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie. - Rżnę psychola, bo chcę kilka dni
> wolnego.Gram żarówkę, rozumiesz?
> Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam
> robię u góry.
> - Ja jestem żarówka! - wypiszczałam.
> - No co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci główka
> odpocznie!
> Wdzięcznie sfrunęłam na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę,
> że kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta go:
> - A pan dokąd?
> Kolega odpowiada:
> - No do domu.. Przecież po ciemku nie będę pracował...

Mister - <43UTCPoniedziałekUTC2009-10-26T14:53:43+00:0031 10pm10UTC=

Po walce Adamka z Gołotą trener mówi do oszołomionego Gołoty:
- Ale wystraszyłeś Adamka w 5 rundzie!
- Czym?
- Myślał, że Cie zabił...

Adik - <58UTCWtorekUTC2009-10-27T10:59:58+00:0031 10am10UTC=

hehehe
Adik - <08UTCNiedzielaUTC2009-11-01T16:51:08+00:0030 11pm11UTC=

<Nor> Ponoć pewien angielski król uważał się za kaczkę.
<Dzid> Lepiej mieć króla, który myśli, ze jest kaczką, niż kaczki, które myślą, że są królami

Rafa - <45UTCWtorekUTC2009-11-03T09:52:45+00:0030 11am11UTC=

Konferencja, temat: "kariera zawodowa a wierność małżeńska", referent wygłasza:
- Pierwsze miejsce jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze... te nocne dyżury sprzyjają, kilka etatów naraz itd.
- Drugie miejsce..to oczywiście artyści... ciągle nowe role, plany, otoczenie.
- ...no a trzecie miejsce... to właśnie ludzie tacy jak Państwo - uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację.
Z sali odzywa się facet:
- Protestuję! już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy mi się to nie zdarzyło!!!
Na to głos z końca sali, wstaje facet i krzyczy:
- I właśnie przez takich kutasów jak ty mamy trzecie miejsce!!!

Rafa - <57UTCWtorekUTC2009-11-03T09:55:57+00:0030 11am11UTC=

Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna.
- Prosze pani, jeżeli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuję sie zjeść to wszystko - mowi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Słucham ?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.

Adik - <38UTCŚrodaUTC2009-11-11T08:27:38+00:0030 11am11UTC=


Dziubas - <22UTCŚrodaUTC2009-11-11T21:07:22+00:0030 11pm11UTC=

heheheh zajebiste zdjęcie i celna sugestia :)
Adik - <34UTCSobotaUTC2009-11-14T22:47:34+00:0030 11pm11UTC=

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci.
Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujesz???
- A kurwa, kibel nowy stawiam, bo się stary rozjebał.
- O, mój drogi! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opierdolę naokoło i chuj!!!

Rafa - <37UTCPoniedziałekUTC2009-11-16T14:49:37+00:0030 11pm11UTC=

Przybiegają dzieci do mamy i krzyczą:
- Mamo, mamo, tata się powiesił w piwnicy!
Zdenerwowana i przerażona matka rzuca prasowanie i zbiega wraz z dziećmi do piwnicy, ale niczego nie zauważa.
A dzieci na to:
- Ha, ha, ha. Prima aprilis... nie w piwnicy tylko na strychu.

Rafa - <01UTCPoniedziałekUTC2009-11-16T14:54:01+00:0030 11pm11UTC=

Wizyta w Zoo:
- Tato, dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?!
- Uspokój się synku, to dopiero kasa..

Rafa - <59UTCCzwartekUTC2009-11-19T08:47:59+00:0030 11am11UTC=

Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik, pyta:
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy załadować.

Adik - <51UTCCzwartekUTC2009-11-19T14:42:51+00:0030 11pm11UTC=

Rafa napisał/a:
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy załadować.


dobre hehehee

Adik - <48UTCNiedzielaUTC2009-11-29T11:48:48+00:0030 11am11UTC=

W straży pożarnej dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry,czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak. - Ale jak przyjemnie tego posłuchać.
Rafa - <00UTCPiątekUTC2009-12-11T08:31:00+00:0031 12am12UTC=

Mister (10-12-2009 20:58)
http://sklep.hard-pc.pl/i...c-a7010b-czarna
Mister (10-12-2009 20:58)
a to moja piekna i przecudna obudowa swiatowej klasy hehehe
Ja 8:28:33
Lian Li uehehehehe
Ja 8:28:42
nawet sie nie chwal chińszczyzną
Ja 8:28:44
uehehehehe
Ja 8:28:55
a ja mam obudowę Wang Dong
Ja 8:29:21
klasa swiatowo-azjatycka

Rafa - <17UTCPoniedziałekUTC2009-12-14T09:21:17+00:0031 12am12UTC=

Wpis na forum po walce Pudzianowski - Najman

"Najman jest moralnym zwycięzcą, kontrolował całą walkę.
Przegrał przez niesprawiedliwy wyrok sędziów. Oszukali go bo jest biały! "

Rafa - <51UTCPoniedziałekUTC2009-12-14T14:47:51+00:0031 12pm12UTC=

Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię
bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...

Rafa - <58UTCPoniedziałekUTC2009-12-14T14:51:58+00:0031 12pm12UTC=

Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
- To pański pies? - pyta.
- Nie.
- To dlaczego on tak na pana patrzy?
- Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.

Mister - <13UTCWtorekUTC2009-12-15T16:36:13+00:0031 12pm12UTC=

Jedzie kowboj po prerii i widzi samotne drzewo. w drzewie dziuplę, a wokoło
dziupli ślady kul, jakby ktoś z karabinu maszynowego strzelał. Wydało się mu
to ciekawe.
Podjechał bliżej i zajrzał w dziuplę. Nagle ktoś chwyta kowboja za uszy i
mówi:
ssij! zobaczysz że ci się spodoba!
i z ciemnej dziupli wyłania się C*UJ. Kowboj opiera się, wrzeszczy, a ten
ktoś jego uszy skręca i powtarza: ssij, ssij! zobaczysz że ci się spodoba!!!
kowboj nie wytrzymał bólu, i odessał, co musiał. Wyrwał się, odskoczył od
drzewa.
Wydostał pistolety zrobił sito z drzewa wokół dziupli… jednak żadnego ruchu
nie zaobserwował. Znów wiec podjechał pod dziuplę, zajrzał do wnętrza. Nagle ktoś
chwyta kowboja za uszy i mówi:
-ssij! mówiłem że ci się spodoba!



Droga Redakcjo,
Proszę o pomoc! Kilka tygodni temu, jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa. Wróciłam więc pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć własnym oczom w to, co zobaczyłam! Mój mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów!
Pragnę w tym miejscu nadmienić, iż ja mam 32 lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22! Byliśmy z mężem razem od 10 lat. W rozmowie, załamał się i wyznał, że miał te relacje przez ostatnie 6 miesięcy, od czasu, kiedy stracił pracę. Jak mi wyznał potem, miał potężny dół i czuł się zupełnie bezwartościowy.
Postawiłam więc mu ultimatum: albo ona albo ja. Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły "ciche dni". Odmówił pójścia na terapię rodzinną i czuje, że tracę z nim kontakt.
Droga Redakcjo, błagam o pomoc.
Z poważaniem
Eugenia.

Odpowiedź:

Droga Eugenio.
Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka. Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa. Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika. Mam nadzieję, że to pomoże.
Z poważaniem
Andrzej


Hans wchodzi na do żydów na stołówkę przed obiadem.
- Uwaga żydzi!!! Dzisiaj każdy z was dostanie po jajku…
- HURRRRAAAA!!!!
- ... tym oto prętem!



Okolice Kalisza. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym “U Hanki”.
Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciągną z gwinta - jeden nie pije.
- Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni.
- Nie mogę. Hipnoza i kodowanie… - wyjaśnia abstynent.
Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi do abstynenta:
- Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować… Już nie mogę tak dalej… Daj mi adres tego lekarza…
- Jakiego lekarza? To nasz kowal.
Facio podziękował i udał się do kowala:
- Chciałbym przestać pić… Podobno pomaga hipnoza i kodowanie… proszę…
- Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal.
Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę kowala. Ten przyciąga chłopa do siebie i w żelaznym uścisku dyma go przez pół godziny.
Wreszcie kończy, podciąga spodnie i mówi:
- Wypijesz - całej wsi opowiem…

Adik - <43UTCSobotaUTC2009-12-19T23:08:43+00:0031 12pm12UTC=

Faceta bolały bimbały. Poszedł więc do lekarza, a ten skierował go na dalsze badania. Facet zrobił wszystkie badania i pędzi z powrotem do doktora. Po drodze zaczepia go znajomy:
- Dokąd się tak spieszycie??
- Do lekarza z wynikami.
- A co Ci jest - pokaż?
Facet daje kumplowi wyniki, tamten długo patrzy, myśli i mówi:
- Wiesz stary, jak by Ci to powiedzieć. Wyniki są straszne...
- Jak to?
- Popatrz: "OB" !
- A co to znaczy?
- Obciąć bimbały!
- Ojej, to straszne.
- To jeszcze nic! - Popatrz tutaj!: "Rh+"
- A to co oznacza?
- Razem z ch...em!!!

Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

Adik - <02UTCSobotaUTC2009-12-26T23:33:02+00:0031 12pm12UTC=

Drodzy Rodzice!

Druh drużynowy powiedział nam, że mamy wszyscy napisać do rodziców, ponieważ najprawdopodobniej widzieliście powódź w TV i bardzo się martwicie.

Nic nam nie jest. Woda porwała tylko jeden nasz namiot i dwa śpiwory. Na szczęście żaden z nas się nie utopił, ponieważ kiedy to się zdarzyło byliśmy wszyscy w górach i szukaliśmy Krzyśka, który zaginął. Zadzwońcie, proszę, do matki Krzyśka i powiedzcie jej, że już wszystko w porządku i że się znalazł. Krzysiek sam nie może do niej napisać, bo połamał sobie obie ręce jak spadał ze skały. Na poszukiwania Krzyśka wyjechaliśmy pick-up`em drużynowego. To było niesamowite. Nigdy byśmy nie znaleźli Krzyśka w tych ciemnościach, gdyby nie błyskawice. Druh drużynowy strasznie się wkurzył, że Krzychu poszedł w góry nikomu nic nie mówiąc. Krzysiek powiedział, że mówił mu przecież, ale to było podczas pożaru, więc drużynowy najprawdopodobniej go nie usłyszał.

Wiedzieliście, że jeśli się wrzuci do ognia butelkę z benzyną to może wybuchnąć? Mokry las nie spłonął, ale jeden z naszych namiotów tak. Także trochę naszych ubrań. No i Stefan będzie wyglądał tak niesamowicie, dopóki nie odrosną mu włosy.

Będziemy w domu w sobotę, jeśli do tego czasu drużynowy naprawi samochód. Ten wypadek to naprawdę nie była jego wina. Hamulce pracowały OK kiedy ruszaliśmy. Druh powiedział, że tak stary samochód miał prawo się popsuć. Prawdopodobnie dlatego, że był tak stary, nikt nie chciał go ubezpieczyć. Ale w sumie uważamy, że ten samochód jest całkiem cool. Tak jak i druh drużynowy. Nie robi nam wymówek jak nabrudzimy w aucie, a kiedy w kabinie robi się gorąco, druh pozwala nam jechać na pace. Trudno żeby nie było gorąco jak jedziemy w 10 osób. Ale odkąd patrol policji zatrzymał nas na autostradzie już nie wsiadamy na pakę.

Czy już wspominałem że druh jest dobrym kierowcą? Przed tym wypadkiem uczył Ryśka jeździć. Ale spoko, pozwalał mu tylko na szybszą jazdę na górskich drogach, gdzie prawie nie ma ruchu. Od czasu do czasu przejeżdżają tam tylko ciężarówki.

Dzisiaj rano wszyscy chłopacy skakali do wody ze skał i pływali w jeziorze. Druh nie pozwolił mi, ponieważ nie umiem pływać, i Krzyśkowi z powodu tych jego rąk; dlatego my dwaj pływaliśmy po jeziorze kajakiem. Fajne jezioro. I głębokie. Chociaż niektóre czubki drzew wystają ponad lustrem wody. Druh nie jest upierdliwy jak inni drużynowi. Nawet nam nie marudził, że nie ubraliśmy kamizelek ratunkowych. Spędza teraz dużo czasu naprawiając samochód, więc staramy się nie zawracać mu głowy głupotami.

Zdobyliśmy już odznaki pierwszej pomocy. Kiedy Dawid nurkował w jeziorze i uciął sobie rękę, sami zakładaliśmy mu opaskę uciskową. Ja i Marek wtedy zwymiotowaliśmy, ale druh powiedział, że to prawdopodobnie było tylko zatrucie pokarmowe po zjedzeniu resztek kurczaka. Druh powiedział, że tak samo wymiotował pojedzeniu, które jadał w więzieniu.

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że on wyszedł i został naszym drużynowym. Druh mówił, że teraz jest już dużo mądrzejszy i że zrobiłby TO dużo lepiej niż wtedy. Nie bardzo wiem, o co chodzi. Muszę już kończyć. Idziemy do miasta, żeby wysłać listy i kupić naboje. Nie martwcie się o mnie.

Jest OK. Pozdrawiam.

O czy jest ta piosenka ?
O mroźnej zimie:

„Mniej niż zero, mniej niż zero...”

* * *

O zachęcaniu do męskiego seksu grupowego:

„Nie zadzieraj nosa
Nie rób takiej miny
Nie udawaj Greka
Zmień się lepiej, zmień
Już za parę minut
Będziesz przyjacielem
Całej naszej piątki
Tylko rozchmurz się”

* * *

O cichym wielbicielu przewodniczącej KRRiTV:

„Kto na ławce wyciął serce
I podpisał „Głupiej Elce”?
Kto, no powiedz kto?”

* * *

O windzie panoramicznej:

„Prawie do nieba wzięłaś mnie
A wtedy padał śnieg
Prawie do nieba wzięłaś mnie
W zimny ciemny dzień”

* * *

O myśliwcach F-16:

„One stoją w powietrzu
Wysoko pod chmurami
One spadają z nieba
Z wiatrami, z obłokami”

* * *

Hymn nienasyconego kardiologa:

„Jednego serca! tak mało! tak mało!
Jednego serca! tak mało mi trzeba,
A jednak widzę, że żądam za wiele!”

* * *

Do cierpiącego na Alzheimera:

„Czy mnie jeszcze pamiętasz
dowód na to mi daj...”

* * *

O grupowej zoofilii ekstremalnej:

„Każdy pies ma dwa końce,
Więc podzielimy go przez pół:
Ja biorę tył, dla Ciebie przód
Lub, jeśli wolisz, możesz wybrać swoją część.
To będzie moje - resztę weź.
W połowie utnę, no i cześć!
Niech po połowie każdy swoje ma, co ma.”

* * *

O piromanie, który wreszcie trafia do więzienia:

„Rozstać się, żegnać się ciężko jest
Starczył mi nafty litr, pakuł pęk ...
Kiedy płomień zgasł, popiół rozwiał wiatr ...”

* * *

Hymn pracowników IPNu w pogoni za agentami:

„Nietykalni żyją pośród nas
Nietykalni oszukują czas
Nietykalni ciągle jeszcze są
Nietykalni, skamieniałe zło”

* * *

Hymn Kazimierza Marcinkiewicza:

„Znowu w życiu mi nie wyszło...”

* * *

O poczcie:

„Sto lat czekam na twój list
Który nie chce do mnie przyjść”

* * *

Hymn Kaczorów:

„Do życia, do tańca
Skradamy się na palcach
Gdy swego dopniemy
Wszystkiego naraz chcemy
I wszystko bierzemy
Bierzemy, co się da”,

Mister - <39UTCNiedzielaUTC2010-01-17T08:17:39+00:0031 1am01UTC=

W Zakopcu kierownik ośrodka zorganizował jako atrakcje spotkanie turystów z Bacą na tradycyjne bajania.
Siedzą w sali przy kominku, " to Baco opowiedzcie coś "
"ino co? "
'' wesoła historię "
Baca się zamyśla i mówi :
" pamintom jak nom sie raz uowiecka zgubiła... takeśmy jej szukali, dwa dni my jej szukali...
że jakeśmy jo znaleźli, tośmy jo zdupcyli. hej. "
Cisza, konsternacja...
" nie no baco... mówi kierownik, to nie taką, inną jakąś wesołą historie
A Baca na to:
" roz pamintom jak nam sie zgubił uowcarek, czy dni go nie było, tak my szukali, po nocach chodzili
że jak my go w końcu znaleźli, to my go zdupcyli, hej..."
Na sali już lekka nerwówka, kierownik próbuje ratować wieczór
" nie baco! to nie wesołą historię, smutną opowiedzcie"
Baca spojrzał gdzieś w dal, westchnął i mówi:
" roz ja sie zgubiłek..."

Mister - <20UTCCzwartekUTC2010-01-28T09:03:20+00:0031 1am01UTC=

40 PRAWD

1. Bramki w sklepie -- mimo że nic nie zwinąłaś, i tak boisz się, że zapiszczą.

2. Babcie -- pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju pięciu minut nie ustoją

3. Sprawiedliwość -- jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat,molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.

4. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by rozpalić grill...

5. Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.

6. Polsat -- oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.

7. Polska -- tutaj nawet kryzys się nie udał.

8. Bill Gates -- okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.

9. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.

10. Leżakowanie w przedszkolu -- kiedyś kara, a teraz każdy chciałby te 2 godziny snu w ciągu dnia...

11. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.

12. --Mamo, co to znaczy orgazm? --Ja nie wiem, zapytaj taty.

13. Łacina -- jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.

14. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go na pół.

15. A4 -- jedyna płatna jednopasmówka na świecie.

16. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,jest to,że się z nami nie kontaktują.

17. Tesco -- nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za pół ceny.

18. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali autostrad!

19. Seks jest jak skok na bungee -- dodaje adrenaliny, a gdy pęknie guma,masz przerąbane.

20. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już środa.

21. Kość piszczelowa -- urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym pokoju.

22. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz mi loda, zrobię ci spodnie.

23. Chleb -- zero marketingu, najwyższa sprzedaż.

24. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć nauczkę na przyszłość."

25. Egzamin -- na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.

26. Szacunek do nauczyciela -- istnieje wtedy, gdy uczniowie po usłyszeniu dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedź.

27. Paradoks seksualny -- seks można uprawiać od 15 roku życia, a oglądać -- od 18.

28. Okres i wypłata -- jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma,to znaczy, że ktoś was zdrowo wyruchał.

29. Paradoks Szymborskiej -- dla testu napisała maturę, interpretując swoje wiersze -- i dostała 60%.

30. Studenci pierwszego roku -- spieszmy się ich poznawać, tak szybko odchodzą...

31. Piesek -- u nas słodki, w Azji słodko-kwaśny.

32. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco -- wtedy będziecie mnie odwiedzać co niedzielę.

33. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być nieszczęśliwym.

34. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o szafkę.

35. Kanapka studencka -- chleb posmarowany nożem.

36. Pieniądze z pierwszej komunii -- do dziś nie wiesz, gdzie się podziały.

37. Nimfomanka -- kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny mężczyzna.

38. Polska waluta -- tylko tutaj złoty jest srebrny.

39. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.

40. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro

Mister - <47UTCPoniedziałekUTC2010-02-01T23:51:47+00:0028 2pm02UTC=

"Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana - zdaniem, należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu krajach na świecie?"
Ankieta okazała się totalna porażką, ponieważ:
1. W Afryce - nikt nie wiedział, co to jest żywność.
2. We Francji - nikt nie wiedział, co to jest szczerze.
3. W Europie Zachodniej - nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
4. W Chinach - nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie - nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu.
6. W Ameryce Południowej - nikt nie wiedział, co to znaczy proszę.
7. W Ameryce Północnej - nikt nie wiedział, ze są jeszcze jakieś inne kraje.
8. W Europie Wschodniej - powiedzieli, ze nic nie będą wypełniali dopóki ankieter z nimi nie wypije, a jak wypił, to dostał w mordę, bo wyglądał na Niemca.

Mister - <18UTCPoniedziałekUTC2010-02-22T22:12:18+00:0028 2pm02UTC=

Lokomotywa

Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
Tłusta oliwa.
I pełna miedzi i pełna stali...
I przyszli żule i zajebali!

W restauracji

Gość w restauracji do kelnera:
- Co to znaczy, że wasz lokal daje gwarancję na potrawy?
- A to znaczy, że jeżeli szanownemu Panu jedzenie nie posłuży, to może je Pan zwrócić.

Mister - <10UTCŚrodaUTC2010-02-24T08:30:10+00:0028 2am02UTC=

Trzech facetów siedzi w barze ostro podpitych..
Nagle jeden z nich mówi:
-Wiecie chłopaki jaka ja mam brzydka żonę? Już nie mogę na nią patrzeć.
Na to drugi facet:
-Ty ****a masz brzydka żonę? Stary ja to mam dopiero brzydka......
Trzeci się wtrąca i mówi:
-Panowie co wy w ogóle gadacie chcecie zobaczyć moja żonę? Prawdziwego potwora? to chodźcie
I poszli wszyscy do koleżki do domu
Wchodzą. Facet odsuwa stół w pokoju, ściąga dywan i otwiera wielka klapę w podłodze..
I krzyczy:
-STAAARRRRAAAA
-STAAARRRAAA WYCHODŹ!!!
A tam głos:
-Ze szmata na głowie czy bez?
On na to:
-Bez, będę cie pokazywał, a nie ruchał.

Hrabia mówi do Jana pocierając palcami:
- Janie, czy to jest plastelina?
Jan bierze na palec i wącha.
- Nie hrabio, to jest gówno.
Na to Hrabia:
- No tak. Bo niby skąd w mojej dupie plastelina.

Wojna. Getto. Idzie sobie może dziesięcioletnia dziewczynka z opaską z sześcioramienną gwiazdą. Przechodzący obok niemiecki żołnierz zagaduje złośliwie:
- Co, Żydówka?
- Nie,k**wa, Strażnik Teksasu!


Nowy Ruski miał syna - prawiczka. Na 16 urodziny postanowił zrobić mu prezent - niespodziankę i zafundować dziewicę. W dniu urodzin dzwoni do syna na komórkę i mówi:
- Synu, jedź na daczę. Jak będziesz na miejscu - przedzwonię i powiem, co masz robić!
Pojechał syn na daczę, wszedł na piętro i zobaczył na środku salonu ogromne łóżko, na którym leżała piękna dziewczyna w delikatnym peniuarze. W tym momencie dzwoni komórka. Chłopak odbiera - a to jego ojciec:
- No co, jesteś?
- Jestem.
- Dupeczkę widzisz?
- Widzę.
- "Choinka" stoi?
Chłopak nie załapał i rozgląda się dookoła - za oknem świerczek rośnie.
- Stoi!
- No to skacz na nią!
Chłopak otworzył okno i z rozbiegu skoczył na drzewko.
Po godzinie ojciec znów dzwoni do niego:
- No, jak, krew była?
- Taa... Z nosa i z uszu...
Ojciec z zachwytem:
- Mój ty sadysto!

Mister - <42UTCPoniedziałekUTC2010-03-01T00:10:42+00:0031 3am03UTC=

Z serii czarny humor.

- Mamooooooo, a czemu tatuś chce z balkonu skakać?
- Nie mam pojęcia, synku. Doprawiałam mu rogi a nie skrzydła.

- Nie ma bardziej kochającego zwierzęta człowieka niż Albin – mówi Rysiek.
- Ta...?
- Tak. Jak topi małe kotki, to tylko w ciepłej wodzie...


W klinice aborcyjnej siedzą dwie kobiety, z których jedna robi coś na drutach. Druga się odzywa:
- No wie pani?! W takim miejscu robić buciki dla maleństwa?!
- To nie buciki, tylko torba na ciałko.

W szpitalu leży kobita w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej miejsca intymne wykres
fal mózgowych się zmienia. Poinformowala o tym męża z propozycją że mógłby zastosować stymulację
polegającą na seksie oralnym. Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził.
Wszedł do pokoju żony, a pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski.
Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...

- Gdzie można znaleźć żółwia bez łapek?
- Tam gdzie się go zostawiło.



Znudzony Neron przygotowuje plan igrzysk:

- wszystko już było...co ja mam zrobić, żeby było ciekawie. Znów ci gladiatorzy, znów dzikie bestie, ile tak można?

W tym momencie odzywa się stojący w kącie Maximus,kapitan gwatdii pretorian:

- To może ja podpowiem-rzecze skromnie i z cicha.

- Mów Maximusie.

- Otóż,może by tak...100 dziewic chrzescijanskich do słupów uwiązać i jeden sprawny legionista pozbawiłby je dziewictwa ku radosci ludu?

- Ach Maximusie! Cóż za pomysł wspaniały! Lecz któż byłby w stanie podjąć się tak trudnego zadania?

Maximus,skromnie się usmiechnąwszy: - No, ja bym się podjał.

Nastały igrzyska. Na srodku areny przywiązano sto dziewic w wieńcach kwiatów na głowach. Lud wiwatuje. Na arene wychodzi Maximus.Jest prawie nagi. Słońce odbija się w kroplach potu na jego czole ,ciało wysmarowane oliwką.I te sandały! Lud rzymski wiwatuje: -Maximus,Maximus!!!

Pierwsza,druga,trzecia...Maximus usmiecha sie zwyciesko.Słońce praży niemiłosiernie. Czwarta,piąta,dziesiąta...lud wiwatuje: Maximus,Maximus!!!

Jedenasta,piętnasta,dwudziesta...Gorączka straszna, temperatura siega 50 stopni!

Trzydziesta,czterdziesta...Maximus zaczyna być zmeczony, ale lud wiwatuje:Maximus,Maximus!!! pięćdziesiata,sześcdziesiąta,siedemdziesiata,osiemdziesiata...osiemdziesiąta pierwsza...Maximus jest wyraźnie zmeczony.Słonce odbija się w coraz liczniejszych kroplach potu na jego czole .Dziewiecdziesiąta...Dziewiecdziesiata pierwsza...Dziewiecdziesiata druga

Maximus jest juz bardzo zmeczony,ale wciaż walczy,Dziewiecdziesiąta trzecia,czwarta,piata,szósta...Maximus już ledwo zipie,ale lud wiwatuje: Maximus,Maximus!!

Dziewięcdziesiąta siódma,ósma...Maximus na kolanach wlecze sie do kolejnej,lud wiwatuje: Maximus,Maximus!!! Ledwo sie podnosi...dzie...wieć...dzie...sią...ta dzie...wia...ta...

Maximus próbuje wstać,ale nie daje już rady

A lud rzymski: Pe-dał!!!! Pe-dał!!!




Siedzi pod sklepem dwóch dobrze juz zaprawionych klientów. Wino leje się strumieniami,nagle jeden z mężczyzn łapie drugiego za reke i mówi:

- Słuchaj Teresa, czy my się bedziemy dzisiaj bzykać?

A tamten oburzony:

- Ku..a, Stefan, co ty gadasz , to ja Wiesiek...

- Nie takie było pytanie...

Mister - <42UTCWtorekUTC2010-03-02T09:08:42+00:0031 3am03UTC=

Akademik. Impreza. 11 piętro. Duuużo alkoholu. Ubawione towarzystwo, właściwie to była typowo samcza impreza, gdyż o żadnych niewiastach mowy nie było. Zresztą to ma akurat najmniejsze znaczenie. Tak więc ubawione i rozluźnione alkoholem i podobno grzybkami halucynogennymi towarzystwo postanowiło zrobić coś totalnie odjechanego. Znaleźli więc ochotnika (który sam się zgłosił!) i postanowili wysłać go na Marsa. I nie byłoby w tym nic śmiesznego, gdyby nie to, iż imprezowicze wpakowali delikwenta do pudła, podpisali je tekstem "MISJA NA MARSA" i ... wyrzucili przez okno. Z tego właśnie, wyżej wspomnianego, 11 piętra. Historia z początku zabawna, zamieniła się w koszmar. Chłopak oczywiście zginął na miejscu. Zaniepokojeni ludzie, widząc szczątki ciała w kałuży krwi, zadzwonili na policję. Ta, powiązując fakty i idąc za głosami nadal odbywającej się imprezy, skierowała się do odpowiedniego pokoju. I co zastali? Otóż drugie pudełko. Na którym widniał napis "Misja ratunkowa". Gdy policjanci otworzyli pudełko i zapytali, co tu się dzieje, usłyszeli: właśnie mieliśmy zamiar wysłać misję ratunkową. Bo straciliśmy kontakt radiowy z poprzednikiem".

A z pudełka wyszedł kolejny student...

Rafa - <44UTCPiątekUTC2010-03-12T13:43:44+00:0031 3pm03UTC=

- Wczoraj wyszedłem na stare miasto, a tam pelno dresow pod mariackim
- To nie sa dresy !!
- ?
- To nowohutcy mieszkańcy w strojach ludowych.

Mister - <02UTCPiątekUTC2010-03-26T09:25:02+00:0031 3am03UTC=

Kocur z trudem przebijający się przez zaspy śniegu, z wysiłkiem odrywając
swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
- No i k***a gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pier***ona wiosna do k***y
nędzy? Co za po***any kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie
skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to k***a
wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba nap***dala
jakby ich tam w górze po***ało... Niby ponoć wiosna już jest, k***a -
łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, k***a ...

A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...

Mister - <43UTCNiedzielaUTC2010-03-28T10:21:43+00:0031 3am03UTC=

Przychodzi dewiant do domu i mówi do żony:
- Chodź kotku, spuszczę ci się do ucha
- Do ucha? Pojebało cię do końca?
A on:
- Co się martwisz, nie ośleplaś, to i nie ogłuchniesz ...

Mister - <13UTCPoniedziałekUTC2010-04-05T22:14:13+00:0030 4pm04UTC=

TEST NA GEJA

1. Jeżeli jesteś powyżej 30-tki i masz kaloryfer w miejscu brzucha, jesteś
gejem. Oznacza to, że nie wychlałeś odpowiedniej ilości piwska siedząc z
kumplami w pubie tylko spędziłeś ten czas na jakichś calaneticsach-sriksach
i (o Boże) diecie.

2. Jeżeli masz kota, jesteś gejem. Kot jest jak pies, tylko strasznie
gejowaty. Wiecznie się wylizuje, ale nigdy nie podrapie. Jest delikatny w
dotyku, no może poza cholernymi pazurami, i miaaauuuczy żeby mu dać jeść. I
pomyśl jak wołasz psa... "Kiler, chodź tu! Do nogi Kiiiileeer!, a jak
kota... "Puszuś, chodź do taty... no chodź, kochany kotek". Jeeezuu, jesteś
klinicznym przypadkiem.

3. Jeżeli jesz lizaki, landrynki, i temu podobne ssaki, możesz być pewien,
jesteś królem gejów. Facet powinien ssać: żeberka z grilla, palce jak zje
golonkę, surowe ostrygi i cycki. Wszystko pozostałe to tylko trening do
ssania El Dicko.

4. Jeżeli nie potrafisz zalatwić się w miejskiej toalecie, albo wyszczać w
kiblu na parkingu jesteś na prostej drodze do gejowskiego związku. Wszyscy
to wiedzą: Kibel, to... "it's a man's world". Walimy klocka gdzie nam na to
przyjdzie ochota.

5. Jeżeli pijesz bezkofeinową kawę z odtłuszczonym mlekiem jesteś ciotą.
Kawa jest po to by być mocną i aromatyczną. Nigdy facet nie zamówi
podwójnej Latte z mlekiem 0% i nigdy, przenigdy nie wie jak smakuje
słodzik. Jeżeli trzymaleś kiedykolwiek NutraSweet w ustach, możesz tam
również trzymać wiesz co.

6. Jeżeli znasz nazwy więcej niż sześciu kolorów albo czterech różnych
deserów, równie dobrze możesz dać na swoim tyłku info: "wjazd wolny".
Normalny facet nie ma w swoim mózgu wystarczająco miejsca na temu podobne
duperele, pamietając nazwiska wszystkich zawodnikow w pierwszoligowych
klubach większosci europejskich krajow, do tego F1, NHL, NASCAR i PGA.
Jeżeli wiesz co to jest "chartreuse" albo chodzisz do stylisty, jestes
pedziem. O! I jeśli znasz jakąkolwiek nazwę materiału (za wyjatkiem
jeansu).

7. Jeżeli prowadzisz samochod z dwoma rękoma na kierownicy jesteś gejem.
Prawdziwy facet kładzie na kierownicy drugą rękę tylko po to żeby zatrąbić
na wolno jadącego frajera przed nim. Resztę czasu ręka spędza przełączając
CD, trzymając hamburgera lub piwo albo bawiąc się kociakiem na siedzeniu
obok.

Dziubas - <56UTCŚrodaUTC2010-04-07T23:52:56+00:0030 4pm04UTC=

Dwie dinozaurzyce poszły się wykąpać nad jezioro. Jedna zaczęła pływać, a druga tylko moczy nogi na brzegu. Więc tamta podpływa i pyta:
- Czemu się nie kąpiesz?
- Mam okres
- A nie używasz owiec?
_______________________

Dwóch kolesi śpi w jednym śpiworze, nagle jeden do drugiego:
- eee, stary... walisz konia??
- nooooooo...
- TO WAL SWOJEGO!!!
_______________________

- Poruczniku, podobno w młodości był pan członkiem Towarzystwa Naukowego?
- Ech, madame... młodość... członkiem tu, członkiem tam...
_______________________

Towarzystwo na balu zabawia się rozmową:
- Drodzy państwo, proszę odgadnąć moją zagadkę, dodam, że bardzo pikantną - Natasza zabiera głos - co to jest: czarne i można o to rozbić jajko?
- Siodło! - wyrywa się Rżewski.
- Fuj, co za chamstwo - oburzają się damy - to oczywiście patelnia!
- No, no, no - prawda - rzecze Rżewski głęboko się zamyślając - patelnią po jajcach... naprawdę pikantne...i kto tu jest chamem...?
_______________________

Piekny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiega sarenka, w tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania sie potężna chmura kurzu, która w szaleńczym tempie przemierza las. Zwierzeta w popłochu uciekają. Tumułt, hałas, nic nie widac. Aż wreszcie chmura zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki i setki... jeży. Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, ten który prowadził tabun, błogo sie usmiecha i z zachwytem szepcze pod nosem:
Jak mustangi kurwa, jak mustangi...
_______________________

Przychodzi facet do knajpy i mówi
-barman setkę
na to Barman
-panie daj pan spokój, do miasta ma przyjechać Czarny Rycerz
-co tam Czarny Rycerz dawaj setkę i już
Barman drżącymi rękami nalewa alkohol, facet wypija i mówi
-drugą
Barman na to
- ale naprawdę za chwilę będzie tu Czarny Rycerz, niech Pan da spokój, z Czarnym Rycerzem nie ma żartów
-Dobra..., olać Czarnego Rycerza, lej i już.
Barman znowu drżącymi rękami nalewa setkę i w tej samej chwili wbiega do knajpy jakiś gościu i od progu krzyczy
CZARNY RYCERZ IDZIE, CZARNY RYCERZ IDZIE.
Wszyscy razem z barmanem poderwali się i uciekli. Facet oczywiście został, wziął butelkę, nalał sobie, zamierzał wypić, a tu w drzwiach staje barczysty murzyn, ponad dwa metry wzrostu, w białej podkoszulce i dwudziestokilowym młotem na ramieniu. Facet go zobaczył, padł na kolana i mówi płaczącym głosem
-zrobię co zechcesz, tylko nie rób mi krzywdy
Murzyn rozpina rozporek, wyciąga ....... i mówi
-wiesz co masz robić...
No i facet robi mu laskę, robi, a murzyn zaczyna się rozglądać i mówi
-szybciej, szybciej, bo CZARNY RYCERZ idzie.
_______________________

idzie niedźwiedź po lesie... myśli sobie - bzyknąłbym coś dzisiaj...
ale tak idzie dalej rozgląda sie no i... nie ma nic... nagle patrzy... wiewiórka...
myśli sobie... - nie mój gatunek, ale co tam... raz sie żyje a że sie chce to cóż...
zadowala się z wiewiórką i idzie sobie do domu...
nagle patrzy... na boku lasu stoi niedźwiedzica... myśli sobie... - taka dupa, mój gatunek... a do tego taka fajna!!
podchodzi do niedźwiedzicy, rozmawiają i dochodzi do namietnego stosunku...
po wszystkim niedźwiedzica mówi...
- było mi tak dobrze... ale ty masz dużego, potęznego, owłosionego...
a niedźwiedź...
- o kur... zapomniałem ściągnąć wiewiórke!!

Dziubas - <24UTCŚrodaUTC2010-04-07T23:56:24+00:0030 4pm04UTC=

Podczas bitwy jeden z jenerałów został ciężko postrzelony. Czując zbliżający się koniec, wzywa do siebie porucznika
Rżewskiego:
- Rżewski, riezaj ch***a.
- Ale tawariszcz jenerał, paczemu?
- Riezaj ch***a!
Rozkaz to rozkaz, więc Rżewski obciął umierającemu jenerałowi narząd.
Po bitwie udał się do sztabu generalnego:
- Tawariszcze jenerały! Jenerał Gołosow pagib!
- Jenerał Gołosow pagib?
- Da.
- A to ch**j z nim.
Na to Rżewski wyciąga generalski chwost:
- Niet, tawariszcze, ch***j z wami!!!

Adik - <42UTCPiątekUTC2010-05-14T13:54:42+00:0031 5pm05UTC=

Dlaczego murzyni mają takie białe zęby ??

Żeby ich lepiej było w nocy widać. 8-)

Mister - <12UTCWtorekUTC2010-05-25T14:25:12+00:0031 5pm05UTC=

Lekcja biologii, dział: genetyka. Pani pyta dzieci, jakie zwierzęta można teoretycznie krzyżować dla społecznego pożytku.
Zgłasza się Ania:
-Gdyby dało się skrzyżować świnkę z krową, powstałoby zwierzę, które daje dużo mleka i ma pyszne mięso.
-Bardzo ciekawy pomysł - chwali nauczycielka.
Zgłasza się Piotruś:
-Gdyby dało się skrzyżować królika i kurę, to ich potomek miałby cenne futerko i znosiłby jaja.
-Hmm, to już mniej prawdopodobne, ale kto wie? - zastanawia się biolożka.
Tymczasem zgłasza się Jasiu.
Pani zna jego głupie pomysły i nie chce dopuścić go do głosu, ale chłopiec uparcie trzyma rękę w górze i nauczycielka niechętnie pozwala mu mówić.
-Można też skrzyżować wesz łonową ze świetlikiem...
-Jasiu! - krzyczy nauczycielka - znów jesteś niegrzeczny i wulgarny, a w dodatku jaki może być pożytek z takiej kombinacji!?
-Jak to jaki? - broni się Jasiu - leży sobie pani w łóżku, nudzi się, zagląda pani pod kołdrę, a tam... LAS VEGAS 8-)

Rafa - <20UTCWtorekUTC2010-05-25T19:22:20+00:0031 5pm05UTC=

Dobre hehe
Adik - <29UTCSobotaUTC2010-06-12T12:37:29+00:0030 6pm06UTC=

<@Tabi> Sowka: zmobilizuj Rispa, nic ostatnio nie gra, a go potrzebujemy
<@Sowka> Risp siedzi u dziewczyny
<@Sowka> od tygodnia
<@Sowka> a tydzien wczesniej
<@Sowka> dziewczyna byla u niego
<@Sowka> wiec go w ogole nie ma :P
<@Fron> no to nie powod zeby nie grac
<@Sowka> tez mu to mowie
<@Sowka> ale on nie rozumie
<@Fron> u mnie siedzi zona od prawie 7 lat
<@Tabi> Fron: natretna

Mister - <03UTCWtorekUTC2010-09-07T13:51:03+00:0030 9pm09UTC=

PONIEDZIAŁEK 07.06.

Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną. Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła cholera jedna. Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta: - A zgagę Pan ma?
No to mu mówię: - A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.

SOBOTA 12.06

Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej. Do trzech razy sztuka?

PONIEDZIAŁEK 28.06.

Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku …
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.

SOBOTA 03.07.

W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą. Wracam zjebany z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.

CZWARTEK 08.07.


Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar. Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił? Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał – odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.

PIĄTEK 16.07.

Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka. Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się zapytałem po cholerę kupuje staniki?Ta brew to mi się chyba nie zagoi.

WTOREK 20.07.

Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie: - A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują żonom kwiatów. Mają kurde rację.

Dziubas - <52UTCWtorekUTC2010-09-07T14:01:52+00:0030 9pm09UTC=

Uhehehehhee mocne , lubie takie rzeczy :D
Adik - <12UTCWtorekUTC2010-09-07T16:14:12+00:0030 9pm09UTC=

buahahah dobre Mister więcej takich historyjek :)
Mister - <32UTCPoniedziałekUTC2010-10-04T07:58:32+00:0031 10am10UTC=

Sprzątaczka została zgwałcona w pewnym biurze. Policjant ją przesłuchuje:
- No, proszę pani, jak do tego doszło?
- Myłam podłogę klęcząc na kolanach, naglę czuję że ktoś jest z tyłu i mnie zgwałcił.
- To czemu pani nie uciekała do przodu?
- Gdzie? Na umyte?!!!!

- Czy jest jakaś miara szczęścia?
- Tak, promile.

Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!

- Ciągle pijesz i pijesz! Idź ty kiedy na cmentarz i zobacz, ilu facetów w twoim wieku umarło od wódki!
Jakiś czas później...
- Gdzie byłeś?
- Na cmentarzu, jak mówiłaś.
- I co?
- Nie powiem, dużo zmarłych... Czytałem szarfy na wieńcach i tam było: "Od żony", "Od teściowej", "Od sąsiadów", "Od dzieci", "Od przyjaciół"... Ale od wódki - ani jednego!

Mister - <53UTCCzwartekUTC2010-10-07T16:37:53+00:0031 10pm10UTC=

Czwartek, dzień targowy. Do gościa w kaszkiecie,
handlującego śliwkami mirabelkami podchodzi kobitka.
- Na ile mirabelki?
- 10 złotych kilo.
Babeczka podnosi spódnicę:
- A teraz ile?
- 8 złotych - mruczy gościu.
Babeczka podnosi spódnicę jeszcze wyżej:
- A tak to ile?
- 4 złote .
Babeczka podnosi jeszcze wyżej:
- A teraz?!
Gościu wyjmuje rękę spod stołu, wyciera w marynarkę i mówi:

- 10 złotych kilo.


Jak donosi BBC, dziś w nocy doszło pod Londynem do zawalenia się piętrowego łóżka - siedemnastu polaków odniosło poważne obrażenia.

Rafa - <52UTCWtorekUTC2010-10-12T11:59:52+00:0031 10am10UTC=

Żart stuleci :

OŻEŃ SIĘ DEBILU - NAPEWNO BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWY - BĘDZIESZ MUSIAŁ!!!!

tyle w temacie....
śmiesznie jak huj....

Dziubas - <35UTCWtorekUTC2010-10-12T16:08:35+00:0031 10pm10UTC=

hehehe Rafa jebną konkretną i najczystszą prozą sarkazmu !
Dziubas - <22UTCWtorekUTC2010-10-12T16:26:22+00:0031 10pm10UTC=

Nowobogackie małżeństwo pojechało do superwypasionego hotelu na Rivierze na urlop.
Małżonka wchodzi do łazienki - a tu mysz! Narobiła krzyku, wybiega w łazienki i drze sie do męża:
"dzwoń stary na recepcję, tyle kasy wydalismy a tu jakaś mysz w łazience, ty coś kleisz po angielsku, to cie zrozumieją"
no to mąż dzwoni:
- halo
- halo sir, what can I do for You?
- I'm room 22
- yes, I see.
- you know Tom and Jerry?
- yes of course!
- so Jerry is here.

Pijani wędkarze wyłowili rusałkę. Nad ranem okazało się, że jednak to był sum. I tak do kaca doszedł wstyd

> Mąż do żony:>> - Czemu ty taka tępa jesteś? Nie mogę już tego znieść! Nawet suwakiem > logarytmicznym nie umiesz się posługiwać! Albo się nauczysz, albo > wypierdalaj!!!>> Następnego dnia mąż wraca z pracy, a żona wita go w korytarzu z suwakiem > logarytmicznym w dłoni:>> - Twój członek ma 16 centymetrów długości. Moja pochwa ma 18 centymetrów > głębokości. Jesteśmy małżeństwem od ośmiu lat, więc całkowita suma > niedoruchania wynosi 42 kilometry i 345 metrów. Albo doruchasz, albo > wypierdalaj!!!

Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Boże, cofnij czas o godzinę!
Słyszy głos z nieba: - Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody.
Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm.
Wtedy kobieta przerażona krzyknęła: - Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, kurwy, zbierałem w jedno miejsce!

Adik - <56UTCŚrodaUTC2010-10-13T11:09:56+00:0031 10am10UTC=

hehehe dobre - Niewinnym? Od roku was, kurwy, zbierałem w jedno miejsce!
Mister - <58UTCŚrodaUTC2010-10-20T12:22:58+00:0031 10pm10UTC=

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
- Mam romans z pewną kobietą - mówi.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie.
- Tarcie to jest to samo co włożenie, odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas obserwuje go i wybiegając z konfesjonału krzyczy:
- Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
- Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to jest to samo co włożenie!



Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wk..rwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle.
Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam:
kto ma "ś" na końcu, ten pedał i ch...j!

Łoś w panice szarpie za ramię rysia:

- Ryś k...rwa, powiedz coś...

- Jaki Ryś, ty pedale? Ryszard!



W samolocie lecą trzy kobiety. Piękna, bogata i murzynka. Niestety doszło do awarii silnika, i pilot poinformował pasażerki, że muszą się katapultować. Kobiety jak to kobiety. Musiały się przygotować.
1. Bogata obwiesiła się cała swoimi kosztownościami, zakładając, że najpierw będą szukać najbogatszej.
2. Piękna pindrzyła się przed lustrem, zakładając, że najpierw będą szukać najpiękniejszej.
3. Murzynka natomiast zdjęła majteczki, zakładając, że najpierw to oni powinni szukać czarnej skrzynki.

Mister - <05UTCŚrodaUTC2010-10-20T12:29:05+00:0031 10pm10UTC=

Żyj zdrowo!
> Dr. Paulo Ubiratan - to mój autorytet!
> Tłumaczenie wywiadu jakiego Dr. Paulo Ubiratan ze szpitala w brazylijskim Porto Alegreon udzielił lokalnej telewizji.
> - Doktorze, ćwiczenia aerobikowe przedłużają życie, prawda?
> - Ludzkie serce jest tak zaprogramowane, aby uderzyć określoną ilość razy. Nie marnujmy więc tych uderzeń na ćwiczenia. Wszystko się przecież zużywa. Twierdzenie, że sport to zdrowie jest tak samo trafne, jak sugestia, że szybka jazda samochodem przedłuży jego sprawność.
Chcesz żyć dłużej? Zrób sobie siestę!
> - A co z mięsem? Czy rzeczywiście dla zdrowia należy jeść jak najwięcej owoców i warzyw?
> - Zastanówmy się nad logistyką pokarmu. Co je krowa ? Trawę i kukurydzę, prawda? To przecież rośliny. Zjedzenie befsztyka jest więc niczym więcej jak bardzo efektywnym wprowadzeniem warzyw do naszego organizmu. A że nasze trawienie wspomaga jedzenie produktów zbożowych, od czasu do czasu warto też posilić się drobiem.
> - A czy należy ograniczyć spożycie alkoholu?
> - W żadnym wypadku! Wino robi się przecież z owoców. Z kolei brandy, czy cognac to przedestylowane wino, co oznacza nic więcej jak to, że z wyjściowych owoców zabiera się więcej wody, aby człowiek mógł je jeszcze lepiej wykorzystać. To po prostu skondensowane owoce. Z kolei piwo to produkt zbożowy. Trzeba je pić!
> - Jakie są korzyści z regularnych ćwiczeń fizycznych ?
> - Tak jak już mówiłem: nie marnujmy serca. Nie należy naprawiać czegoś, co nie jest zepsute. Skoro się dobrze czujesz, to po co sobie komplikować życie ? 15 minut seksu dziennie jest więcej niż wystarczające do utrzymania formy !!!
> - A co ze smażelinami? Ostatnio mówi się dużo o ich szkodliwości.
> - Nie, jeśli używamy oleju roślinnego. Produkty pochodzenia roślinnego są podstawą zdrowego żywienia.
> - No ale ćwiczenia pomagają na pewno w odchudzaniu?
> - Z tym też trzeba uważać. Bowiem intensywnie ruszane mięśnie mają przecież tendencję do wzrostu. Zobaczmy na takie wieloryby. Żywią się tylko planktonem, piją tylko wodę, cały czas się ruszają i jakie są grube! Poza tym pamiętajmy: zając cały czas biega, skacze ale żyje maksymalnie 15 lat. Z kolei żółw nie skacze, nie biega, porusza się powolutku, nic nie robi i żyje nawet 450 lat. Gdyby dużo chodzenia było zdrowe, to listonosze żyliby wiecznie!
> - A co z czekoladą?
> - Toż to kolejna roślina! Kakao jest wspaniałym pokarmem powodującym uczucie szczęśliwości. Jedzmy go jak najwięcej!
I pamiętajmy: życie nie powinno być podróżą do grobu w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!

8-) :-D

Mister - <36UTCŚrodaUTC2010-10-20T12:30:36+00:0031 10pm10UTC=

Perełka. 8-)

3 niebieskookie długowłose szczupłe wysokie blondynki urodziły w tym samym czasie dzieci (chłopców). Niestety w szpitalu pomylono dzieci, a spanikowane blondynki nie były w stanie rozpoznać które dziecko jest ich. Na szczęście ojcami byli: Żyd, Murzyn i Niemiec. Trójka Panów przychodzi do szpitala odpalają papierosy, ustalają, że pierwszy na salę z trzema noworodkami wchodzi Murzyn.
Po 30 minutach murzyn wychodzi rozkłada ręce, okazuje się, że jego dzieciak nie jest mulatem ale jest tak jak każdy niebieskookim blondynem
Żyd z kolei siedział godzinę czasu, wyszedł uśmiechnięty i mówi: Panowie podzielimy się nimi są identyczni!
Na końcu wchodzi Niemiec. Po 5 minutach wychodzi i mówi: Wszystko jasne!
Żyd i Murzyn zachodzą w głowę, pytają jak to zrobił skąd jest pewien kto jest kto? Niemiec na to:
- Wchodzę na salę i mówię HEIL HITLER! Mój się wyprostował, Żyd się zesrał, Murzyn posprzątał...

Rafa - <04UTCCzwartekUTC2010-10-21T10:08:04+00:0031 10am10UTC=

Dobre.

Perełka

Do świątyni buddyjskiej w Tybecie do mistrza przychodzi uczeń i mówi :
- Mistrzu ! Jaka jest różnica między kobietami a perłami?
Mistrz pomyślał , podumał i rzecze :
-Drogi uczniu perłę można nawlec z dwóch stron , a kobietę nie!
Uczeń przyjął naukę do wiadomości ale coś nie dawało mu spokoju sumienia.
Wraca do mistrza i mówi :
-Ale mistrzu są takie kobiety co je można nawlec z obu stron!!
- I TO SĄ WŁAŚNIE PERŁY! rzecze mistrz.

Adik - <56UTCCzwartekUTC2010-10-21T11:54:56+00:0031 10am10UTC=

Rafa napisał/a:
- I TO SĄ WŁAŚNIE PERŁY! rzecze mistrz.
hehehe
Mister - <51UTCPiątekUTC2010-10-22T13:31:51+00:0031 10pm10UTC=

Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka.
Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze, podkrada oliwki z baru i je zjada,
potem bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje.
Zaraz potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją.
Barman krzyczy do faceta:
- Widział pan, co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedną bilę z mojego stołu bilardowego!
- To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za moją małpkę, zapłacę za wszystko.
Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką.
Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpką na ramieniu,
zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze.
Kiedy facet kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na
talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada.
Barman jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan, co zrobiła tym razem ?!
- Nie, co?
- Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła !
- To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy.

Mister - <13UTCPoniedziałekUTC2010-10-25T08:38:13+00:0031 10am10UTC=

W noc poslubną panna mloda mowi do swojego swiezo poslubionego:
- Poniewaz jestesmy teraz malzenstwem, musimy wprowadzic pewne zasady
dotyczące seksu - Jesli wieczorem mam uczesane wlosy oznacza to, ze
nie mam wcale ochoty na seks, jesli są w lekkim nieladzie, to znaczy,
ze mogę, ale nie muszę miec ochoty na seks, a jesli są w nieladzie, to
znaczy, ze mam ochotę się kochac.
- W porządku kochanie - odrzekl mąz - zeby wszystko bylo uporządkowane
musisz wiedziec, ze wieczorem po powrocie z pracy zawsze piję! drinka.
Jesli wypiję tylko jednego, to znaczy, ze nie mam ochoty na seks,
jesli wypiję dwa to znaczy, ze mogę, ale nie muszę miec ochoty na
seks, a jesli wypiję trzy, to stan twoich wlosow nie ma znaczenia.

Mister - <46UTCCzwartekUTC2010-10-28T10:24:46+00:0031 10am10UTC=

Wraca córka po pięciu latach z Wielkiej Brytanii a przez czas pobytu tam nie dała znaku życia.
-Córko dlaczego nie dałaś znać? -pyta ojciec- Nie mozemy tego z rodziną zrozumieć że nawet nie zadzwoniłaś.
Córka w płacz -Tato... tato...to dla tego że... że zostałam prostytutką...
Co?!!!! Wynoś sie z tego domu ty szmato!!!!! Przyniosłaś hańbę rodzinie!!!! Won!!!
-Dobrze tato spodziewałam się takiej reakcji lecz pozwól że zostawię mamie futro które dla niej przywiozłam do tego akty włsności domów wartych
5 mln funtów. Bratu zostawię złotego rolexa a tobie nowiutkiego mercedesa który jest zaparkowany na zewnątrz i ...w sumie to już nie ważne... ale dla wszystkich was zaproszenie do mojej willi na Riwierze....
-Zaczekaj zaczekaj-ojciec jej przerywa-jak mówisz że do tego doszłaś?
Córka w szloch -Zo... zo...sta...stałam prostytutką.
Ojciec- O mój boże dziecko ale mnie przestraszyłaś!Myślałem że zostałaś protestantką!

Mister - <20UTCCzwartekUTC2010-11-11T17:04:20+00:0030 11pm11UTC=

Wysiadły silniki w samolocie i stewardessa oznajmia, że ktoś musi wyskoczyć. Żeby było sprawiedliwie kolejność będzie alfabetyczna:
- A... froamericans
Nikt się nie zgłasza:
- B... lack people
Nikt się nie odzywa, tylko mała Murzynka w ostatnim rzędzie pyta ojca:
- Tatusiu, czy to o nas chodzi?
- Nie córeczko, my jesteśmy Niggers

Mister - <10UTCPiątekUTC2010-11-12T19:49:10+00:0030 11pm11UTC=

W Berlinie w autobusie spotykają się dwaj muzułmanie.
Wywiązuje się rozmowa:
- To niesamowite, że jest nas już w Niemczech ponad 2 mln.
- Prawda.
Nagle wtrąca się stojąca obok niemiecka staruszka:
- Żydów kiedyś też tutaj było ponad 2 mln

Rafa - <49UTCPoniedziałekUTC2010-11-15T23:51:49+00:0030 11pm11UTC=

Dobre hehe :)
Mister - <22UTCPiątekUTC2010-11-19T13:12:22+00:0030 11pm11UTC=

W dniu dzisiejszym zaprezentowano oficjalne maskotki Euro 2012. Zamiast samemu komentować ich wygląd, postanowiliśmy podeprzeć się opiniami znanych Polaków. Prawdopodobnymi opiniami.

Józef Wojciechowski: ostatnie tak brzydkie maskotki widziałem w 1979 roku

Jan Tomaszewski: Te maskotki to jest skandal. PZPN i UEFA powinny za to odpowiedzieć i natychmiast podać się do dymisji. To nie jest błąd, to jest wielbłąd. Przecież mamy narodowe symbole. Orła, bociana... natomiast tu trzeba stanowczo powiedzieć, że pseudofachowcy z UEFA i PZPN zafundowali nam jakiegoś Tinky Winky. Trener Smuda powinien natychmiast podać się do dymisji!

Mateusz Borek: Za moich czasów żeby zostać maskotką, trzeba było zrobić skok , wymyk, unik, przewrót i podciągnięcie na drążku, a nie takie zwolnienie jednych maskotek i ciepła posadka dla drugich, to się nadaje do prokuratury! Roman co o tym sądzisz?

Roman Kołtoń: Panowie, bądźmy poważni. Dla mnie to jest kabaret. Te maskotki to jest śmiech na sali. Ja się pytam co te maskotki zrobiły żeby uzdrowić polską piłkę? Mati zgadzasz się ze mną?

Sz. P. Akowski: Podszedł do mnie projektant z Warner Bros i spytał: "Darku, czy zaakceptujesz te maskotki?"

Lou Bansky: wraz z moim serdecznym przyjacielem Mortenem Olsenem wyglądaliśmy podobnie w Lokeren i niższych ligach belgijskich

Franciszek Smuda: te maskotki nie były miękkim ch... robione

Jacek Gmoch: no bardzo fajne hehe te maskotki hehe Przypominają mi Bolka i Lolka, tylko tej Toli brakuje hehe Coli, tak to mi się z olimpiadą kojarzy hehe

Marcin Meller: jak zobaczyłem te maskotki to kurr... o przepraszam państwa

Patryk Małecki: kim są te maskotki? kim wy jesteście pedały

Jerzy Engel: jest szalenie ważne, aby bracia byli razem

Grzegorz Mielcarski: jeżeli te maskotki są braćmi, to znaczy że ci bracia są maskotkami na Euro 2012

Kazimierz Węgrzyn: to naprawdę fajne maskotki

Mariusz Pudzianowski: tanio tych maskotek nie sprzedam

Grzegorz Lato: maskots tu tałzend tłelf for ewrybady for poland ukrejn łan maskot polisz pipul łan maskot ukrejn pipul mi end maj frend surkis wery hepi

Maciej Skorża: wypada tylko przeprosić kibiców

Jarosław Kaczyński: jest oczywistą oczywistością, że jeżeli nie zostanę przeproszony przez pana Platiniego, to ja tych maskotek nie zaakceptuję i to jest od strony moralnej zupełnie jasne.

Antoni Macierewicz: musimy ustalić odpowiedzialność za tą zbrodnię

Anna Fotyga: będziemy o tym rozmawiać z amerykańskimi kongresmenami, jeszcze dziś wsiadam w samolot

Stefan Niesiołowski: te maskotki zieją nienawiścią, to jest jakiś absurd

Janusz Palikot: trzeba zbadać, czy te maskotki nie są alkoholikami

Barack Obama: teraz wszyscy jesteśmy maskotkami

Kamil Durczok: Rurku, czemu te maskotki są tak upier...one

Magda Mołek: od trzech tygodni wiemy, że maskotki nie żyją

Dżoena Krupa: one nie są tap madl, musimy send them home

Bronisław Komorowski: może te maskotki będą gdzieś leciały i sytuacja może się zmienić

Rafał Stec: te maskotki staną się symbolem kibolstwa

Michał Szadkowski: jak powiedział mi ukraiński dziennikarz na codzień piszący o maskotkach, odwołują się one zbyt mocno do kibolskiej symboliki

Aleksander Kwaśniewski: te maskotki dobrze symbolizują taką słowiańską, ukraińską gościnność. Kak kak kak kak eto znaczit te maskotki. No nicziowo.

Radosław Kałużny: ktoś powinien dać tym maskotkom kopa w dupę, albo w ryja

Robert Kubica jak zwykle nie powiedział niczego ciekawego.

Rafa - <19UTCPoniedziałekUTC2010-11-22T11:33:19+00:0030 11am11UTC=

- Co jest szczytem egocentryzmu?- Powiedzieć do dziewczyny, która właśnie zrobiła ci loda: „Niezły byłem, co?”
Rafa - <54UTCŚrodaUTC2010-11-24T09:21:54+00:0030 11am11UTC=

Najskrytsze marzenia MĘŻCZYZNY :
1. Córka na okładce "Cosmopolitan"
2. Syn na okładce "Przeglądu Sportowego"
3. Kochanka na okładce "Playboy'a"
4. Żona w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"

Adik - <01UTCŚrodaUTC2010-11-24T09:47:01+00:0030 11am11UTC=

hehehehe dobre hehe
Mister - <58UTCWtorekUTC2010-11-30T12:03:58+00:0030 11pm11UTC=

- Otwierać! Policja!
- Nie zamawialiśmy policji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruch@ją.

Rafa - <43UTCŚrodaUTC2010-12-01T11:00:43+00:0031 12am12UTC=

Wiesz jak nazywają sie ząbki małego murzynka ?
-Kiełki bambusa

Rafa - <35UTCŚrodaUTC2010-12-01T11:01:35+00:0031 12am12UTC=

Co robi tort z gówna na murzyńskim weselu?

Odciaga muchy od panny młodej.

Mister - <38UTCPiątekUTC2010-12-03T11:14:38+00:0031 12am12UTC=

Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra tak, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz. Na to wstaje trzecie dziecko:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem...
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie, to klęka przed łóżkiem, nachyla się... i wyciąga słomę z dupy, bo my taki dziurawy siennik mamy...



Jechala ciezarowka i wiozla czarne kule bilardowe.Na stopa stalo dwoch murzynow z popsutym rowerem na poboczu. Kierowca ich zabral na pake. Po kilku km policja zatrzymuje ciezarowke. Polcjant sprawdza dokumenty i ladunek. Oczywiscie zobaczyl dwoch gosci na pace. Biegnie szybko do radiowozu i nadaje komunikat: Przyslijcie posilki. Zatrzymalem transport murzynskich jajek. Dwoch sie juz wyklulo a jeden juz zdazyl ukrasc rower.

Mister - <03UTCPiątekUTC2010-12-03T11:17:03+00:0031 12am12UTC=

Problemy ludzi na forach internetowych i odpowiedzi:

PROBLEM:
Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to diesel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.

POMOC:
- Przyświeć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".
- Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest górskie.
- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących informacji.
- Jak samochód robi brum brum - to jest benzyniak, a jak kle kle - to ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.

PROBLEM:
BŁAGAM O POMOC!!!! - kolega mi powiedział, że płyta DVD lepiej odbija radar niż zwykła płyta - podpowiedzcie mi proszę, czy mnie nie skłamał - bo jeśli rzeczywiście to jest prawda, to czy w każdym hipermarkecie, jak pojadę do miasta będę mógł taką płytę kupić? Na razie używam zwykłej płyty i jestem zadowolony - nie dostałem żadnego mandatu!!!

POMOC:
- Powieś sobie jeszcze trzy takie płyty - już z daleka będzie widać, że jedzie idiota.
- Fakt, oni swoich nie zatrzymują.
- Jako że płyta DVD ma większą pojemność, tak przy większej prędkości płyta ta lepiej działa. Tylko pamiętaj, że strona przeznaczona do zapisu musi być skierowana w stronę policjantów, bo inaczej spowoduje wzrost prędkości pokazywanej przez radar. Sam stosuję 3 płyty DVD, 2 analogowe (tak na wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne blokady.
- To prawda, w nowej wersji F-117A pokryty jest cały płytami DVD i dlatego jest niewykrywalny dla radarów.
- Nie jestem pewien z tą płytą DVD, nie próbowałbym, najlepiej stosować sprawdzone sposoby, polecam płytę gramofonową, ona ma większa powierzchnię i bardziej rozprasza wiązkę z radaru.
- Powieś CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to na pewno żaden policjant cię nie zatrzyma, bo jak cię zobaczy zza zakrętu to umrze ze śmiechu.
- Najlepiej radar odbija płyta chodnikowa. Tylko trzeba nią rzucić w radar z dużej odległości, zanim cię 'ustrzeli', a do tego trzeba sporo krzepy...

NAJWIEKSZY I NAJMNIEJSZY PROBLEM:
Pomóżcie! Czy specyfiką gumy jest to, że nie trzyma się ona na penisie? Czy każdy tak ma, czy tylko mój chłopak? On musi trzymać ją jedną ręką, bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie wiem, czy tak wszyscy mają czy nie, bo to jest mój pierwszy partner. Dodam, że spada mu nawet guma typu "close fit". Proszę o poważne odpowiedzi!

POMOC:
- Musi u nasady takim zipem spiąć.
- Albo cybancik na śrubkę.
- Proponuje posypać solą, ja tak sypię na schody i się nie ślizgam.
- Wydaje mi się, że po prostu źle ją zakłada.
- Na lewą stronę?
- Nie, do góry nogami.
- To może niech założy sobie też na jajka.
- Uszyj mu szelki. Możesz inspirować się pasem do podwiązek.
- A może niech naciągnie z całej siły i rozciągnięte końcówki niech na tyłku na supeł zawiąże.
- Załóż mu na palec może ten jest większy od jego małego.
- Spróbuj zmienić firmę gumek, nie wiem czego używacie
- Najlepiej na zimówki Stomil, te się nie ślizgają. Jeżeli to nie pomoże to łańcuchy.
- A z kolei mój chłopak używa rozmiaru XL i jeszcze jest za ciasna wpychamy dopołowy, a potem się nie da! Gdzie mogę kupić większe? Proszę o pomoc i poważne odpowiedzi!
- Tego się nie wpycha do środka, to się zakłada na członka, a potem się wkłada członka. Chyba.
- W Kauflandzie są worki jednorazowe 135 l. - polecam.
- Mój facet ma odwrotny problem . Nawet największa rozmiarowo prezerwatywa jest za krótka i za ciasna na jego penis.
- Pracujesz w stadninie w Janowie, czy innym malowniczym miejscu?



Ja pierdolę te odpowiedzi są cudowne... :mrgreen: :mrgreen: 8-)

Mister - <43UTCPiątekUTC2010-12-03T11:22:43+00:0031 12am12UTC=

Para miała ten pierwszy raz. Ustalili, że na pieska, panna już na kolanach i prosi:
- Tylko włóż pół, nie chcę żeby bolało.
Ale chłopak myśli:
- Taki ch..j, połową kutasa pieprzył nie będę i wsadził jej całego.
Zapina ją tak 10 minut, nagle panna mówi :
- Teraz włóż całego.
- Jak kurva pół to pół...

Rafa - <37UTCPoniedziałekUTC2010-12-06T11:35:37+00:0031 12am12UTC=

Weekend, Dyskoteka, Bardzo głośna muzyka. Chłopak zauważa fajną laskę i mówi:
- Hej. Tańczysz?
- Z Tobą nie zatańczyłabym nawet po pijaku!
- Nie, źle mnie zrozumiałaś! Powiedziałem, że w tych spodniach wyglądasz, jak gruba świnia!

Dziubas - <07UTCPoniedziałekUTC2010-12-06T14:29:07+00:0031 12pm12UTC=

ehehheheh dobre :D:D:D
Rafa - <00UTCWtorekUTC2010-12-07T11:00:00+00:0031 12am12UTC=

Z dna jeziora wyłowiono zwłoki rosłego murzyna,
które były całe owinięte wielkimi grubymi ciężkimi łańcuchami.
Zapytano miejscowego szeryfa co o tym sądzi.

A on odpowiedział:
- Po prostu ukradł więcej niż mógł unieść.

Rafa - <00UTCCzwartekUTC2010-12-09T08:42:00+00:0031 12am12UTC=

Kobieta czeka na windę i oglądając się za siebie widzi mężczyznę w kominiarce.
Wsiada szybko do windy a mężczyzna za nią.
Jadąc windą mężczyzna do niej:
- Na kolana i rób mi loda
Kobieta przestraszonym głosem:
- Nie, błagam nie!
Mężczyzna jeszcze raz się powtórzył.
Więc kobieta zrobiła co trzeba.
Wnet mężczyzna ściąga kominiarkę i okazuje się że jest jej mężem i mówi:
- I co kurwa jednak można?

Mister - <45UTCCzwartekUTC2010-12-09T16:14:45+00:0031 12pm12UTC=

24 grudnia. Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż zagnały rogacza w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra – powiedział ludzkim głosem (jak to w Wigilię) zadyszany łoś. – Wygraliście. Zabijcie mnie ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam przedtem umrzeć, to powiedzcie mi, co tam jest napisane – i rogacz odwrócił się do nich tyłem, wypinając zad. Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia. W tym momencie rogacz wyprostował się i z ogromną siłą walnął tylnymi kopytami (racicami?) w dwa kosmate wilcze łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak z wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał :
- On to zawsze był głupi, ale po ch*j ja podchodziłem ? Przecież ja ku*wa czytać nie umiem.



Odświeżająca maseczka do twarzy:
Bierzemy trochę kiszonej kapusty. Układamy ją na talerzu. Dodajemy odrobinę posiekanej w kostkę cebuli i ćwierć startego jabłka. Polewamy delikatnie olejem rzepakowym.
Tak przygotowaną kapustą zagryzamy dwie pięćdziesiątki wódki.
Twarz błogo się uśmiecha i odświeża.



Mama pyta małego dresa:
- Synku masz coś do prania?
- Nie, pranie jest spoko.

Dziubas - <57UTCCzwartekUTC2010-12-09T18:14:57+00:0031 12pm12UTC=

Ale Wy panowie macie pomysły, heheheh z tymi wilkami zajebiste
Mister - <41UTCWtorekUTC2010-12-14T11:44:41+00:0031 12am12UTC=

Grudzień. Pukanie do drzwi. Otwiera facet, a tam Rumunka.
- Daj pan pindzona, nie mam pindzondza - mówi ta.
- Nie daję za darmo.
- To kup pan dzieciaka za stówę.
- No dobra.
Kolejny grudzień. Ta sama sytuacja.
- Daj pan pindzondza.
- Już mówiłem, że...
- To weź pan dzieciaka za stówę.
- No dobra.
Kolejny grudzień. Rumunka się wycwaniła. Dzwoni do drzwi.
- Kup pan dzieciaka za stówę.
- Nie, w tym roku dziękujemy. Żona zrobi karpia.

Rafa - <53UTCWtorekUTC2010-12-14T13:15:53+00:0031 12pm12UTC=

Żona prosi męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze dwa słówka.
- Wyżej dupę!

Adik - <49UTCNiedzielaUTC2010-12-26T23:46:49+00:0031 12pm12UTC=

<BeLpHeR>U faceta neuron ma bardzo prostą budowę.
Wejście-->Przetwarzanie-->(TAK / NIE / CH.J MNIE TO INTERESUJE)

U pań to jest bardziej skomplikowane:

Wejście-->Przetwarzanie-->Oczekuj na sygnał z 50 innych neuronów--> (TAK / CHYBA TAK / MOŻLIWE / SAMA NIE WIEM / TY ZDECYDUJ / JAK CI SIĘ TO PODOBA / ALE NA PEWNO? / ZAPYTAM JOLKĘ / MOŻE I NIE / PEWNIE NIE / NIE, ALE W SUMIE TAK / CHYBA NIE / RACZEJ NIE / PRAWIE NA PEWNO NIE / NA PEWNO NIE / STANOWCZO NIE / CZY KTOŚ MNIE SŁUCHA?)

wiedzieliscie ze kopciuszek ogladany od tylu opowiada o kobiecie ktora uczy sie gdzie jest jej miejsce?

<Mark> Dlaczego nie lubisz Żydów? Niby w czym jesteś lepszy od Żydów?
<MaestroS> Nie jestem Żydem.

<adi>ALE ŻONACI FACECI ŻYJĄ DŁUŻEJ:-))) Udowodnione naukowo!!!
<eda> wcale nie ...po prostu czas im się bardziej dłuży

Adik - <29UTCŚrodaUTC2010-12-29T12:17:29+00:0031 12pm12UTC=

Przychodzi murzyn do lekarza i mówi:
Panie doktorze proszę coś zrobić,każdy się ze mnie śmieje,nikt mnie nie lubi.
Ja już tak nie mogę.
No ale co ja mam zrobić ?
Zrób pan ze mnie roślinkę. Ludzie będą o mnie dbać,rozmawiać ze mną,kochać mnie.
No ok. Kładź się pan.
Lekarz obciął mu "wacka"
Po godzinnej operacji murzyn wstaje,patrzy:' Ręce czarne,nogi też. Więdz pyta.
Panie doktorze co pan zrobił ?

No teraz jest pan roślinką.
Roślinką ? Jaką ?

Czarny Bez.

Adik - <55UTCŚrodaUTC2011-01-26T23:36:55+00:0031 1pm01UTC=

- Co wspolnego maja nekrofil i alkoholik ?


- Obaj lubią zimne prosto z lodówki

Adik - <08UTCPiątekUTC2011-03-11T13:57:08+00:0031 3pm03UTC=

Rosyjski atomowy okręt podwodny klasy "Tajfun" przenoszący strategiczne rakiety nuklearne. Pozycja: gdzieś na morzu Barentsa. Czas: 03:50 czasu moskiewskiego. Nagle - wstrząs. Przebudzony kapitan wywołuje oficera wachtowego:
- Co się dzieje?
- Jakieś dwie minuty temu chorąży Kowbasiuk otrzymał radiogram, że jego żona wyjechała z jakimś kochasiem do Wenecji.
- No a wstrząs?!
- Rakiety dolecą do Wenecji za 18 minut.

Dziubas - <36UTCPiątekUTC2011-03-11T18:38:36+00:0031 3pm03UTC=

Hehehehe dobry :D ten ostatni :) Rosja to nie Państwo, Rosja to stan umysłu :)
Rafa - <27UTCWtorekUTC2011-03-15T07:28:27+00:0031 3am03UTC=

Mąż mówi do żony:
-Kochanie,pójdź do sklepu po browary
-Kotku,A może jakieś magiczne słowo?
-Hokus pokus,czary mary zapierdalaj po browary!

Adik - <45UTCPiątekUTC2011-03-18T15:50:45+00:0031 3pm03UTC=

5 Chinese, Chu, Bu, Fu, Hu and Su decided to immigrate to the US.
In order to get a visa, they had to adapt their names to American
standards.
Chu became Chuck, Bu became Buck, Hu became Huck. Fu and Su decided to stay in China.

Mister - <54UTCŚrodaUTC2011-04-06T14:34:54+00:0030 4pm04UTC=

Wielkanoc w obozie koncentracyjnym. Komendant obozu wydał rozkaz, aby zgromadzić wszystkich Żydów. Staje na podwyższeniu i mówi:
- Z okazji Wielkanocy wszyscy dostaniecie po jajku!
Podniosła się wrzawa, okrzyki radości "Hurrraaa, huraaa..." A komendant na to:
- Tym oto metalowym prętem...

Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się podnosić.
- Spokojnie, spokojnie to tylko ja!


Komorowski z Putinem się spotkali i zamówili prostytutkę.
Gdy tylko przybyła Putin rozsiadł się na kanapie i wystawił jej pałę
do zrobienia. Bronek zaś zaczął ją jechać od tyłu. Gdy mu się
znudziło pyta Putina:
- Możemy się zamienić?
Putin popatrzył na niego i mówi:
- Jak chcecie to się zamieńcie.

Adik - <39UTCPiątekUTC2011-04-08T20:56:39+00:0030 4pm04UTC=


Adik - <10UTCWtorekUTC2011-05-03T12:09:10+00:0031 5pm05UTC=

Rzecz dzieje się w czasie PRL, w barze mlecznym.Rozlega się głos:
-Kto Ruskie prosił?
-Nikt, sami przyszli.

Mister - <42UTCSobotaUTC2011-05-28T19:25:42+00:0031 5pm05UTC=

Finał Ligi Mistrzów. Dani Alves pada po wślizgu Paula Scholesa. Sędzia wywala Scholesa, ale daje też czerwoną Alvesowi za symulowanie.
- Panie sędzio, co jest? Jak można dać kartkę jemu za wślizg i mnie za upadek?
- Bo wślizg był w Iniestę.

Przychodzi mąż do lekarza i mówi:
- Panie doktorze nasze małżeństwo jest bardzo udane, niczego nam nie brakuje, ale... Nasze stosunki seksualne są do niczego, żona nie ma orgazmów a i ja podchodzę do seksu ozięble.
Na to lekarz po chwili zadumy:
- Wie pan co, trzeba wynająć murzyna, który podczas waszego stosunku będzie tańczył nago w pokoju.
Małżonek zrobił jak zalecił lekarz. Kocha się z żoną a murzyn tańczy nago w pokoju.
Kochają się, kochają, a efektów nie ma. Nagle zdenerwowany małżonek wstaje i do murzyna:
- Teraz ty będziesz posuwał moją żonę,a ja będę tańczył.
Murzyn się zgodził. Po kilku chwilach: działa! żona krzyczy, orgazmy jeden po drugim, a mąż na to:
- Widzisz murzyn, tak się kurwa tańczy!!!!!

Mister - <26UTCWtorekUTC2011-05-31T21:50:26+00:0031 5pm05UTC=

Oto Gabinet Cieni Prawa i Sprawiedliwości:

Premier: Miłościwie Nam Obrażony Jarosław Kaczyński
I Wicepremier, Resort Finansów: o. minister Tadeusz Rydzyk
II Wicepremier: minister bez teki Alik Kaczyński
III Wicepremier, Resort Haków i Intryg: minister Zbigniew Ziobro
Resort Rodziny i Wartości Chrześcijańskich: minister Marta Kaczyńska
Resort Przestrzegania Prawa i Dobrych Obyczajów: minister Jacek Kurski
Resort Zdrowia: minister Matka Boska Częstochowska
Resort Sytuacji Nadzwyczajnych: minister Antoni Macierewicz
Resort Bezpieki: minister abp Stanisław Wielgus
Resort Kultury: minister Beata Kempa
Resort Dziewictwa Narodowego: minister Anna Sobecka
Resort Wojny: minister Michel Saakaszwili
Resort Wychowania, Moralności i Oświecenia Publicznego: minister Ewa Sowińska
Resort Transportu: minister Karol Karski
Resort Propagandy: minister Richard Henry Czarnecki
Resort Inteligencji i Dobrego Gustu: minister Jolanta Szczypińska
Resort Wazeliny: minister Mariusz Błaszczak
Resort Spraw Zagranicznych i Etykiety Dyplomatycznej: minister Anna Fotyga
Resort Promowania Trzeźwości: minister abp gen. Sławoj Leszek Głódź
Resort Łagodzenia Napięć Społecznych: minister Joachim Brudziński
Resort Mniejszości: minister abp Juliusz Paetz
Resort Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa: minister Joanna od Krzyża
Resort Bezstronnych Mediów: minister red. Jan Pospieszalski
Resort Kształtowania Nastrojów Społecznych: minister red. Elżbieta Jaworowicz
Resort Dziwnych Kroków: minister Elżbieta Kruk
Rzecznik prasowy: minister Nelly Rokita

8-)

Mister - <17UTCNiedzielaUTC2011-06-05T09:24:17+00:0030 6am06UTC=

Wchodzi młody na cele.
Podbija do niego stary garus i wita go słowami
- DZIŚ BEDZIESZ RUCHANY
Młody, szok !!! Nie wie co robić.
Stary do niego
- WOLISZ ZE SLINĄ CZY BEZ
Młody szybko rozkminia, ze śliną nie będzie tak bolało - sobie pomyślał.
- WOLĘ ZE ŚLINĄ.
Na to stary
- ŚLINA DAWAJ MŁODY CHCE NA DWA BATY

Dziubas - <08UTCWtorekUTC2011-06-07T16:41:08+00:0030 6pm06UTC=

Jaka jest różnica między żydem a harcerzem ?

- Harcerz wraca z obozu.

Co powstanie ze skrzyżowania żyda z murzynem ?

- No KURWA bez przesady !!

Jaka jest różnica między żydami a murzynami ?

- Żydzi jeżdzą na obozy a murzyni na kolonie.

Rafa - <07UTCWtorekUTC2011-07-26T22:21:07+00:0031 7pm07UTC=

Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić?
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny instrument długi aż do kolana klienta.
Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i wola:
- Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!

Rafa - <21UTCWtorekUTC2011-07-26T22:21:21+00:0031 7pm07UTC=

Z więzienia ucieka skazany, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje
się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku.
Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas
przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie
do łazienki.
Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie.
Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata.
Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie
opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu
przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości,
zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że
jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w
łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham...

Rafa - <28UTCWtorekUTC2011-07-26T22:24:28+00:0031 7pm07UTC=

Do eleganckiej restauracji wchodzi blond dama. Siada przy stoliku i zamawia kawę. Kelner w pokłonach przynosi tę kawę, stawia przed nią i odchodzi. Dama zaczyna pić zamówiony napój. Wtem mina jej rzednie. Zniesmaczona wzywa kelnera:
- Proszę pana! Ta kawa śmierdzi brudnym ch**m!
Kelner podnosi filiżankę wącha ze wszstykich stron. Po chwili stwierdza:
- Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

Rafa - <34UTCWtorekUTC2011-07-26T22:36:34+00:0031 7pm07UTC=

poszedl murzyn na studia wieczorowe
... i wpisali mu nieobecnosc

Adik - <25UTCCzwartekUTC2011-07-28T18:29:25+00:0031 7pm07UTC=

hahaha wpisali nieobecnosc hehehehe
Mister - <04UTCPiątekUTC2011-10-28T14:47:04+00:0031 10pm10UTC=

Czemu pogrzeby są takie smutne a urodziny takie wesołe ?
- Na pogrzebach nie ma tortu

Czy to nie jest dziwne, gdy myślisz o kimś, a on nagle się pojawia? W każdym bądź razie ojciec przyłapał mnie na masturbacji.

Pukanie do drzwi. Otwiera kobieta. Za drzwiami stoi mężczyzna trzymając pod pachą dwie trumny.
-Dziękuję, myśmy niczego nie zamawiali.
-Proszę pani nie ma za co dziękować, dzieci z kolonii wróciły.

Hans urządził zawody w piłce wodnej.
Więźniowie pytają:
- Jak rozpoznamy drużynę przeciwną?
Hans na to:
- Krokodyle będą w czepkach.

Polska w ramach pomocy wysłała do Somalii słomki do napojów. Po tygodniu przychodzi telegram: "Dziękujemy za śpiwory".

- Słyszałeś o Etiopczyku który wpadł do zagrody aligatorów.
- Tak. Zjadł 3 zanim go wyciągnęli

Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, usmiechnęła się i poszła dalej.
Na to jeden z uczniów:
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.

Dwie dziewczynki pluły z okna na przechodniów. Jedna dziewczynka byla dobra, druga zła. Zła trafiła trzy razy, dobra osiem. Dobro zawsze zwycieży zło...

Mister - <30UTCPiątekUTC2011-10-28T14:47:30+00:0031 10pm10UTC=

Jednooka dziewczynka Masza nie chce już wiedzieć, kto mieszka w budce dla ptaków.

Przy pomocy obręczy i Jasia po chemioterapii pomysłowy nauczyciel astronomii objaśnił dzieciom jak wygląda Saturn.

Kiedy ich oczy pierwszy raz się spotkały, Leon poczuł się jak nigdy dotąd. Nie wiedział, czy to dlatego, że się zakochał
od pierwszego wejrzenia, czy też dlatego, że akurat srał za garażem.

Pewien carski pułkownik wyjaśniał pojecie 'subtelna różnica' swojemu pucybutowi rżnąc go w dupsko:
- "Ja mam ch*ja w dupie i ty masz ch*ja w dupie, ale pomiędzy moją, a twoją sytuacją jest pewna subtelna różnica ..."

Mister - <09UTCPiątekUTC2011-10-28T14:48:09+00:0031 10pm10UTC=

Dlaczego w Lidlu nie ma nic na półkach?
-
-
-
-
-
-
-
-
Bo jest tydzień afrykański.


Ile kucharek jest w Somalii?
...
...
...
6


Podobno młodzi muzułmanie coraz częściej buntują się przeciwko swojej
kulturze. Słyszałem, że niektórzy nawet zaczęli się myć.


- Jak otrzymać mleko od krowy?
- Daj jej 3zł i wyślij do sklepu.


- Józek! Zagadka: czym różni się zasłona od papieru toaletowego?
- Nie wiem.
- Czyli to Ty..


Pogrzeb Steve Jobsa będzie kosztował 200 000$. Samsung powiedział, że
zrobi to za 200$.


Steve Jobs umarł. W ciągu 6 miesięcy umrze jeszcze raz, ale tym razem zrobi to szybciej i lepiej niż poprzednio.

Mister - <36UTCPiątekUTC2011-10-28T14:50:36+00:0031 10pm10UTC=

- Wasia?! Jak znalazłeś się w szpitalu?!
- To było tak: idę sobie ulicą, patrzę, para krzepkich facetów idzie, obejmując się. Pytam, czy to parada miłości, a okazało się, że dzień wojsk desantowych...

Mąż wyjechał w delegację, a żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i kupiła nowiutką szafę do ich wspólnej sypialni.
Przyjechała ekipa, zmontowała szafę. Po jakimś czasie obok domu przejeżdżał tramwaj i szafa się złożyła.
Zdesperowana kob...ieta dzwoni do firmy i tłumaczy co się stało. Przyjeżdża ekipa montuje szafę i dzieje się tak kilka razy. Przy kolejnym razie kierownik ekipy monterskiej mówi:
- Wie pani co, muszę wejść do szafy i zobaczyć od środka co się dzieje.
Wchodzi do szafy. W tym momencie wraca mąż i wchodząc do sypialni krzyczy z zachwytem:
- Kochanie cóż za wspaniała szafa. I otwiera drzwi od szafy, a gość ze środka:
- Wal pan w ryj, bo i tak nie uwierzysz, że na tramwaj czekam.

Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny, ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!

Adik - <30UTCPoniedziałekUTC2011-12-19T22:20:30+00:0031 12pm12UTC=

Trzech fałszerzy dostało się do więzienia. Trafili pod celę razem z Big-Bolcem, postrachem całego więzienia. Stoją wystraszeni pod ścianą i czekają co będzie dalej. Big-Bolec zmierzył ich zabójczym wzrokiem i pyta pierwszego:
- Za co siedzisz?
- Fałszowałem pięćdziesiątki.
- No to wyr*cham cię 50 razy.
- A ty za co?
- Fałszowałem setki.
- Masz przesrane, wyr*cham cię 100 razy.
W tym samym momencie trzeci zemdlał, a tamci zaczęli lać ze śmiechu.
- A temu co się stało? Za co on siedzi?
- Sfałszował umowę...
- Jaką k***a umowę?!
- Użytkowania wieczystego.

Mister - <58UTCPiątekUTC2012-02-24T00:14:58+00:0029 2am02UTC=

Przez wzgląd na karierę rodziny Grycan, część prasy popularnej zmienia układ stron z pionowego na poziomy. 8-)
Dziubas - <48UTCSobotaUTC2012-04-28T15:59:48+00:0030 4pm04UTC=

hehehehehe dobre :D
Adik - <38UTCWtorekUTC2012-07-10T22:07:38+00:0031 7pm07UTC=

W czasach stalinowskich zastanawiano się nad wstrzymaniem produkcji łóżek – bo po co łóżka,
kiedy wróg nie śpi, Partia czuwa – a reszta siedzi?

Adik - <48UTCŚrodaUTC2012-07-18T21:06:48+00:0031 7pm07UTC=

„Co to jest pała ZOMO-wca? To bijące serce partii”
„Wstąp do ZOMO zanim ZOMO wstąpi do ciebie”
„Jakie bakterie powodują sińce? Pałeczki ZOMO”
„Ani IXI, ani Omo nie wypierze tak jak ZOMO”

Na lekcji w moskiewskiej szkole pani przepytuje dzieci jak uczciły
rocznicę rewolucji październikowej. Sierioża wraz z ojcem był w fabryce i pomagał w wykonywaniu zadań ponadplanowych, Wania wraz z mamą i tatą sadzili drzewa w parku.
Wszystkie dzieci już opowiedziały, tylko Sasza nie.

-No, Sasza, pochwal się jak uczciliście tą rocznicę ?
-Bawiliśmy się z tatą w Armię Czerwoną...
-To bardzo ciekawe, co robiliście ?
- Poszliśmy do sąsiadki. Tato ją zgwałcił, a ja ukradłem zegarek.

Adik - <23UTCSobotaUTC2012-08-18T20:20:23+00:0031 8pm08UTC=

- Dlaczego w Lidlu nie ma jedzenia ?
- Bo mamy Tydzień Afrykański

Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!

Adik - <33UTCŚrodaUTC2012-08-22T23:11:33+00:0031 8pm08UTC=

Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca generała:
- Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrahim!!! - zawołał
Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
- Ibrahim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz.
Sierżant zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do dżipa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta. Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrahim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrahim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co?
Dalej nic.
- Ibrahim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić. Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrahim, natychmiast wracaj.
Ibrahim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrahim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz.
Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je
cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrahim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać.

Rafa - <33UTCPoniedziałekUTC2012-08-27T12:23:33+00:0031 8pm08UTC=

:)
Adik - <09UTCWtorekUTC2012-08-28T23:01:09+00:0031 8pm08UTC=


Adik - <18UTCSobotaUTC2012-09-15T19:30:18+00:0030 9pm09UTC=

Dlaczego czarni mężczyźni mają duże penisy?
Bo białe dzieci miały zabawki.

Dlaczego Meksyk nie dominuje na Olimpiadzie?
Bo każdy, kto umie pływać, biegać i skakać, jest już w USA.

Jaki jest najszybszy sposób, by wygrać grę "Bingo" w Bagdadzie?
Musisz krzyknąć "B-52"!

Czym charakteryzuje się francuska kamizelka kuloodporna?
Osłania tylko plecy.

Co robią Francuzi podczas pokazu sztucznych ogni?
Poddają się.

Gdzie najlepiej schować kluczki cyganowi, tak by ich nigdy nie znalazł?
Pod mydłem.

Jak powstrzymać rumuński czołg?
Strzelając do faceta, który go pcha.

Dlaczego we Francji wzdłuż dróg rosną drzewa?
Bo niemieccy żołnierze lubią maszerować w cieniu.

Mister - <03UTCSobotaUTC2012-09-29T16:34:03+00:0030 9pm09UTC=

Unia Europejska XXI w.
Rozmowa telefoniczna: klient dzwoni do Pizzerii
- [operator]: Dziękujemy, że wybrał pan naszą pizzerie. Czy mogę prosić o pański numer EUROPESEL?
- [klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie.
- [o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer EUROPESEL?
- [k]: Mój EUROPESEL, tak.... już ..chwileczkę...to jest: 2165052031412341123221854332223.
- [o]: Dziękuje, panie Nowak. Widzę, że mieszka pan przy ulicy Żytniej 14, a pański numer telefonu to 56320302.
Numer telefonu w pańskim biurze to 54356326, a numer pańskiej komórki to 88234924.
Z którego numeru pan dzwoni?
- [k]: Co? Dzwonię z domu. Skąd pan ma te wszystkie informacje ?
- [o]: Jesteśmy podłączeni do Systemu, proszę pana.
- [k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy waszą Pizze Samo Miecho.
- [o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana.
- [k]: Co pan ma na myśli?
- [o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej jest napisane, że ma pan za wysokie ciśnienie i ekstremalnie
wysoki poziom cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie.
- [k]: Cholera. To co pan proponuje?
- [o]: Może pan spróbować naszej nisko-tłuszczowej Pizzy Sojowej. Z pewnością panu zasmakuje.
- [k]: Czemu pan sądzi, że mi to zasmakuje?
- [o]: Wypożyczał pan w zeszłym tygodniu "Sojowe przepisy kulinarne" z biblioteki, dlatego właśnie to panu
zasugerowałem.
- [k]: Ok, ok. Proszę wiec dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer karty kredytowej.
- [o]: Obawiam się że będzie pan musiał zapłacić gotówką, bo przekroczył pan limit na koncie karty kredytowej.
- [k]: No to skoczę do banku tu obok i przyniosę gotówkę zanim wasz kierowca dostarczy pizze.
- [o]: Pańskie konto czekowe również jest już wyczerpane.
- [k]: Nieważne. Po prostu przyślijcie pizzę, mam już gotówkę gotową. Jak długo to zajmie?
- [o]: Obawiam się, że około 45 minut, gdyż mamy teraz dużo zamówień. Chyba, ze jeśli chce pan jechać
po gotówkę, to po drodze sam pan podjedzie po zamówienie. Jednakże wożenie pizzy motocyklem może
być ryzykowne.
- [k]: Skąd u diabla pan wie, że jeżdżę na motorze ?!
- [o]: Napisane jest tutaj, że oczekuje się na pana z pierwszą wpłatą na samochód.
Ale motocykl ma pan już spłacony.
- [k]: k.... !!!!!!!!!
- [o]: Radzę uważać co pan mówi. Ma pan już przecież kolegium za obrażenie policjanta w lipcu 2006 roku
oraz wyrok za opowiedzenie nietolerancyjnego dowcipu o nekrofilach.
- [k]: (Milczenie)
- [o]: Czy chce pan coś jeszcze ?
- [k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli.
- [o]: Przykro mi, proszę pana, ale nasz regulamin zabrania podawania coli cukrzykom...........

Rafa - <56UTCWtorekUTC2012-10-09T11:41:56+00:0031 10am10UTC=

Zadzwoń i zamów sobie Ciechana hehehehehe
Mister - <53UTCPoniedziałekUTC2012-10-15T10:27:53+00:0031 10am10UTC=

Przed knajpę zajechał super sportowy wóz, a z niego wyszedł szałowo ubrany facet. Podszedł do niego brudny i śmierdzący żebrak i prosi o kasę:
- Dajże mi trochę forsy, bo umrę z głodu i ja i moje dzieci.
Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wyciąga banknot 100$ i podaje ..., ale cofa rękę i mówi:
- Na pewno przepijesz!
- Nieee! Jestem abstynentem. Ja nie piłem wódki już od 10 lat!
Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rękę i mówi:
- Na pewno przepalisz!
- Nieee! Ja nigdy nie paliłem papierosów!
Znowu facet podaje pieniądze i ponownie cofa rękę:
- To stracisz na dziwki!
- W życiu! Nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci!
Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi:
- Wsiadaj!
- Ja?! Jestem Przecież brudny, śmierdzący i pobrudzę auto w środku.
- Wsiadaj! Pojedziemy do mojej żony ... Chcę jej pokazać, jak wygląda facet, który nie pije, nie pali i nie chodzi na dziwki ...

Mister - <43UTCPoniedziałekUTC2012-10-15T10:34:43+00:0031 10am10UTC=

Przychodzi żaba do baru w stroju roboczym. Uwalona cementem, wapnem, farbą... Podchodzi do baru:
- Piwko proszę!
Wali całe piwo, wyciera usta i wychodzi.
Facet obserwuje ją i tak myśli: Kurde, świetny materiał dla mojego kumpla, dyrektora cyrku. Następnym razem czekają obydwaj.Przychodzi żaba do baru w stroju roboczym. Uwalona cementem, wapnem, farbą. Wali piwko. Dyrektor ją woła
i proponuje pracę w cyrku...
Żaba: - Cyrk to taki namiot z materiału?
Dyrektor: - Tak, tak!!!
Żaba: - I tam są drewniane ławki?
Dyrektor: - Tak!
Żaba:. - Konstrukcja metalowa?
Dyrektor:- Tak!
Żaba: - To po chuj wam murarz?!

Dziubas - <30UTCPoniedziałekUTC2012-10-22T12:55:30+00:0031 10pm10UTC=

hehehe z żabą zajebisty :D
Mister - <18UTCWtorekUTC2012-10-23T13:46:18+00:0031 10pm10UTC=

Dlaczego w Polsce są teraz takie mgły ?
Bo Narodowy paruje ...

8-)

Adik - <22UTCNiedzielaUTC2012-11-04T23:34:22+00:0030 11pm11UTC=

Mecz Legia-Widzew. 20 minut przed końcem Widzew przegrywa 0-4, wtedy trener postanawia wykorzystć ostatnią zmianę. Na boisko wchodzi młody piłkarz z Iraku Abdullah Rahman, kupiony niedawno przez klub Widzewa. Nie do wiary! W ciągu 20 minut strzela pięć goli. Widzew wygrywa. Kibice szaleją na trybunach, wszyscy chcą ściskać cudownego Abdullah. Po meczu, cała ekipa wsiada do autobusu, Abdullah dzwoni do mamusi:
- Mamo, dziś grałem przez dwadzieścia minut, przegraliśmy cztery do zera, ale ja strzeliłem 5 bramek i wygraliśmy. Wszyscy tu mnie kochają! Kibice, dziennikarze, wszyscy!!
- Brawo! - odpowiada mama - Teraz opowiem ci mój dzień: strzelili i ranili twojego ojca, ja i twoja siostra zostałuśmy zaatakowane i skradziono nam portfele i biżuterie! Twój brat należy do krwawej grupy przestępczej, wszystko to podczas gdy ty się bawiłeś głupią piłką!
Abdullah bardzo się zasmucił:
- Co mam powiedzieć mamo... bardzo mi przykro...
- Przykro ci???!!!!!!! Tyle masz do powiedzenia! To twoja wina, że przyjechaliśmy mieszkać w Łodzi!

Mister - <02UTCPoniedziałekUTC2012-11-05T10:36:02+00:0030 11am11UTC=

Robiąc porządki w piwnicy znalazłem swoją kolekcję porno z lat 2000-02. Niektóre z tych dziewczyn pewnie już są nastolatkami.

Siedziałem w kolejce do lekarza. Nagle siedzący obok murzyn zapytał:
- Hej, jaki masz numerek?
- My, biali, nie mamy numerów. Mamy imiona.

Pieprzyłem się z laską w samochodzie na uboczu, jęczała wniebogłosy.
Niestety przerwali nam strażacy, którzy zaczęli wyciągać ją z wraku.

Ankieta uliczna.
- Czy popiera Pan fizyczne karanie dzieci?
- Tak, to najlepsza część gry wstępnej.

Mister - <55UTCPoniedziałekUTC2012-11-05T10:37:55+00:0030 11am11UTC=

- Panie doktorze, mam problem...
- Słucham.
- Codziennie chodzę do sklepu i kupuję 6 Ciechanów. Boję się, że jestem zakupoholikiem!


Facet wraca do domu o czwartej nad ranem, mocno pijany. Małżonka go wita, podtykając zegarek przed oczy:
- Widzisz, draniu jeden, która godzina?! Czwarta rano!
Facet się zdziwił:
- Kochanie, zegarek? Moja mamusia to tatusiowi kalendarz pokazywała ...


Jak sie mówi na Rumuna bez rąk ?
Rumun godny zaufania


- Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną?
- Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Kwiecień ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle - "Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!"

Pan Tadeusz - <41UTCPoniedziałekUTC2012-11-12T23:31:41+00:0030 11pm11UTC=

Adik takie coś sobie musisz kupić http://www.youtube.com/watch?v=F7ym6w7Gikg
Mister - <10UTCPiątekUTC2012-12-21T19:15:10+00:0031 12pm12UTC=

W domu na przeciwko mieszka muzułmańska rodzina. Wczoraj do mnie przyszli.
- Twoje ozdoby świąteczne nas obrażają.
- To jest wasz największy problem. Wszystko co inne wam przeszkadza. Jak możecie być aż tak nietolerancyjni? Przeszkadza wam nawet choinka, lampki.
- Nie przeszkadzają nam same lampki. Przeszkadza nam, że ułożyłeś z nich napis „Muzułmanie, wypierdalać!”

- Miałaś przede mną wielu facetów?
- Nie, skąd to pytanie?
- Zaintrygował mnie automat z prezerwatywami w łazience.

Na cmentarzu spotykają się dwie kobiety. Obie mają twarze zasłonięte czarnymi woalkami. Jedna pyta drugiej:
- Pani też wdowa?
- Nie. Morda straszna.

Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli mąż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "śpij spokojnie, śpij"...

Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem: "No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"

Mąż wyjechał w delegację, a żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i kupiła nowiutką szafę do ich wspólnej sypialni.
Przyjechała ekipa, zmontowała szafę.
Po jakimś czasie obok domu przejeżdżał tramwaj i szafa się złożyła.
Zdesperowana kobieta dzwoni do firmy i tłumaczy co się stało. Przyjeżdża ekipa montuje szafę i dzieje się tak kilka razy.
Przy kolejnym razie kierownik ekipy monterskiej mówi:
- Wie pani co, muszę wejść do szafy i zobaczyć od środka co się dzieje.
Wchodzi do szafy. W tym momencie wraca mąż i wchodząc do sypialni krzyczy z zachwytem:
- Kochanie cóż za wspaniała szafa. I otwiera drzwi od szafy, a gość ze środka:
- Wal pan w ryj, bo i tak nie uwierzysz, że na tramwaj czekam.

Mister - <22UTCNiedzielaUTC2012-12-23T11:19:22+00:0031 12am12UTC=

IKEA.
Choinka składana:
- Szkielet - 1 szt,
- Gałązki - 46 szt,
- Igły - 13543 szt,
- Klej montażowy - 3 litry.

---
Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
- I jak wygląda?!
Na to adiutant:
- Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała.
- A podaj więcej szczegółów!
- Niski, łysy i bez przerwy drze mordę.

---

Środek zimy na Syberii:
Dziś w nocy termometr zastukał w okno i poprosił, aby go wpuścić do domu.

---

Każdy kraj ma charakterystyczne dla siebie imiona. Na przykład Iwan wszystkim kojarzy się z Rosją, Hans z Niemcami a Mohamed z Francją.

---

Facet z pistoletem wchodzi do baru i pyta groźnym głosem:
- Kto piep*zy moją żone?
Głos z końca sali:
- Nie masz tylu nabojów!


Dwóch kolegów pilo ze sobą całą noc. Usnęli jak siedzieli. Rano się budzą i:
1. jak spałeś to cie wyruchałem!!
2. co??
1. jest 1:0 dla mnie
No, ale że ich suszyło to znów dali w palnik. Sytuacja się powtarza budzą się i:
2. jak spałeś to cie wyruchałem!!
1. co??
2. teraz jest 1:1
1. ale ja żartowałem!!!
2. no to jest 1:0 dla mnie


Żona w drzwiach:
- Jadę do matki na kilka dni. Będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał?
- Spokojnie - już mam rozrobione...

---

Kumpel do kumpla:
- Wygrałem milion złotych w totka!
- Gratulacje! A co na to twoja żona?
- Odebrało jej mowę!
- Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz...

---

Kopciuszek miała okres.
Wróżka przychodzi, czary mary te sprawy, wyczarowała jej tampona i mówi "masz być w domu do północy".
Kopciuszek na to "okej". Tańczy z księciem na balu, wszystko elegancko, aż tu nagle zegar wybija ostatnią godzinę... zostało... 12, 11, 10 ...
Kopciuszek wbiega na schody... 9 , 8 , 7...
już prawie w połowie... 6 , 5 , 4,
już prawie, prawie... 3, 2 ...
Kopciuszek była o krok do dotarcia do końca schodów, prawie dotarła do karocy, ale... BUM! czar prysł...
tampon zamienił się w dynię.

---

Czemu murzyni są coraz słabsi?
Telewizory są coraz lżejsze.

---

Nie mam nic przeciwko czarnym - jak byłem mały, często się z nimi bawiłem. Niestety, tatuś musiał ich sprzedać.

---

Kupiłem w sex-shopie dmuchaną babę. Teraz siedzą obie z moją żoną cały dzień w kuchni i gęby im się nie zamykają.

---

Rozmawia dwóch gości przy piwku... Jeden z nich mówi, że ma bardzo brzydką, pyskatą żonę. A drugi na to:
– Stary to jak Ty sobie radzisz z seksem?
– Ech, nie jest tak źle, mam na to swój patent.
– Jaki?
– Zakładam jej maskę przeciw gazową.
– Stary, no jak to tak? i po co?
– To proste, po pierwsze nie słyszę co gada, po drugie nie śmierdzi jej z
gęby...
– No nieźle.
– ...a po trzecie, jak przykręcę zawór to się wije jak szesnastka

Mister - <07UTCNiedzielaUTC2012-12-23T14:03:07+00:0031 12pm12UTC=

Praktycznie już mieszkam w robocie, ale zarabiam coraz mniej.
Chyba zaczęli mi z pensji czynsz potrącać.

Nikt z pracowników zoo nie trawił dyrektora. Tylko pytonowi się udało.

Wczoraj wieczorem spotkałem Zębową Wróżkę.
Była w dresie i powiedziała, że jak nie oddam kasy, to stracę zęby.

Kiedy miałem 6 lat, zdechł mój chomik. Byłem bardzo smutny z tego powodu. Wieczorem przyszedł do mojego pokoju ojciec, aby mnie pocieszyć.
- Synku, śmierć nie jest taka straszna. To tak, jakby zamknąć oczy, zasnąć i już się nie obudzić.
Po tym powiedział dobranoc i zgasił światło ...

Blondynka podrywa chłopaka w pociągu :
- Skąd jesteś ?
- Przemyśl.
- Przemyślałam i nadal nie wiem...

- Mam dla pani złą wiadomość. Pani mąż wyskoczył z okna.
- Co ? Dlaczego ? Przecież nie miał powodu!
- Też tak myślałem, dopóki pani nie zobaczyłem.

Siedzi facet w fotelu i żuje cukierki. Po pokoju biega mały synek i krzyczy :
- Tatuś nie daje cukierka ! Tatuś nie daje cukierka !
Tatuś melancholijnie :
- "Nie daje" to mamusia, tatuś się po prostu nie dzieli.

Instruktor spadochronowy prowadzi zajęcia w grupie początkujących. Jeden z nich pyta :
- A jak mi się nie otworzy spadochron główny ani zapasowy, to jak długo będę leciał do ziemi ?
- Przez resztę życia ...


Pięknego, słonecznego dnia gość wybrał się z żoną do Zoo.
Żona, bardzo atrakcyjna kobieta - makijaż, letnia, różowa, kusa sukieneczka, spięta paseczkiem, rajstopki samonośne...
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał, zaczął skakać po kratach, chrząkać, zwisać na jednej łapie, drugą waląc się w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż, zauważywszy to podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić zwierzę jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły : obliż usta... , zakręć tyłeczkiem ... Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba by zmarłego obudził. "Rozepnij pasek..." (goryl niemal rozginał kraty z napięcia), "Unieś sukienkę nad rajstopy" (goryl kompletnie oszalał).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i krzyknął z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że cię głowa boli !!!


Adam w raju wysłuchuje wrzasków Ewy i myśli sobie:
"Mógł mi zabrać dwa, wtedy bym jej nie potrzebował"

Złapał rybak złotą rybkę.
- Spraw złota rybko, żeby ludzie nie znali odpowiedzi na moje pytania.
I dała mu rybka Zespół Downa.

Spytałem dzisiaj mojego dziadka i ojca czy w naszej rodzinie były jakieś przypadki kazirodztwa. Powiedział, że nie było.

- W takiej krótkiej spódniczce na dyskotekę nie pójdziesz!
- Tato, ale ja mam już 18 lat.
- Gówno mnie to obchodzi, Kamil. Nie idziesz!

Trzęsienie ziemi w Ugandzie.
Zginęło kilkadziesiąt osób, kilkuset rannych.
Uszkodzonych zostało 120 domów.
Eksperci szacują straty na 8.95 $

Dlaczego papież zainteresował się Twitterem?
Bo Twitter ma już 6 lat.

Mister - <43UTCŚrodaUTC2013-01-02T09:13:43+00:0031 1am01UTC=

Warszawa, przystanek autobusowy pod Domami Centrum. Ochroniarz marketowy Władek wraca do domu, do Kobyłki. Czeka na autobus. Nagle z piskiem opon zatrzymuje się dżip, opuszcza się szyba i zajebista blondynka pyta Władka:
- Gdzie jedziesz, miły?
- Do Kobyłki.
- Siadaj. Podwiozę cię.
Władysław wsiada. Jadą.
- Słuchaj, muszę tylko zajechać po koleżankę. Minutka.
Zajeżdżają pod apartamentowiec na obrzeżach Starego Miasta. Do wozu wsiada zajebista brunetka. W ręku ma butlę szampana, w drugim truskawki.
Dojeżdżają do Kobyłki.
- Władku, możemy cię odprowadzić? - pytają dziewczęta.
Po czym udają się do kawalerki Władka i całą noc piją, palą miękkie narkotyki i uprawiają seks grupowy.
Po dwóch miesiącach blondynka spotyka brunetkę.
- Słuchaj, Klara, mam już dość tych biznesmenów, modeli, piosenkarzy. Wali mnie to!
- Taa... Ewelina, mam to samo!
- To może zadzwonimy do Władka z Kobyłki?
- Władka z Kobyłki? Zajebiście! Sądzisz, że nas pamięta?



Zatwardziałemu kawalerowi matka wiecznie głowę suszyła żeby się ożenił.
-A pocóż mi to? - Pytał. -Przecież mi tak dobrze
-A po to że jak będziesz umierał to żeby ci miał kto szklankę wody podać
Przyszła w końcu na faceta pora i ożenił się.
Minęły lata, nadeszła ta chwila ostateczna, leży facet na łożu śmierci, ducha Bogu oddaje, patrzy w sufit i mówi:
-I kurwa pić sie nie chce...

Mister - <15UTCCzwartekUTC2013-01-03T00:27:15+00:0031 1am01UTC=

Po 25 latach jeżdżenia Harleyem pewien facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on.
Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pół roku na tym odludziu chętnie się zabawię, będzie fajnie.
Enoch pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że sobie poradzę.
Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu. Widziałem już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.

Dziubas - <04UTCCzwartekUTC2013-01-03T13:51:04+00:0031 1pm01UTC=

Złapał rybak złotą rybkę.
- Spraw złota rybko, żeby ludzie nie znali odpowiedzi na moje pytania.
I dała mu rybka Zespół Downa.

ale sie usmialem :D

Mister - <16UTCSobotaUTC2013-01-05T12:25:16+00:0031 1pm01UTC=

-Ahmed, szybko, gwałcą Twoją córkę!
-Chwila! Skończę obiad i zaraz ją ukamienuję.

Rafa - <47UTCNiedzielaUTC2013-01-06T21:46:47+00:0031 1pm01UTC=

hehe dobre
Mister - <17UTCPiątekUTC2013-01-11T16:21:17+00:0031 1pm01UTC=

Chciał wejść żółw do kina na seans porno, ale nie chcieli go wpuścić. Stał pod kinem i płakał. Zaczepił go facet wchodzący do środka - czemu płaczesz?
- Nie chcą mnie wpuścić bo jestem za mały, a bardzo chciałbym obejrzeć ten film.
- Chodź schowam cię pod bluzą, nikt nie zauważy- powiedział facet.
Tak zrobili. Gdy zgasły światła facet mówi do żółwia rozpinając rozporek - wystaw głowę i możesz oglądać.
Po 15 minutach siedząca obok dziewczyna trąca swojego chłopaka i mówi - słuchaj , obok mnie siedzi gość i ma fiuta na wierzchu.
- Co z tego - odpowiada - ja też wyjąłem.
- Ale twój nie wpierdala krakersów!!!

Mister - <35UTCWtorekUTC2013-01-15T23:32:35+00:0031 1pm01UTC=

Osioł pyta lwa:
- Lew, czemu ty jesteś królem zwierząt, a nie ja?
- No, bo mam grzywę!
- Ja też mam.
- I mam taki pędzelek na końcu ogona!
- I ja też mam.
Lew zamyślił się i kontruje:
- A ja dłużej od ciebie seks uprawiam, zanim skończę!
- Nie wierzę!
- A chodź, sprawdzimy!
- Ok, sprawdzajmy!
- Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw się i mierz czas.
Lew zabrał się za osła i po 21 minutach skończył. Teraz kolej osła…
Lew leży, kontroluje czas, minęło 15 minut, a osioł ani myśli kończyć. Lew zatem sięga po komórkę, dzwoni do lwicy i pyta:
- Kochanie, co ty robisz, żebym ja szybciej kończył?
- No, Lewku, na przykład pupą kręcę.
Lew zaczął wiercić pupą, osioł jakby poczerwieniał, ale dalej robi swoje. Lew znowu dzwoni do lwicy:
- Słuchaj, a co jeszcze robisz?
- No, miziam cię pazurami po jajeczkach.
Lew zaczął miziać osła i osioł w 20 minucie finiszuje i pada wyczerpany. Lew dumnie pyta:
- No i co, teraz przyznasz, żem jest królem zwierząt?
Osioł, z wciąż zamkniętymi z rozkoszy oczami:
- Lew, tyś nie król… tyś BÓG!

Mister - <50UTCPoniedziałekUTC2013-01-21T14:49:50+00:0031 1pm01UTC=

Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwilę na ramieniu czuje łapę, odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:
-Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
Co powiedział to zrobił. Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. Minął rok, myśliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź. Myśliwy celuje, celuje, strzelił - nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Wiesz stary, zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.
Myśliwy się totalnie wk***. Wrócił do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedźwiedź. Myśliwy celuje pól godziny, strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz na polowanie...

Mister - <23UTCWtorekUTC2013-01-29T14:13:23+00:0031 1pm01UTC=

Przechodziłem korytarzem.
Naprzeciwko szło trzech łysych kolesi patrząc mi w oczy. Powiedziałem tylko, że mogą nie dożyć jutra. Mięczaki.
Rozeszli się ze łzami w oczach.
Tak to się załatwia na onkologii.

Mister - <41UTCŚrodaUTC2013-02-13T10:22:41+00:0028 2am02UTC=

Co robi cygan w salonie Subaru?

- rozkręca imprezę

Statek uległ katastrofie. Jedyny pasażer, który ocalał, siedział pod palmą i obgryzał kość. Obgryzioną rzucił na stos innych kości. W tym samym momencie dostrzegł ekipę ratunkową.
Ekipa ratunkowa stanęła jak wryta. Byli w szoku widząc stos obgryzionych ludzkich kości i siedzącego obok mężczyznę. Najwyraźniej zjadł współpasażerów! Widząc przerażenie w ich oczach, mężczyzna spuścił głowę i rzekł zawstydzony:
- Tak to prawda... Zjadłem ich wszystkich. Ale nie osądzajcie mnie pochopnie ! Chciałem żyć ! Cóż złego jest w tym, że chciałem żyć ?
- Nie będę Cię osądzał - odrzekł dowódca ekipy - nie ma w tym nic złego, że chciałeś przeżyć. Ale Twój statek rozbił się ku*wa 2 dni temu !


Jedzie Arab na swoim wielbłądzie przez pustynię. Upał, wielbłąd człapie z nogi na nogę. Arab też ledwie żywy. Nagle koło nich przejeżdża na pełnej prędkości facet na rowerze. Arab zrobił wielkie oczy i nie może wyjść z podziwu. Facet na rowerze zatrzymał się kawałek dalej, żeby napić się wody. Arab dojeżdża do niego i pyta: Chłopie, jak to robisz? Ja tu ledwie żyję z tego gorąca jadąc na wielbłądzie, a ty nie dość, że zasuwasz na tym rowerze, to jeszcze ani kropli potu. Jak ty to robisz? - To proste - odpowiada facet. - Jak szybko jadę, to ruch powietrza mnie chłodzi i dzięki temu jestem taki rześki. Wsiadł na rower i odjechał. Arab dosiadł swojego wielbłąda i tnie go batem. Tnie raz, drugi. Wielbłąd biegnie, biegnie coraz szybciej, biegnie ... i nagle pada. Arab wściekły schodzi z wielbłąda, podchodzi do niego od przodu, patrzy - No tylko mi, kuźwa, nie mów, że zamarzłeś.

Mister - <37UTCPiątekUTC2013-03-15T13:10:37+00:0031 3pm03UTC=

Marycha zaszła w ciążę i szczęśliwie urodziła. Ponieważ łatwą była kobitką, miała trudności we wskazaniu ojca dziecka, więc na wszelki wypadek w pozwie do sądu o ustalenie ojcostwa wskazała wszystkich chłopów ze wsi z sołtysem włącznie. Sąd nakazał więc pobranie krwi wszystkim panom. Na pierwszy ogień poszedł sołtys. Sołtys w ambulatorium, a pozostali nerwowo i z niepokojem oczekują swojej kolejki. Po chwili wychodzi wesoły i uśmiechnięty sołtys i radośnie już w drzwiach głośno krzyczy:
- Chłopy, nie bójta się!! Nie dojdą! Z palca biorą!


Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!


Spotykają się trzy rozwódki.

Pierwsza opowiada Amerykanka:
- Jak mnie John zdradził pierwszy raz, to kazałam przepisać na siebie połowę majątku. Jak mnie zdradził drugi raz to kazałam przepisać na siebie drugą połowę majątku. A jak mnie zdradził trzeci raz to się z nim rozwiodłam bo mężczyzna bez majątku jest nic nie warty.

Opowiada Rosjanka:
- Jak mnie Sasza zdradził pierwszy raz to poszłam do komitetu miejskiego partii i dostał naganę. Jak mnie zdradził drugi raz to poszłam do komitetu wojewódzkiego i zabrali mu legitymację partyjną. A jak mnie zdradził trzeci raz to się z nim rozwiodłam, bo mężczyzna bez legitymacji partyjnej jest nic nie warty.

Opowiada Polka:
- Jak mnie Kazik zdradził pierwszy raz to ja się puściłam 2 razy. Jak mnie zdradził drugi raz to ja się puściłam 4 razy. A jak mnie zdradził trzeci raz to się z nim rozwiodłam, bo kurwy ze mnie robił nie będzie.


Po zakończeniu Igrzysk Olimpijskich w Londynie królowa Elżbieta mówi do swojego męża
- Czy to nie dziwne Filipie?
Biali zdobywają wszystkie bez wyjątku medale w strzelectwie zaś czarni wszystkie w biegach.
Na to książe
- Rzeczywiście, szczególnie w sprintach.


Przychodzi pedał do lekarza i mówi
-Panie doktorze , strasznie mnie kłuje tyłek
nie mogę chodzic, siedziec ała ała
Na to lekarz
-A idz stąd ty wstrętny pedale, nie dam się znowu nabrac
-Ale panie doktorze nie wiem co robic, prosze mi pomóc
Lekarz
-Ok, kładz się tu i ściągaj spodnie bo nie mam czasu
Pedał sie kładzie, wypina a lekarz patrzy i mówi
- Nie ma sie co dziwic , masz różę w dupie
Na co pedał
-To dla pana


- Panie doktorze wszystko kojarzy mi się z gównem.
- Jak to?
- Srak to

Mister - <57UTCCzwartekUTC2013-03-21T18:14:57+00:0031 3pm03UTC=

Chłopak do dziewczyny w łóżku
-Myślę że między nami to chyba jednak nie miłość…
Ona: Ciekawe. Nie miłość ? a co ?
- No … Taki lekki flircik, bym powiedział …
Ona, unosząc się na łokciu i patrząc na niego z niedowierzaniem:
Co ty nie powiesz lekki flircik ? Po dwóch miesiącach walenia w dupę ? !


Atrakcyjna pacjentka pyta lekarza:
P: doktorze, mam taką prośbę, czy mógłby mnie pan pocałować?
L: przykro mi ale muszę odmówić, to całkowicie niezgodne z etyka lekarską
P: ale mi tak bardzo zależy, tylko raz..
L: niestety, to niemożliwe, nie powinienem był nawet pani ruchać


Facet zaprosił do domu nowo poznaną dziewczynę.
Ledwo weszli do domu, a facet mówi:
- Jutro będzie ci się trudniej chodziło
- Uuuuuu... Ktoś tu ma dużego kut**a ?
Facet zamknął drzwi i dodał:
- Nie. Poprostu mam zamiar odciąć ci stopę.

Mister - <39UTCSobotaUTC2013-04-06T09:11:39+00:0030 4am04UTC=

W IKEI:
- Dzień dobry. Czy to dział zwrotów?
- Tak. Co by pan chciał zwrócić?
- To.
- A co to jest?
- A ja nie wiem. Jak próbowałem składać, to czasem przypominało kanapę, czasem szafę, a raz nawet łapało białoruską telewizję.

Mister - <59UTCŚrodaUTC2013-04-10T04:33:59+00:0030 4am04UTC=

Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak.
Jak dobrze, że to zrobiłam!!!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły.
Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął: " Na miłość boską! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!"
Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek!
Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do tych wszystkich, pełnych miłości ludzi.
Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość! Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś o "sunny beach".
Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu, co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, więc wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście. Wnuk wybuchnął śmiechem ... Nawet jemu podobało się to religijne doświadczenie!
Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam, że mam zielone światła. Pomachałam więc do wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam przez skrzyżowanie.
Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to zrobić, bo znowu zmieniły się światła - i poczułam smutek, że muszę już opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam.
Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!

Mister - <33UTCCzwartekUTC2013-04-11T11:54:33+00:0030 4am04UTC=

Córka pyta się mamy:
-Mamo, mogę iść na dyskotekę?
-Tak, tylko uważaj na Szybkiego Bill`a
Córka bawi się na imprezie, podchodzi do niej jakiś koleś i mówi:
-Cześć, jestem Szybki Bill, rozkracz nóżki
-Nie, bo mi wsadzisz
Na co Bill:
-Rozkracz, bo wyciągnąć nie mogę.

Mister - <13UTCPiątekUTC2013-04-12T15:47:13+00:0030 4pm04UTC=

Q: Dlaczego obywatele Francji piją coraz mniej wina?
A: Religia im zabrania.

Q: Jaki jest drugi najpopularniejszy język w Marsylii?
A: Francuski.


Dziewięcioletni chłopak uratował życie księdzu!
Namacał zgrubienie kancerogenne na jego jądrach.

Mister - <38UTCCzwartekUTC2013-04-18T19:10:38+00:0030 4pm04UTC=

- Kochanie! Z okazji Twoich urodzin zrobię Ci takiego lodzika, o jakim nawet nie śniłeś.
- Serio???
- Ha,ha.. Prima Aprihiliglrssbulgh......

Mister - <55UTCWtorekUTC2013-04-30T15:51:55+00:0030 4pm04UTC=

W pociągu siedzi Polak i Hindus.
Polak przygląda się Hindusowi, bo nigdy wcześniej nie widział Hindusa.
Chciał się dowiedzieć, skąd ten Hindus jest i pyta:
- Bangladesz?
Hindus nic. To Polak znów:
- Bangladesz?
Hindus wstał, otworzył okno, wyciągnął rękę i powiedział:
- Nie bangla.

Adik - <15UTCWtorekUTC2013-05-07T22:41:15+00:0031 5pm05UTC=

- Przepraszam Wysoki Sądzie, z nerwów pocę się jak czarnuch na plantacji bawełny.
- Nie szkodzi, czy mam powtórzyć pytanie?
- Tak, poproszę.
- Czy przyznajesz się do zarzutów o rasistowskie zachowania w miejscu pracy?

w Nigerii zginął prezydent, premier i reszta ministrów.
Złamała się gałąź na której siedzieli.

Mister - <29UTCWtorekUTC2013-06-04T11:34:29+00:0030 6am06UTC=

Pewien trener tak dobrał piłkarzy reprezentacji Związku Radzieckiego, że ogrywali wszystkich jak leci. Zapytany o źródło sukcesu odpowiada:
To bardzo proste towarzysze!
W ataku: Gruzini, napie**alają ile wlezie...
W pomocy: Czeczeni, z nimi się wróg się nie dogada...
W obronie: Uzbecy, jak nie zapłacisz to nie przejdziesz...
A na bramce: żydowski prawnik, jemu to nawet jak strzelisz gola, to tego nie udowodnisz

Druga wojna światowa. Zwiadowcy radzieccy złapali niemieckiego czołgistę. Jeniec został doprowadzony do sztabu w celu przesłuchania. Powstał jednak mały problem, gdyż nikt w dowództwie nie znał języka niemieckiego. Wtedy oficer polityczny, który skończył sześć klas przykołchozowej szkoły pod Władywostokiem i uczył się tam angielskiego, postanowił przesłuchać Niemca w tym właśnie języku. Na początek upewnił się, że wróg również zna angielski :
- Du ju spik inglisz ? - zapytał
- Yes I do - odpowiedział Niemiec
- Łot is jor nejm ? - zadał pytanie politruk
- My name is Gerhard Schmidt - powiedział jeniec
Oficer radziecki trzasnął go pięścią w twarz i wykrzyczał :
- Łot is jor nejm ?
- My name is Gerhard Schmidt - wyjęczał przestraszony niemiecki żołnierz
Trzask. Następny cios w twarz.
- Łot is jor nejm ? - wrzasnął czerwony ze złości Rosjanin
- My name is Gerhard Schmidt - zakrwawionymi ustami wyszeptał Niemiec.
Trzask
- Ja się ciebie k***a pytam ile macie czołgów.

Autentyk:
„Jeśli kiedykolwiek dostaniecie ofertę pracy od Rosjanina i będzie ona brzmieć w stylu: Pracuj na BBL O110 lub MBL O66, to się na nią nie zgadzajcie, bo BBL O110 znaczy Bol’szaja Boewaja Lopata Obwodu 110 cm, a MBL O66 znaczy Malen’kaja Boewaja Lopata Obwodu 66cm” :amused:

Władze rosyjskie postanowiły wydać Czukczom dowody osobiste.
Do takich dowodów potrzeba naturalnie zdjęć. Jedynemu fotografowi na Czukotce szybko się robota znudziła i stwierdziwszy, że i tak wszyscy jednakowo wyglądają, doszedł do wniosku, że wystarczy sfotografować jednego, a wszystkim pozostałym robić odbitki z tego jednego negatywu.
Wszystko szło pięknie do momentu, kiedy jeden z Czukczów zgłosił reklamację:
- To nie moje zdjęcie!
- No jakże nie twoje? Twoje! Twoja morda!
- Morda moja, kufajka nie moja!

- Jak zrujnować gospodarkę USA?
- Wysłać radzieckich doradców.

- Jakie jest credo człowieka sowieckiego?
- Lepiej na wszystko patrzeć przez palce niż przez kraty.

- Co to jest szczęście?
- Mieszkać w Związku Sowieckim.
- A nieszczęście?
- Mieć to szczęście.

- Co to jest skleroza w ZSRR?
- To jest wtedy, gdy człowiek stojąc w przedpokoju z pustą torbą zastanawia się czy miał iść na zakupy, czy właśnie z nich wrócił.

- Co to jest radziecka wolność słowa?
- Uświadomiona potrzeba milczenia!

Mister - <08UTCCzwartekUTC2013-06-13T11:30:08+00:0030 6am06UTC=

dobiegały odgłosy maratonu seksualnego. Te pojękiwania, stękanie i walenie łóżkiem o ścianę... Dzisiaj się dowiedziałem, że to stara i schorowana matka sąsiadki upadła i rozbiła sobie głowę. Stukała laską o ścianę żeby wezwać pomoc.
Trochę mi teraz głupio, że się masturbowałem...

Zimowym, mroźnym wieczorem Włodzimierz Ilicz Lenin przechadzał się po Placu Czerwonym. Pod murem Kremla dojrzał płaczącego, pięcioletniego berbecia. Wódz rewolucji podszedł do niego i zapytał dobrotliwie:
- Czemu buczysz mały?
- Bo mama (chlip…), dała mi kopiejkę (chlip…), żebym sobie kupił bułeczkę, a ja ją zgubiłem (buuuuu…)
Złote i czułe na ludzkie nieszczęście serce Lenina zabiło mocniej. Sięgnął do kieszeni:
- Masz tu mały kopiejkę i idź sobie kup tą bułeczkę.
- (Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu…) – rozryczał się malec.
- A ty czego? – zapytał zdziwiony Lenin.
- Bo jak bym nie zgubił tamtej kopiejki, to kupiłbym dwie bułeczki – odpowiedział mały.
- Oż ty, ku*wa cię mać, zachłanny gnoju – rozzłościł się Lenin i zabrał dzieciakowi kopiejkę...
...i walonki...
...i rękawiczki.

Moja dziewczyna lubi dziwne klimaty w łóżku. Ostatnio na przykład udaje słodką gimnazjalistkę. Nie mam pojęcia dlaczego, przecież do gimnazjum idzie dopiero za kilka lat.

Mister - <14UTCCzwartekUTC2013-06-13T11:34:14+00:0030 6am06UTC=

A teraz najmodniejsze ostatnio..

Siedzą razem baba i chłop żeby uchronić się przed mroźnym łotewskim zimnem. Kobita pyta "Kochasz bardziej mnie, czy zimnioka?" "Ciebie". Kobita nie wierzy i pyta dlaczemu. "Bo zimniok to tylko marzenie, a ty jesteś tutaj naprawdę". Ale chłopa nie ma. Jest tylko halucynacja z niedożywienia. I śmierć. Takie jest życie

Łotewski chłop mówi do syna: "Mam złą i dobrą wiadomość". Syn: "jaka zła?" "Politbiuro przyszło i zabiło matkę". "A jaka dobra?" - "Twoja łza posoli zimnioka". Ale nie ma zimnioka, jest tylko mroźna zima, halucynacja z niedożywienia i śmierć.

Trzech Łotyszy przechwala się swymi syny: "Mój syn żołdak, może gwałcić tyle kobiet ile chce".
Drugi " Mój syn rolnik, może jeść tyle zimnioków ile chce"
Trzeci mówi: "Mój syn trup, dla niego trud skończony".
Mówią oni "Tyś wygrał z nami".
Ale wszyscy smutni.

Pukanie do drzwi.
"Kto tam" pyta łotewski chłop.
"Sprzedawca zimnioków"
Chłop otwiera drzwi, a tam tajna policja z Politbiura.

Dylemat w Szkocji - jeść zimnioka, czy pić łyski. Na Łotwie nie ma dylematu, nie ma ani łyski, ani zimnioka. Jest tylko chłód i śmierć z niedożywienia

Chłop woła do kobity "Cho no, znalazłem zimnioka!" Kobita wbiega i woła "Zimniok, zimniok, cały jeden!" Na co chłop: "Prima aprilis"

Rosyjski gangster spotyka Łotewskiego chłopa i powiada: "Rzucę monetą i jak będzie reszka wygrasz zimnioka, jak orzeł, przegrasz zimnioka", na co chłop "Ale ja nie mam zimnioka" - "To oddasz życie". Szczęśliwy dzień dla łotewskiego chłopa! Konkurs, w którym można tylko wygrać.
Ale mafii nie ma, dawno wytępiona przez Politbiuro, to tylko halucynacje z niedożywienia.

Dwóch Łotyszy idzie drogą.
Jeden mówi do drugi: "Jestem głodny"
Drugi na to: "Dam ci zimnioka za twój płaszcz"
"Ale ja nie mam płaszczu, nie mogę się zamienić"
"Ja też nie mam zimnioka"
Jest tylko smutek i niedożywienie.
Dobry dowcip. Śmiałem się wiele raz.

Łotysz, Rosjanin i Estończyk rozmawiajo. Rosjanin mówi "powiem wam dobry dowcip, bardzo śmieszny; dlaczemu kurczak przeszedł przez drogę?"
Estończyk nie rozumie i zapytuje: "Co to jest kurczak? Jakiś żołnierz?"
Rosjanin na to: "Nie to taki ptak, którego czasem jemy"
Estończyk mówi: "Macie ptaki do jedzenia, pewnie ktoś go zjadł zanim przeszedł drogę"
Rosjanin: "Dobra, spróbuję ponownie; dlaczemu wilk przeszedł przez drogę?"
Na co Łotysz: "Co to jest droga?"

Łotysz wchodzi do baru: "Polejcie mi wódki"
Ale to nie bar, to milicja!
"Aha, w takim razie moja żona została zgwałcona"
Obaj mają halucynacje z niedożywienia, to nie policja, to gułag.

Młody chłopak, pop i oficer Politbiura lecą samolotem. Nagle silnik przestaje działać - są tylko dwa spadochrony.
Oficer Politbiura mówi "Dajcie mi spadochron, tylko ja ochronię ojczyznę przed imperialistycznymi szpiegami" i wyskakuje.
Na co pop: "Chłopcze, ja jestem już stary, swoje przeżyłem, weź ten spadochron". Ale chłopak już wyskoczył bez spadochronu, dla niego trud skończony.

Łotysz chodzi po polu, szuka zimnioka. Nagle słyszy kozę, jest bardzo ucieszon. Łotysz zabije kozę i będzie najedzony przez rok! Łapie kamień i szuka, ale nie ma nigdzie kozy. To tylko odgłos pustego żołądka. Chłop jest smutny, jest mu zimno i ma halucynacje. Umiera.


Tydzień bez zimnioka kończy się…
To żart. Na Łotwie zawsze jest tydzień bez zimnioka.

Chłopa wysłali do Gułagu.
- Jak długo masz tu być? – pyta towariszcz.
- 10 lat – odpowiada chłop.
- Co zrobiłeś?
- Nic nie zrobiłem!
- Teraz już wiem, że kłamiesz.
Skąd towariszcz wiedział, że chłop kłamie?
Wszyscy Łotysze wiedzą, że wyrok za nie zrobienie niczego to 20 lat.

Puk, puk.
Chłop podchodzi do drzwi.
- Kto tam?
- To ja, Kaspars!
Ale chłop nie jest głupi. Kaspars dawno zmarł z niedożywienia. Nie otworzy drzwi tajnej policji!
Ale tajna policja jest uzbrojona i niszczy drzwi. Chłop cieszy się, że dla niego trud skończon. Ale policja bierze go do gułagu i trud się nie kończy.

Słyszeliście historię o chłopcu, który wezwał Politbiuro? Też już o nim nic nie słyszałem.

Łotysz poleciał w kosmos. Czuje się jak w domu: ciemno i zimno. Ale w kosmosie nie ma zimnioków. Jest tylko wielki smutek, halucynacje i śmierć z niedożywienia.

Politbiuro wpadło do chałupy, żeby szukać zimnioków. Chłop tak się śmiał, że niemal umarł. Rozbawiony sam zaczął szukać wraz z nimi.

"Puk puk"
"Kto tam?"
Ale to nie pukanie do drzwi, to tylko odgłos pustego żołądka.
Śmieszny dowcip - śmiałem się wiele-raz: każde dziecko wie, że na Łotwie nie ma drzwi. Jest tylko smutek, halucynacje i śmierć z niedożywienia.

Tajna policja z Politbiura przyszła, zabiła syna, zgwałciła żonę i spaliła dom, razem z chłopem w środku. Gdy stary chłop (lat 27) umierał w płomieniach było mu ciepło. Politbiuro czasami bywa bardzo szczodre.

Mister - <41UTCSobotaUTC2013-06-22T15:42:41+00:0030 6pm06UTC=

Łotewski chłop wraca z pola z całym wiadrem zimnioków. Ale smutny, bo już wi że to halucynacja z niedożywienia i nazbierał do wiadra kamieni. Zatrzymuje go politbiuro i mówią mu że zimnioków nakradł to życie odda. Lufa pistoletu zimna jak mroźna łotewska zima przytknięta do skroni chłopa. Chłop zapłakał bo ginie za nazbierane kamienie i łzy jego skapują do wiadra z kamieniami. Ale ucieszon bo już trup i trud jego skończony.

Ale to były halucynacje z niedożywienia i w politbiurze na kolację jedli posolone zimnioki co je chłop zebrał z ostatniego pola niedotkniętego mroźną łotewską zimą. Teraz już wszędzie mroźna zima, śmierć i halucynacje z niedożywienia. Takie jest życie.

Politbiuro zaoferowało chłopom ciepłe schronienie, pod jednym warunkiem: nie mogą patrzeć przez okna, bo żywot stracą. Chłopy wesołe, zima nie straszna. Politbiuro zbudowało im szklarnie. Ich trud skończony. Politbiuro szczodre.

Stirlitz, spacerując latem nad rzeką, zauważył niedożywionego chłopa.

-Łotysz - pomyślał Stirlitz.
-Zimniok - pomyślał Łotysz.

Wchodzi chłop do sklepu na łotwie. Sprzedawca pyta:
-Co podać?
-A co jest?
-Zimniok, mroźna łotewska zima, halucynacje z głodu i wyziębienia, oraz śmierć.
-To ja poproszę ziomnioka.
Ale nie było zimnioka.
Została tylko mroźna łotewska zima, halucynacje z głodu i wyziębienia oraz śmierć. Ale chłop nie miał piniondza, więc wrócił do domu i zastał całą rodzinę wymordowaną przez politbiuro. Dla nich trud już skończony.

Łotewska rodzina je na obiad zupę z kamieni. W pewnym momencie syn mówi do rodziców: "Patrzcie, panowie z Politbiura". Odpowiada mu mama: "Synu, to tylko halucynacja." Ale halucynacją są rodzice, dla których trud już dawno skończon. Prawdziwy jest mróź, niedożywienie i Politbiuro, które zabiera chłopaka do pracy w kamieniołomie. Ale chłopak szczęśliwy - w wieku 10 lat ma stałą pracę i pełno kamieni do jedzenia. Politbiuro bywa bardzo szczodre.

Wielki naukowiec Łotewski robi eksperyment kto przeżyje najdłużej z jednym zimniokiem. Ma Irlandczyka, Amerykańca i Łotysza.
Zamyka każdego w jurcie z jednym ziemniakiem i czeka aż każdy umrze.
Najpierw Irlandczyk. Irlandczyk wie wszystko o ziemniaku. Robi zupę, potrawki, frytki z obierek. Najedzon wiele dni, umiera po 30.
Następny Amerykańec. Robi frytki wolności. Politbiuro wysyła Amerykańca do gułagu. Wolność nie dozwolona na Łotwie.
Na końcu Łotysz. Chłop siedzi w jurcie z zimniokiem. Nigdy wcześniej nie widział zimnioka. Myśli że to kamień. Umiera z niedożywienia po 7 dniach. Wygrał. Dla niego trud skończony.

Wielki dzień dla Łotewskiej nauki!

Mister - <52UTCSobotaUTC2013-07-06T10:54:52+00:0031 7am07UTC=

- Jeśli Murzyn jest za słaby na grę w kosza, zostaje muzykiem jazzowym.
- Jeśli Murzyn jest za słaby na grę jazzu, zostaje raperem.
-Jeśli Murzyn jest za słaby na grę rapu, zostaje beatboxerem.
- Jeśli Murzyn jest za słaby na beatbox, zostaje muzykiem reggae.
- Większość Murzynów staje się gangsterami i raperami w USA.
- Wewnętrzna część dłoni Murzyna jest biała, ponieważ każdy ma w sobie coś dobrego.
- Są również wskaźnikiem dobrobytu w państwie. Im ich więcej, tym państwu lepiej się powodzi, gdyż ich priorytetami w wybieraniu państwa, do którego się udają, są duże wynagrodzenia dla bezrobotnych i matek z gromadą dzieci.
- Mogą liczyć na wsparcie gości z Jutu. Bono stanowczo protestuje przeciwko ubliżaniu Murzynom, dlatego już nie jeździ po asfalcie.
- Ścigani za upodobanie do kapturów przez Ku Klux Klan.
- Słońce opala Murzynów na biało.
- Każdy Murzyn chciałby mieć tatuaż, ale nie byłoby go widać.
- Białą czekoladę wynaleziono po to, aby Murzyni też mieli się czym umorusać.
- Prawie zawsze pod choinkę dostają twoje buty.
- Gdy nie wiesz o co chodzi, to chodzi o Murzyna.
- Gdyby opona potrafiła rapować, zostałaby Murzynem.
- Każdy Murzyn powie do ciebie na końcu zdania „men”.
- Wśród Murzynów nie ma kanibali. Wczoraj zjedli ostatniego.
- Priorytetem Murzynów jest upodabnianie się do takich gangsta Murzynów jak 2Pac, czy 50 Skręt.. tfu! 50 Cent.
- Gdy Murzyn przechodzi przez pasy pojawia się i znika.
- W nocy emitują światło koloru czarnego.
- Przeciwieństwem Murzyna jest Biały Murzyn.
- Murzyni często noszą bardzo długie koszulki, aby się pochwalić jak dużą ilość bawełny są w stanie zebrać.
- Clint Eastwood gardzi Murzynami i pluje na nich.
- Dobry Murzyn to pracowity Murzyn.
- Brzydkie kaczątko było prawdopodobnie na początku czarne, gdy stało się białe wszyscy zaczęli je podziwiać i szanować.
- Sam-Wiesz-Kto jako rodowity Anglik był wzorem ucznia, a potem stał się Czarnym Panem.
- Małym Murzynkom obcina się nóżki, żeby nie chodziły głodne.
- W dzień murzyni są niewidzialni jak skały.
- Murzyni pracują w maszynach do Coca-coli i lodów.
- Białe koty są po to żeby murzyni też mieli pecha.

Mister - <33UTCŚrodaUTC2013-07-17T18:17:33+00:0031 7pm07UTC=

Spotyka się grupa ciapatych żeby obejrzeć wspólnie film.
Kiedy seans przerwały reklamy jeden z nich wyszedł na chwile do kuchni, a po chwili słychać było krzyki:
-Allah Akbar!
-Allah Akbar!
-Allah Akbar!
-Allah Akbar!
Pozostali wpadają do kuchni i pytają co się stało?
- a nic, popcorn robię.


Nie chcę brzmieć jak rasista, ale ci wszyscy goście z Ku Klux Klanu wyglądają tak samo.

Ja nie twierdzę, że moja żona jest brzydka, ale jak wsiadła do autobusu w Indiach to gwałciciele wysiedli.


Michael Schumacher zamówił do pokoju hotelowego prostytutkę.
Ta wchodzi i widzi oprócz Michaela jeszcze paru innych gości.
- Ej, ja się nie pisałam na sex grupowy!
- Spoko malutka, to tylko moi mechanicy. Będą gumy zmieniać!


Striptizerki z Kaukazu nie rozbierają się.
Wychodzą nagie i golą się w rytm muzyki.

Mister - <33UTCŚrodaUTC2013-07-31T13:02:33+00:0031 7pm07UTC=

Przychodzi tuńczyk do restauracji i mówi do kucharza:
-Sukinsynu, zabiłeś mi ojca!
Kucharz na to:
-Przepraszam cię, stary - taka robota...
Tuńczyk mówi:
-Wyzywam cię na pojedynek szachowy! Jak wygrasz, będziesz mógł mnie usmażyć, ale jak przegrasz - już nigdy nic nie przyrządzisz!
Zaczęli grać. Jak to przy szachach - emocje jak na rybach. Jak wiadomo, wszystkie tuńczyki uwielbiają grać w szachy, więc kucharz dostał mata w kilu posunięciach. Wstał, wyciągnął kosę i wbił ją tuńczykowi w bebechy aż po rękojeść...
-Przecież wygrałem... - stęknął tuńczyk...
-Twój ojciec też wygrał...


Jakie są jedyne zajęcia w życiu cygana?
Zajęcia komornicze.

Na ławce w parku siedzi kilku kumpli, nagle dostrzegają idącą kobietę, prawdziwą piękność. Po chwili jeden z nich postanowił zagadać i podszedł do niej i nie bardzo wiedząc jak zacząć wypalił:
- Cześć! Ale Ty masz piękne duże oczy! Drugi raz w życiu widzę takie oczy! - mówi zachwycony, a dziewczyna pyta zaciekawiona:
- Naprawdę? A gdzie w takim razie widziałeś po raz pierwszy?
- Na bagnach, jak koń tonął!

Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze, mam problemy z pamięcią
-Od kiedy?
-Co od kiedy?!

Blondynka robi facetowi loda, on dochodzi w ustach, a laska wypluwa na talerzyk.

- Zaraz, zaraz. Miałaś połknąć!
- Okrutny jesteś. Nawet posolić nie pozwolisz!

Przychodzi koleś do burdelu bo ruchać się mu chce jak sam skurwysyn ale tym razem ma ochotę na coś nowego.
Patrzy na cennik i czyta:
seks tradycyjny 100zł
seks po francusku 120 zł
seks po hiszpańsku 500 zł.
Chłop sobie myśli: po hiszpańsku jeszcze nie dymałem, drogo trochę ale chuj tam, kto bogatemu zabroni.
Idzie do burdelmamy, zamawia kurwe i idzie z nią do pokoju.
Dyma już 2 godziny, wszystko git, skończył, chłop zadowolony i zaciekawiony. W końcu nie wytrzymał i pyta się tej kurwy:
-ej mała, co było w tym hiszpańskiego?
a kurwa na to:
- OLE!


jako że dużo jest tu kawałów o czarnych to ja dam coś o białych
-Dlaczego biali nie zbierają bawełny?
*
*
*
-Bo to robota dla czarnych.

Mister - <42UTCŚrodaUTC2013-07-31T13:18:42+00:0031 7pm07UTC=

Jedzie sobie dwóch Ruskich koleją transsyberyjską. Poznali się w przedziale i - jak to Ruscy - wyciągnęli flaszkie od razu. Gdzieś na wysokości drugiego literka jeden mówi (szybko, aby picia nie przerwać na za długo):
-Ja Wania.
-Ja Wowka - odpowiada drugi.

Podnieśli szklanki, chlapnęli. Piją dalej. Minął trzeci literek. Wania spojrzał na współpasażera i pyta:
-A ty, Wowka - kuda?
-Aaa, iz Władiwostoka do Moskwy. A ty, Wania?
-A ja - iz Moskwy do Władiwostoka...

Spojrzeli na siebie, golnęli jeszcze po jednym, potem z zadowoleniem pokiwali głowami i wspólnie stwierdzili:
-Wot tiechnika...

Rada dnia
Aby lepiej poznać kobietę na pierwszej randce zamów jej małże.
Jeżeli je zje to znaczy, że połknie wszystko.

Idzie sobie koleś dróżką w lesie i nagle przy wielkim drzewie zobaczył kartkę z napisem: "Climb to suckces". Pomyślał sobie Czemu nie?

Wspiła się na pierwszą gałąź a tam leży goła panienka i mówi do niego Chodź!! Rzecz jasna - powtarzac nie trzeba Facet zrobił swoje ale już po wszystkim zobaczył na gałęzi kartkę z napisem "Climb to suckces". Hmm.. Pomyślał.. Czemu nie? Wspiął się na drugą gałąź a tam dwie panienki goluteńskie i krzyczą do niego Chodź!! Facet uradowany ... zaspokoił 2 lalki Juz po wszystkim zobaczył kartkę z napisem "Climb to suckces" Hmm.. Pomyślał sobie teraz pewnie bedą trzy... i uradowany zaczął wspinać się na trzecią gałąź. Wszedł na trzecią gałąź i patrzy a tam wielki murzyn goły z wielką pytą. Murzyn mói do kolesia:

- Hi. I"m Ces....

Adik - <37UTCCzwartekUTC2013-08-22T21:21:37+00:0031 8pm08UTC=

Dlaczego czarni mają białe dłonie i stopy?
Bo gdy Bóg ich malował byli na czterech łapach.

Dlaczego rekiny nie jedzą czarnych?
Bo myślą że to gówno walenia.

Kiedy czarnuchy czują się najbardziej niezręcznie?
W dzień ojca.

Co jest długie i czarne?
Linia wykresu bezrobocia.

Dlaczego więcej czarnych jest zabijanych po przez potrącenie śnieżną zimą?
Bo są łatwiejsi do zlokalizowania.

Co robi murzyn po pierwszym seksie?
Żyje 15lat.

Dlaczego Barack Obama nie wygra kolejnych wyborów?
Bo obiecał dać prace każdemu czarnuchowi.

Co jest czarne, białe i się szarpie?
Czarnuch i kogut bijący sie o skrzydełko kurczaka

Jak murzynka zabezpiecza się podczas seksu?
Rygluje drzwi samochodu

Stoi mężczyzna przed pudełkiem na datki dla czarnych i mówi "A ch*j, może wygram"

Mister - <43UTCPoniedziałekUTC2013-09-09T15:49:43+00:0030 9pm09UTC=

Wywiad z Sarkozym:
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Carlą Bruni?
- Z moją kochanką. Bo to typowo francuskie.
Nowak komentuje: - Debil.

Wywiad z Obamą:
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Michelle?
- Z Michelle. Bo to typowo amerykańskie.
Nowak: - Debil.

Wywiad z Tuskiem:
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Małgosią?
- Z Polską. Polska to moja jedyna miłość!
Nowak wstaje, podbiega i obejmuje telewizor:
- Prawdziwy Polak, dżentelmen i człowiek honoru! Wyruchał, więc się ożenił.


98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...


Mała wioska gdzieś na Kaukazie, zamieszkana i przez prawosławnych, i przez muzułmanów. W czasie modlitwy wchodzi pop do meczetu. Pop cały zakrwawiony, ledwo się na nogach trzyma, ale mówi:
- Jest jakiś odważny muzułmanin?
Muzułmanie patrzą się po sobie, po dłuższej chwili wychodzi jeden chwacko zbudowany. Wychodzą z popem przed meczet. Tam pop tłumaczy:
- Wczoraj u nas było święto i myśmy sobie troszkę popili. Dzisiaj żona mówi: "Zarżnij barana". Próbowałem, ale tylko go naciąłem. Krwią wszystko zachlapał, wyrwał się, biega po wybiegu. Sam go nie złapię. Żona poradziła, żebym muzułmanina do pomocy poszukał, bo wy nie pijecie.
Poszli razem. Biega wielki baran po obejściu, próbują go to tak, to siak złapać. Parę razy było już prawie-prawie, ale się nie udało, tylko ich obu juchą pobrudził jeszcze bardziej. W końcu muzułmanin mówi do popa:
- Sami nie damy rady. Trzeba jeszcze kogoś do pomocy. Idź do meczetu.
Pop poszedł. Wchodzi do meczetu. Jeszcze bardziej okrwawiony, jeszcze bardziej zdyszany... i sam. I pyta:
- Jest jakiś odważny muzułmanin?
Muzułmanie patrzą się po sobie, po dłuższej chwili wychodzi najstarszy z nich, klęka przed popem i mówi:
- Ty żeś ostatniego zarezał. Myśmy tu wszyscy na chrzest już gotowi.


Z pamiętnika informatyka.
Przychodzę do domu, patrzę, a tam moja żona leży z jakimś gościem w łóżku, a oczy u nich jakieś takie chytre. Patrzę do komputera, faktycznie, zmienili hasło.


- Jak powstają małe dziewczynki?
- Tak jak małe deseczki. Po prostu rżnie się te większe.

Ojciec i syn jadą autem. Syn prowadzi:
-I jak tato, umiem już prowadzić?
-A widziałeś tę laskę w mini na chodniku?
-Nie.. Nie widziałem..
-Znaczy, że jeszcze nie umiesz.

Mister - <29UTCPoniedziałekUTC2013-09-09T16:10:29+00:0030 9pm09UTC=

- Doktorze, czy moje dziecko będzie zdrowe?
- Cóż, jakby to powiedzieć… nie będzie miało problemu z miejscem parkingowym

- Odprowadzam wczoraj w nocy nową dziewczynę przez park, gdy nagle rozbłysnęły niebieskie koguty.
- Czy to policja? - zapytała.
- Tak, ale są wcześniej niż zwykle...

Wchodzi facet do tramwaju i sobie śpiewa: tralalala tralalala.
Na to odzywa się jakaś babcia:
-O, jaki pan muzykalny.
-Sralny!
-I cham!
-I chuj!

Nie zostawiaj swojego psa zamkniętego w samochodzie. Gdy temperatura na zewnątrz dochodzi do 30 stopni C, w środku może ona dojść nawet do 50 stopni C.
Psa powinno się przyrządzać w 180 stopniach, inaczej ryzykujesz zatrucie pokarmowe.


N: No to Kubusiu powiedz mi, uczyłeś się matematyki?
K: Tak, tatuś mnie uczył.
N: W takim razie co jest po 8?
K: 9 proszę panią.
N: A po 9?
K: 10
N: A po 10?
K: Walet prosze panią .


Jak nazywa się kot złomiarzy?
.
.
.
.
.
.
Puszek


Sędzia: Proszę pokrzywdzoną o powstanie i podejście do barierki.
Sędzia: Jak się pani nazywa, ile ma pani lat i gdzie pracuje.
Pokrzywdzona: Nazywam się Ewelina, mam 26 lat i obecnie placuje jako aktolka polno.
Sędzia: Przed sądem powinna pani mówić szczerą prawdę, czy rozumie to pani?
Pokrzywdzona: Lozumiem.
Sędzia: Proszę w takim razie powiedzieć jak doszło do tego incydentu, pomiędzy panią a oskarżonym?
Pokrzywdzona: Incydentu? Wysoki sądzie, on mnie po plostu zgwałcił.
Sędzia: Przepraszam za niestosowność ale jak można zgwałcić aktorkę porno?
Pokrzywdzona: Wysoki sądzie, sytuacja odbyła się u mnie w mieszkaniu.
Pokrzywdzona: Postanowiliśmy się zabawić w sklępowanie, w mojej placy fachowo to się nazywa bondage.
Pokrzywdzona: Oskalżony ustalił hasło, po jego usłyszeniu osoba któla jest sklępowana daje sygnał że ma już dosyć.
Pokrzywdzona: Mówiłam te hasło a oskalżony nie leagował, później wymawiałam je kilkaklotnie lecz bez skutku. Gwałcił mnie cztely dni.
Sędzia: A jakie to było hasło?
<W tym momencie wstaje oskarżony i z poważną miną odpowiada>
Oskarżony: Rabarbar 8-)

Mister - <05UTCPoniedziałekUTC2013-09-09T16:46:05+00:0030 9pm09UTC=

Gdyby cyganie mieli własną "cywilizację", to co by się z nią stało?




Legła by w gruzach.


Co mówi o Tobie Twoje pismo ?
Jeśli piszesz litery pochylone w prawo to jesteś introwertykiem.
Jeśli pochylone w lewo to ekstrawertykiem.
Jeśli nie napisałeś nic to jesteś najprawdopodobniej czarny.


Wiktor trzy tygodnie ćwiczył karate.
Wieczorem spotkał chuliganów.
I trzy tygodnie nie ćwiczył karate.


Mały żydowski chłopiec pyta ojca
-tato, tato a dlaczego tylko ja w klasie nie mam tableta?



Ojciec patrzy w około i mówi:
-Napleta, kurwa Mosiek, napleta.....



Co śpiewa pedofil podczas seksu z dwulatką??
- w Serduszko pukam w rytmie czacza...


Mężczyzna idąc ulica spotyka pospolitego żulika, który pije browara, a w reklamowce ma jeszcze kilku. Mężczyzna mając dobre intencje i chęć wyciągnięcia żulika na prostą pyta się :
- od zawsze pan tak dużo pije?
- wie pan... kiedyś nie piłem przez 14 lat
- tak? i co się stało?
-skończyłem 14 lat

Wiesz, że jesteś dobrym gwałcicielem, gdy na końcu ona jest na górze.


Ostatnio byłem u wróżki, by przepowiedziała mi przyszłość. Kiedy spojrzała w szklaną kulę nagle zbladła i wybiegła z namiotu, biegnąc ile miała sił w nogach. Wkurwiłem się, wziąłem kulę, dogoniłem szmatę i ją zajebałem.

Zastanawiam się tylko, co zobaczyła w tej kuli.


Egzamin wstępny na studia:
- Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
- Bo jest elektryczność.
- I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Tez jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okrągłe.
- No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
- To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
- Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
- Obraca się, jak najbardziej!
- ?!
- Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
- Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.


Syn żali się ojcu:
-Tato, znowu jakiś facet przystawiał się do mnie w parku.
-To nie wiesz co robi się w takich sytuacjach? Ucieka się!
-A ciekawe jak? W szpilkach?? Po żwirze?


Pewien podróżnik przemierzając wielka pustynie napotkał studnie, z której strasznie śmierdziało Zaintrygowany rozbił w tym miejscu obozowisko i dumał nad tym zjawiskiem parę ładnych dni. Po tym czasie przejeżdżał tamtędy na wielbłądzie jakiś miejscowy Arab, którego ów podróżnik zapytał:
- Panie, nie wiesz, czemu z tej studni tak śmierdzi?
- Jest taka opowieść: było sobie wielkie królestwo, które męczył wielki smok. Nie dawał żyć królowi i poddanym. Król wyznaczył nagrodę za ubicie smoka, lecz przez wiele lat nikt nie zdołał ubić bestii. Jednak pewnego razu przybył do królestwa nieznany nikomu rycerz i zatłukł bestie gołymi rękoma. W nagrodę dostał pół królestwa i rękę królewny, a później żyli długo i szczęśliwie.
- Panie, ale czemu z tej studni tak śmierdzi???
- Nie wiem, może ktoś nasrał

Mister - <54UTCPoniedziałekUTC2013-09-09T17:22:54+00:0030 9pm09UTC=

-Stefan.Chcesz się ze mną kochać?
-Nie!!!
-Dlaczego?
-Zenon.Pomyśl trochę.

Mój czteroletni syn nie potrafi zawiązać sobie sznurówek. To straszne. Dzieci w jego wieku składają iPhony.


Co mówi chłopak do ojca dziewczyny, którą rozdziewiczył?

Przepraszam, że rozdziewiczyłem pańską córkę, to się więcej nie powtórzy.


Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzaków wyskakuje wilk i krzyczy:
-Ściągaj!
-Ale wilku ja jestem bardzo małą dziewczynką...
-Ściągaj!
-Ale wilku ja mam dopiero 11 lat..
-Ściągaj mówię!
Kapturek ze łzami w oczach podciągnął sukienkę i zaczął ściągać majteczki.
-Co, srała będziesz? Zegarek ściągaj!


Facet zeznaje w sądzie:
- Idę przez park i w krzakach słyszę takie odgłosy, jakby się pierdolili.
- Jakby kopulowali - przerywa sędzia.
- Tak, właśnie. Tak więc słyszę odgłosy jakby kopulowali, podchodzę bliżej i myślę "pewnie kopulują", patrzę... a tam się pierdolą!

Dziubas - <10UTCŚrodaUTC2013-09-11T13:39:10+00:0030 9pm09UTC=

ueheheheh Mister skąd Ty to bieresz :D
Mister - <58UTCPoniedziałekUTC2013-09-16T23:22:58+00:0030 9pm09UTC=

Było sobie dwóch kumpli-drwali: Wiesław i Patryk. Poszli pewnego razu do roboty i Wiesiek odrąbał sobie rękę. Patryk - myk, myk - wrzucił rękę do torebki foliowej, Wiesława do samochodu i szybko zawiózł do szpitala.
- Ręka... taaa... - mruczy chirurg.
- Będzie ciężko. Za cztery godziny proszę przyjechać po kolegę.
Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala.
- Gdzie Wiesiek?
- W ping-ponga gra.
Rzeczywiście - drwal napiżdża w pingla przyszytą ręką aż miło.
Po tygodniu Wiesławowi przydarzył się podobny wypadek - odrąbał sobie nogę. Patryk analogicznie - noga, torebka, Wiesiek, samochód, szpital.
- Noga, ciężka sprawa - mówi chirurg.
- Proszę przyjść za sześć godzin.
Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala, a tam na trawniku Wiesio przyszytą nogą w piłkę gra, aż szyby lecą.
Po tygodniu Wisława dopadł pech jeszcze większy. Odrąbał sobie głowę. Patryk - standard: głowa, torebka, korpus Wiesława, auto, szpital.
- Uuuu... ciężka operacja z tą głową, ale za 10 godzin powinno być OK - mówi chirurg.
Po tym czasie do szpitala zajeżdża Patryk.
- Gdzie Wiesław?
- Nie żyje.
- Jak to?! Przecież miało być OK. Operacja wprawdzie ciężka...
- Bo była ciężka! Ale żeś pan, kuźwa, Wieśka w torebce udusił!

Synowa dzwoni do teściowej i pyta:
- Mamusiu, jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
Teściowa odpowiada:
- Oczywiście, że matka!
Na to synowa:
- No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża, bo synuś tak się napierdolił, że do kibla nie trafił.


Para małżeńska wybrana się na urlop. Tam poznała inną parę, z którą wspólnie się bawili. Pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia wakacji zamienia się partnerami na jedna noc. Następnego ranka, panowie spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami:
- Ja bawiłem się świetnie. A ty?
- Ja wyśmienicie.
- Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?

-Proszę wymienić pojazdy poruszające się po ulicach.
-Motor, samochód, tir, machalass, rower.

-Dobrze... Zaraz, zaraz? machalass? co to jest?
-A w książce o nim czytałem... "jedzie kowboj macha lassem"



Facet spędza popołudnie u kochanki. Niespodziewanie do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie proszę cię wynieś śmieci.
Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie, i idąc, w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach: "Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła".
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem: "Kurwa mać, cały dzień w domu siedzi i nawet kurwa śmieci nie wyniesie...".

Siedzi dwóch pedałów. Jeden pyta się drugiego.
1- Co w tym roku chcesz dostać na urodziny??
2- Hmm nie wiem.
1- To chuja dostaniesz.

- Dlaczego w księgarniach pełno jest podręczników typu "jak być bogatym i się nie napracować", a nie ma typu "jak się napracować i być biednym"?
- Bo tego uczą w szkołach.

Afrykańska wersja nachos ?

... Naczczo


Przyszedł nekrofil do kanibala. Siedzą, oglądają tv, popijają piwko. Nekrofilowi piwko się kończyło, poszedł więc do lodówki po następne, a tam martwa baba. Trochę już leży, podśmierdywać zaczęła. Zwraca się nekrofil do kanibala: "Będziesz to jadł, czy mogę to wyjebać?"



Dlaczego serie Władcy Pierścieni kręcono w Nowej Zelandii?
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Bo w Ameryce nie mieli dwóch wież :mrgreen:

Dziubas - <45UTCŚrodaUTC2013-09-18T15:28:45+00:0030 9pm09UTC=

Z wieżami przegięcie :D ale ok :D
Mister - <35UTCSobotaUTC2013-09-21T14:30:35+00:0030 9pm09UTC=

Akademia Morska w Gdyni. Profesor Falusz na egzaminie nigdy nikomu nie postawił dwójki.
- Ja będę pierwszy! - oświadczył student Kupiak, zakładając się z kolegami o skrzynkę wódki.
Egzamin. Kupiak ciągnie pytanie: "Zachowanie się w łodzi podwodnej podczas ekstremalnej sytuacji".
- No i...? - pyta profesor.
- Nie wiem!
- Załóżmy, że w łodzi podwodnej wybucha pożar. Co będzie pan robił?
- Nic!
- Dobrze! Najważniejsze bowiem - nie panikować! Czwórka.


Lubelszczyzna. Kijany. Pomocnicza Jednostka Wojskowa. Niedaleko kantyny spotykają się dwaj żołnierze.
- Ej ty, leszczu, czemuś mi nie zasalutował?
- A ty, młocie, czemuś mi nie zasalutował?
- A kto ty jesteś?
- A ty?
- Jestem sierżantem!
- Ja też jestem sierżantem!
- Hmmm... A ile masz wzrostu?
- 180 cm!
- Ja też mam 180 cm! A ile ważysz?
- 80 kilo.
- I ja też 80 kilo. A...
W tym momencie indagowany salutuje i odchodzi. Pytacz go dogania:
- Słuchaj kolego, czemuś mi w końcu zasalutował pierwszy? Stopień mamy ten sam, wzrost też...
- Ale ty jesteś cięższy o jakieś 200 gram.
- Dlaczego?!
- A bo już dawno na ciebie chuja położyłem.


Telewizja Al Jazeera zapowiedziała start programu dla najmłodszych ciapatych. Wzorowany na polskim "Pięć, dziesięć, piętnaście" sponsorowany przez Al-Kaidę odpowiednik:"15...10...5..."


Mietek, dzielnicowy z Dąbrowy Górniczej postanowił coś zmienić w mieszkaniu i wytapetować sobie duży pokój w swoim M-3. Jak postanowił tak zrobił. Po remoncie przyszedł do Niego Staszek, sąsiad z góry:
-Miecio, aleś fajnie sobie urządził pokoik, naprawdę mi się podoba, też sobie tak zrobię! Powiedz mi tylko ile kupiłeś rolek tapety?
-Dwanaście Staszku.
-To też wezmę dwanaście.
Staszek poszedł do Castoramy, kupił dwanaście rolek tapety o gładkiej teksturze, w kolorze muślinowego turkusu, wrócił do mieszkania i rozpoczął tapetowanie. Po jakimś czasie, gdy już skończył, poszedł do Mietka:
-No, Mieciu, powiem Ci, że skończyłem, ładnie to wygląda ale coś mi się nie zgadza. Mamy taki sam metraż, powiedziałeś, że kupiłeś 12 rolek, ja zrobiłem to samo tyle, że mi zostało jeszcze pięć.
-No, mi też.


Rozmawiają dwie blondynki:
- Wiesz, dostałam hemoroidy.
- Tak? A gdzie?
- W dupie!
- Dobra! Jak kupię coś fajnego, to też ci tak powiem!

Mister - <54UTCPiątekUTC2013-09-27T09:25:54+00:0030 9am09UTC=

Chłopak wraca zrozpaczony do domu. Siada w kuchni, nalewa sobie wódki, odpala papierosa i tak siedzi milcząc.
Zauważyła to jego matka i widząc, że coś jest nie tak, pyta o problem.
-Dziewczyna mnie rzuciła...
Matka szybko, bez żadnego wyrazu, rzuca szybko:
-Ubieraj się! Wychodzimy!
Chłopak posłusznie się ubrał. Wsiadają do auta i matka się pyta:
-Gdzie twoja dziewczyna mieszka?
-No ale mamo... Daj spokój... Co ty robisz...
-Mów!
Chłopak podaje adres. Podjeżdżają idą pod drzwi i matka mówi:
-Pukaj i wchodzimy!
-Ale mamo...
-Już!
Chłopak puka. Otwiera mu matka dziewczyny i prowadzi ich do salonu. Okazało się, że dziewczyny nie ma ale w salonie siedzi też jej babcia. Więc matka i syn stoją na środku przed dwiema kobietami gdy nagle matka rzuca:
-Ściągaj spodnie i gacie!
-Kurwa mamo, co ty robisz?
-Już, rób jak mówię!
Chłopak ściąga spodnie, gacie a tam pyta wielka, gruba i do kolan. Babcia dziewczyny:
-O kurwa!
I jej matka:
-O ja pierdole!
Na to matka chłopaka:
-No kurwa! A córka jest wybredna!

Mister - <32UTCCzwartekUTC2013-10-17T01:30:32+00:0031 10am10UTC=

Idzie sobie zajączek przez las podskakuje, podśpiewuje:
- Idę na dziwki, idę na dziwki.
Usłyszał go krecik. Wychyla się z kopca i mówi:
- Z czego tak się cieszysz, zajączku?
- Bo idę na dziewczynki...
- Weź mnie ze sobą, cooo? Wiesz ja sam nie trafię, trochę ślepawy jestem i tak troszkę nieśmiały...
- No dobra chodź.
Idą dalej razem, nagle zajączek potknął się o korzeń.
- O kurwa...
Na to krecik:
- Dzień dobry!


Przychodzi facet do lekarza
-Panie doktorze, za każdym razem gdy uprawiam z moją żoną seks, podczas wytrysku z jej nosa wylatują muchy!
-Co Pan nie powiesz, muszę to zobaczyć na własne oczy bo nie uwierzę.
Facet pomyślał przez chwilę po czym się zgodził w imię nauki. Wchodzą do niego do domu, lekarz od razu zabiera się do roboty, dochodzi no i oczywiście babie z nosa muchy lecą.
-To jest coś niesamowitego, nigdy w życiu czegoś takiego na oczy nie widziałem
-Ale co to może być Panie doktorze ? Ma Pan jakieś sugestie ?
Lekarz zbadał kobietę, zastanowił się po czym oświadczył:
-Według mnie, Pańska żona nie żyje już od dwóch tygodni i powinno się ją zakopać.



Przybiega do domu mały żyd i od drzwi krzyczy:
- Tato, tato zaoszczędziłem dziś 10zł.
- W jaki sposób? Pyta ojciec.
- Biegłem za autobusem do domu ze szkoły, mówi syn.
Ojciec nagle trzask w głowę synka i mówi:
- Głupi ty, jak byś biegł za taksówką, oszczędził byś 40zł.



Dlaczego Katarzyna W. upuściła Madzię?

Bo w tych czasach ciężko utrzymać dziecko


Stołówka studencka:
- Dzień dobry! Poproszę dwie parówki...
Cała stołówka:
- BO-GA-TY!!! BO-GA-TY!!!
- ... i 24 widelce...


Wpada do sklepu maniak seksualny z bronią w ręku:
- Stać. Nie ruszać się! Zaraz kogoś tu zgwałcę. Ty! Dziewczyna w niebieskim. Jak masz na imię?
- Zosia... proszę, nie gwałć mnie!
- Zosia. Zosia. Masz szczęście. Moja mama też ma na imię Zosia. Nie zgwałcę cię. Ty! Gościu tam w rogu! Jak masz na imię?
- Zenon. Ale dla przyjaciół Zofia.


Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu.
- A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna.
- Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł Czapajew.

Czapajew rozmawiał z Roztową. W pewnym momencie poprosił o wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry.
- Deszcz? - spytała Roztowa.
- Nie, wiatr...

Pewnego razu w pociągu Czapajew zdjął skarpety i powiesił na wieszaku.
- Czy pan, panie dowódco - spytał go Pietka - wymienia czasami skarpety?
- Tylko na wódkę!

Czapajew dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej swobodnie podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się.
Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł więc, z całej siły kopnął pieska i rzekł:
- Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: Czapajew jestem!

Do otoczonego przez ,,białych'' sztabu dywizji dociera furmanka. Wychodzi jej na spotkanie komisarz Furmanow. Powożąca kobieta schodzi z kozła, ściąga chustę i oczom zdumionego komisarza ukazuje się uśmiechnięty Pietka.
- Ale się zamaskowałeś! - cmoka z uznaniem Furmanow.
- Ja to jeszcze nic - mówi Pietka skromnie - wyprzęgajcie towarzysza dowódcę!

- Towarzyszu dowódco, otrzymaliśmy rozkaz, żeby zmniejszyć aparat...
- No cóż Pietka, aparat zmniejsz, ale wężownicę zostaw!

Pietka otrzymał mieszkanie w Moskwie i zaprosił na ,,parapetówkę" Czapajewa.
- Dojedziecie 215 autobusem - tłumaczy.
O umówionej godzinie jednak Czapajew nie przychodzi. Mija następna i następna. Wreszcie Pietka po długich poszukiwaniach znajduje dowódcę na jednym z przystanków.
- 105, 106... - ponuro liczy Czapajew.

- Towarzyszu dowódco - pyta raz Pietka Czapajewa - czy wypilibyście litr wódki?
- A jakże!
- A wiadro?
- Oczywiście!
- A Jezioro Bajkał pełne wódki?
- Nie! - Dlaczego, towarzyszu dowódco?
- Nie starczyłoby ogórków!

Czapajew, Pietka i Anka czołgają się do okopu ,,białych".
- Ech, Anka, ty chyba w cywilu baletnicą byłaś, takie masz ładne nogi - mruczy Pietka z podziwem w kierunku pełznącej przed nim dziewczyny.
- A ty Pietka - szepce zamykający zwiad Czapajew - chyba byłeś w cywilu traktorem! Taką bruzdę zostawiasz.

Do umierającego Mao Tse Tunga przeniknął Fantomas i zdjął maskę.
- Ech, Pietka - rzekł Mao - rozrzucił nas los po świecie...

Czapajew i Pietka przepływają rzekę Ural. Czapajew używa tylko jednej ręki.
- Towarzyszu dowódco! - krzyczy Pietka. - Rzućcie walizkę, bo utoniecie!
- Nie mogę, tam są karty sztabu dywizji! Obydwie talie...

W muzeum Rewolucji przewodnik demonstruje szkielet Czapajewa.
- A ten mały szkielecik obok, to kto? - pyta turysta.
- To Czapajew w dzieciństwie...

Towarzyszu dowódco, golfsztrom zamarzł!
- Ile razy mam powtarzać, Żydów na zwiad nie posyłać!

Mister - <48UTCPiątekUTC2013-10-18T15:00:48+00:0031 10pm10UTC=

Skad sie wziely nazwy polskich miast? One sa praktyczne, oddaja ducha danego miejsca.
Kilka osob postanowilo zalozyc osade. Dotarli do pewnego miejsca. Rozejrzeli sie i powiedzieli. "O! Pole!". I tak oto zostalo na wieki wiekow - Opole.
Podobnie w innym miejscu Polski kilka osob sie rozejrzalo, spojrzalo po sobie i zgodnie powiedzieli "O kurwa!". I ta nazwa funkcjonowala przez wiele lat, az w koncu po latach zmieniono na "Radom".

Bankier z Cypru aby nie zbankrutować otworzył burdel.
- wchodzi pierwszy klient:
- ile ?
- w dupę 300 , w usta 200 euro.
- a tradycyjnie ?
Nie da rady. Na razie jestem sam.


Ile Pani ma dzieci? - Pięcioro.
- Ile dziewczynek a ilu chłopców?
- Pięciu chłopców.
- Jak mają na imię?
- Józef.
- Wszyscy?
- Tak.
- Jak pani na nich woła?
- Gdy wołam na obiad, to Józef i wszyscy przybiegają.
- A jak chce pani aby jeden z nich przyszedł?
- To wołam po nazwisku.


Nigdy nie pozwalałem mojemu synowi mieć psa, ale ten mały skurwiel wymyślił jak to obejść.
Wydrapał sobie oczy.

Założyło się Biały z murzynem o arbuza, że jak murzyn zje całe gówno bez zwymiotowania to wygrywa.
Czarnuch chwyta łyżeczkę i zaczyna konsumpcje.
Mijają pierwsze 2 minuty... - zjadł połowę
Mijają drugie dwie i już został mały kawalątek, ale nagle się zrzygał.
Biały się go pyta:
- Haha już tak dobrze Ci szło, ale przegrałeś ! Tylko nie rozumiem.... dlaczego dopiero teraz ?
A murzyn tak patrzy wkórwiony i mówi:
- kurwaa... włos !


W mieszkaniu dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi ojciec 3 dorastających córek i słyszy, jak ktoś łagodnym barytonem pyta:
- Czy to ty, żabko?
- Nie, tu właściciel stawu...

Mister - <30UTCCzwartekUTC2013-10-24T09:01:30+00:0031 10am10UTC=

Przychodzi muzułmanin do polskiego sklepu myśliwskiego i pyta:
- Czy ma pan noże?
Sprzedawca przygląda mu się uważnie i pyta:
- Czy jest pan muzułmaninem?
- Tak
- Nie, nie mamy noży.
Muzułmanin wychodzi, ale zauważa noże na wystawie za sprzedawcą i wraca.
- Przepraszam, a czy może ma pan pistolety?
- To znowu Pan! Nie, nie mamy pistoletów.
Muzułmanin jest zdziwiony, gdyż na wystawie za sprzedawcą leżą pistolety.
- A czy może ma pan granaty?
- Nie! - odpowiada rozbawiony sprzedawca, mimo że leżą one obok pistoletów.
- Przepraszam, muszę się jeszcze pana o coś zapytać. Czy ma pan coś przeciwko muzułmanom?
- Tak - odpowiada spokojnie: noże, pistolety, granaty.


Spotyka się dwóch kumpli w barze.
- A ty słyszałeś, że Zenek to wyszedł na ludzi?
- Co? Wziął się za siebie? Może na studia poszedł?
- Nie, do prewencji go wzięli.



Amerykanin, Francuz i Rosjanin spotykają się w pubie.
Amerykanin mówi:
- Ha, ale miałem szczęśliwy dzień. Najszczęśliwszy w moim życiu. Za wszystkie oszczędności kupiłem akcje jednej firmy - parę godzin później cena tych akcji znacząco wzrosła. Panowie - teraz jestem milionerem!
Francuz na to:
- No, ja też ostatnio miałem taki szczęśliwy dzień. Poznałem przepiękną dziewczynę. Mówię wam panowie - cud nie dziewczyna. I ten jeden dzień wystarczył mi, żebym ją zbajerował i miał miesiąc używania. Bez zobowiązań. No normalnie coś cudownego.
A Rosjanin na to:
- A wiecie, że ja też miałem taki szczęśliwy dzień? Pewnego razu chodziłem sobie spokojnie po mieszkaniu. Patrzę przez okno, a pod moim blokiem stoi czarna wołga. No i nagle słyszę tłuczenie do drzwi, serce mi normalnie staje, przed drzwiami dwóch 'smutnych' panów. Otwieram i pytam:
- O co chodzi?
- Wasilij Iwanowicz?
- Nie, piętro wyżej.


-Kochanie, czy powiedziałaś już swoim rodzicom, że uprawiamy seks?
-No jasne, że tak.
-I jak to przyjęli? Nie są wściekli?
-Nie, ale tato powiedział, że skoro przyjeżdżasz po mnie, żeby mnie posuwać, to możesz też odbierać mnie z przedszkola.



Przyjechał nowojorski Żyd do Jerozolimy. Poszedł pod ścianę płaczu. Modlił się, modlił, aż tu nagle zgłodniał. Patrzy w lewo: "McRabin", patrzy w prawo: "Jewish Hat", patrzy za siebie "JewWay". Za mało koszerne - pomyślał sobie i zaczął szukać czegoś odpowiedniego.
Napotkany stary Chasyd poradził mu, żeby poszedł do najbardziej żydowskiej knajpy, jaką widział świat: do "Karty Płaczu Abramowicza". Żyd jak usłyszał tak zrobił i już po kilku chwilach znalazł się w u progu lokalu.
Wchodzi, patrzy, a tu ciemno, brudno i obskurno. Zamiast stołów stare beczki, zamiast krzeseł stare pudła, bar zrobiony ze starej sklejki i z wyjątkiem Abramowicza nikogo nie ma. Stary Żyd podchodzi do niego i się pyta:
- Co macie dobrego do jedzenia poczciwy Abramowiczu?
- A mamy "Przysmak Jerozolimski"...
- A za ile?
- Za 1000 dolarów.
- Tak drogo? A coś tańszego?
- Za 800 "Przysmak Rabina"...
- Ojojoj... A coś jeszcze tańszego?
- Za 500 mamy "Potrawkę Chasydzką"...
- Ajwaj! A co macie najtańszego?
- Kanapkę po Żydowsku za 100 baksów...
- Kanapka za 100 baksów? To z czego wy robicie tę kanapkę poczciwy Abramowiczu?
- Z czystej chciwości...
Stary żyd zapłakał.
Był w domu...

Mister - <20UTCNiedzielaUTC2013-11-03T12:47:20+00:0030 11pm11UTC=

Profesor podczas wykładu wścieka się na spóźnialskich:
- To nie są wykłady, to jest Wędrówka Ludów!
W tym momencie, mocno spóźniony wpada na salę czarnoskóry student. Prof wydaje się że wybuchnie, ale w końcu uspakaja się ze słowami:
- Panu wybaczam, pan z daleka...


Stoi dwóch pedałów w kiblu jeden biedny drugi bogaty i ten bogaty miał wielkiego ku**sa.
I ten biedny tak patrzy i mówi :
- ej wsadziłbyś mi
- spoko no wiesz, ale za kase, w końcu tak zarabiam
- ale ja mam tylko 10zł
- to wsadze Ci troszke
- no OK . No i wsadza mu powoli i nagle szedł ktos i trącnął tego bogatego tak że wpakował biednemu całą lufe w odbyt. a ten biedny na to:
Ale żeś mnie teraz w długi wpędził



Człowiek, który przechodząc przez ulicę jednokierunkową rozgląda się w obie strony to nie pesymista. To Rosjanin. mieszkaniec Moskwy.


Imigranci są jak chmury. Czarne mnie zasmucają.


Gdy żul jedzie tramwajem, to tramwaj jedzie żulem.


Po seksie mąż mówi do żony:
-To dziecko, które się urodzi, będzie owocem naszej miłości..
Okazało się jednak być warzywem...



Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry.
- Może i jest dobry ale większość ludzi bierze do kina popcorn.


Mieszkanie w bloku. Do drzwi dobija się wielki, napakowany, naćpany, wydziarany, skin. Otwiera mu kobieta:
- Słucham?
- Jest Zbyszek? Hajs mi zalega!
Idzie do męża i mówi:
- Zbyszku, jakiś pan do ciebie, mówi że mu pieniądze jesteś winien.
- Hmm... A jak wygląda?
- Tak, że lepiej mu oddaj...


Polski turysta w chinach - w sandałach i skarpetach , spaceruje po tradycyjnym bazarku. Napotyka stragan na którym są setki gatunków jabłek ,zaciekawiony sprawdza temat:
P) Chińczyk... a co Ty masz tyle tych jabłek?
CH) AAAAA... ja mieć jabłka ,wszystkie smaki świata.....
P) Nie możliwe.... To daj o smaku gruszki
Po chwili poszukiwań ,żółty wręcza jabłko.Polak testuje
P) hmmm.... faktycznie.... Ja pie*dole.... To daj mi jabłko o smaku wódki!
CH) Posiukam ,posiukam......Proszę!
P)O ja ciesz pie*dole ... no wódka! Ale wiesz co ...Jabłka o smaku nastoletniej dziewicy to na bank nie masz...
CH) Dziewica ,Dziewica.... hmmm... jest! Proszę!
P) Ty.... ale to smakuje i śmierdzi jak gówno....

CH) Aaaaa... Obrócić ,Obrócić .....


Pobożny muzułmanin wsiadł do taksówki w Londynie i słysząc muzykę szorstko rzekł do taksówkarza:
- Wyłącz radio, nie mogę słuchać muzyki, bo w czasach proroka jej nie było, a szczególnie zachodniej muzyki, która jest muzyką niewiernych.
Taksówkarz grzecznie wyłączył radio, po czym zatrzymał auto i otworzył drzwi.
- Co robisz? - zapytał muzułmanin.
- W czasach proroka nie było taksówek, więc wypierdalaj i poczekaj sobie na wielbłąda!


- Hasło ma ponad 30 dni. Wprowadź nowe hasło.
(róża)
- Hasło za krótkie.
- (różowa róża)
- Hasło musi zawierać minimum 1 cyfrę.
- (1 różowa róża)
- Hasło nie może zawierać spacji.
- (1różowaróża)
- Hasło musi zawierać co najmniej 10 różnych znaków.
- 1pieprzonaróżowaróża
- Hasło musi zawierać co najmniej jedną WIELKĄ literę.
- 1PIEPRZONAróżowaróża
- Hasło nie może zawierać kolejno następujących po sobie wielkich liter.
- 1Pieprzonaróżowaróża
- Hasło powinno mieć ponad 20 znaków długości.
- WsadzęCiwTyłek1PieprzonąRóżowąRóżęJeśliMiNatychmia stNieDaszDostępu!
- Hasło uprzednio używane.

Rafa - <44UTCWtorekUTC2013-11-05T13:42:44+00:0030 11pm11UTC=

Moja przeróbka :



Spotyka się dwóch kumpli KKK na teamspeaku.
- A ty słyszałeś, że Dziubas to wyszedł na ludzi?
- Co? Wziął się za siebie? Może pić przestał wina mołdawskie?
- Nie, do prewencji go wzięli.

Mister - <15UTCCzwartekUTC2013-11-07T01:37:15+00:0030 11am11UTC=

Dylemat Dziubasa w kiblu: lać, walić czy puszczać gazy... :)
Mister - <11UTCNiedzielaUTC2013-11-17T08:43:11+00:0030 11am11UTC=

Pewien chłopiec z biednej rodziny przez całe życie nie zorientował się, że ma alergię na czarny kawior.


Gdy już myślałem że Reprezentacja Polski osiągnęła dno...Adam Nawałka wziął łopatę i zaczął kopać głębiej...

Nie wiem jak wytłumaczyć mojemu synkowi fakt, że smycz i kaganiec który znalazł w sypialni nie oznacza, że kupimy mu pieska.

Życie jest dziwne. W jednej chwili siedzisz w robocie przeglądając dziwne strony, w drugiej siedzisz w domu szukając nowej pracy.


Spiker w radiu:
- Pani Gronkiewicz-Waltz orzekła, że odbudują tęczę tyle razy, ile będzie trzeba. "Narodowcy" zrozumieli, i dziękują za zaproszenie na sylwestra.


– Mama, ta zupa smakuje mi jak gówno!
– Najważniejsze, że ci smakuje.


Ile dni trwa weekend u rodzin, gdzie jest stosowana przemoc domowa?

Bite dwa dni.


Po USG lekarz mówi do pacjenta:
- No tak... Wątroba powiększona. Nawet bardzo powiększona. Koszmarnie! - rzekłbym. No cóż... Trzeba będzie usunąć płuco.
- Czemu płuco? - wykrzykuje pacjent.
- Jak to czemu? - odpowiada lekarz. Przecież trzeba zrobić miejsce wątrobie.

Mister - <31UTCCzwartekUTC2013-12-05T15:51:31+00:0031 12pm12UTC=

Co to jest cztery łapy i ręka?

-Zadowolony doberman.


Leżeliśmy na trawniku koło wejścia do nocnego klubu. Nasze usta były złączone w namiętnym pocałunku. Ludzie zaczęli się nam przyglądać. Aby dodać całej akcji trochę pikanterii zdjąłem jej majtki i wsunąłem jej dwa palce. Jakoś w tym momencie jej chłopak spytał: "Czy ty aby na pewno wiesz jak udzielić pierwszej pomocy?"

Czasy ZSSR, rosyjscy rybacy złowili rybę. Mierzą ją od głowy do ogona i ma ona 15 metrów, mierzą od ogona do głowy, 12 metrów. Rybacy zdziwieni mierzą parę razy i zawsze tak samo. Z tym problemem skierowali się do rosyjskich naukowców i pytają czy to jest możliwe. Naukowcy na to, że tak ponieważ od środy do czwartku jest jeden dzień a od czwartku do środy sześć dni.

Nauczycielka pyta dzieci
-Jak robi kotek?
-,,Miau'' - odpowiada Krzyś
-A jak robi piesek ?
- ,,Hau'' - odpowiada Marcin
-A jak robi Polak?
-Nic nie robi. Nie ma przemysłu - odpowiada zasmucony Jasio


Przychodzi mały Mosza do pokoju swojego ojca i pyta:

-Tato wytłumacz mi jak my żydzi, nie pracując mamy tak dużo pieniędzy?
-Słuchaj Mosza, wytłumacze Ci to w prosty sposób. Pójdź do kuchni i przynieś troche słoniny z lodówki.
Mosza przynosi słoninę, pokazuje ojcu.
-A teraz odnieś ją spowrotem.
Syn pokornie odnosi słoninę i wraca do ojca.
-Widzisz synu, wziąłeś i odniosłeś kawałek słoniny. A ręce tłuściutkie.

Był okres zimnej wojny
Siedzi młody Abd al-Salam nad zatoką Arabską
Aż tu nagle wynurza się okręt podwodny, otwiera się nadbudówka i wychyla się 3 Amerykanów spojrzeli w prawo, w lewo, zamknęli właz i ponowne zanurzenie
Nie minęło 5 minut wynurza się znów okręt podwodny tym razem Rosyjski
Otwiera się właz na nadbudówce i wychyla się Kostia i zwraca się do Abd al-Salam`a
-Amerykanie byli ??
-Byli-odpowiada przestraszony chłopak
-Gdzie popłynęli ?
-Na południowy-wschód-----odparł
-Nie wymądrzaj się tylko palcem pokaż-wrzasnął Kostia


Co jest gorsze od wyssania dwunastu surowych ostryg z pochwy własnej babci? Zorientować się po wyssaniu dwunastu, że włożyło się tylko jedenaście..


O czym świadczy, jeżeli idąc przez las napotykasz nagą nieprzytomną kobietę? Że powinieneś sprawdzić mapę, chodzisz w kółko.

Dlaczego w bibliotekach nie ma poradników "Jak popełnić samobójstwo"? Bo nikt ich nie oddawał.

Statystycznie, 6 z 7 osób lubi gwałt grupowy. A nie, jednak 5, jej ojciec ma mieszane uczucia.


Synek mafiosa szykuje się do napisania swego pierwszego listu do Dzieciątka Jezus z prośbą o prezenty.
Długo kombinuje, nagle wstaje, idzie do sypialni rodziców,
bierze ze stolika obrazek Matki Boskiej,
zamyka go w swoim biurku i zaczyna pisać:
" Drogi Jezusku, jeśli chcesz jeszcze zobaczyć swoją matkę... "



Czemu Ferrari jest lepsze niż Porshe?

Bo Zientarski przeżył


- Jaka jest ulubiona kolęda myśliwego?
.
.
.
.

.
- Śrut nocnej ciszy.



- Proszę księdza, wydaje mi się, że prowadzę dobre życie - spowiada się facet. - Nie piję, nie palę, nie chodzę na dziewczyny. O 22. kładę się spać, wstaję o 6. W każdą niedzielę chodzę na mszę...
- Obawiam się synu, że się to zmieni, jak wyjdziesz z więzienia.

- Jestem lesbijką - mówi córka do ojca
- W porządku.
- Tato, ja też jestem lesbijką... - mówi druga córka
- Kurwa, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi kutasów?! - pyta ojciec
Cisza.
- Ja lubię... - wtrąca się syn

Ukraina otwiera Czarnobyl dla turystów. Będzie coś takiego jak Disneyland, tylko dwumetrowa mysz będzie prawdziwa


- Brat w Holandii siedzi. Sklep otworzył.
- Tak szybko? Jak?
- Normalnie, łomem. Przecież mówię, że siedzi.

- Wiem, że jesteś dziewczyną mojego syna i on bardzo cię kocha. Chcę żebyś wiedziała, że jesteś dla mnie jak córka, której nigdy nie miałem.
- Ale przecież pan ma trzy córki…
- Ale je miałem.


Dlaczego w domu u pedofila nie ma żadnych dzieci?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Bo zostały wyjebane.

Noc. Idzie laseczka po parku. Nagle wyskakuje zza krzaków koleś. Z bejsbolem w ręku.
- Majki zdejmuj i na kolana! – krzyczy.
Dziewczyna zdejmuje i posłusznie wypina się w stronę kolesia. Ten bierze rozbieg i jebut z kopa z całej siły w dupę.
- Hehehehe, myślałaś, żem gwałciciel? A ja zwykły chuligan!


Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:
- Hej, kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę
- Kto, ja?
- Tak, ty...
- Nie jesteśmy na "ty"!
- O, sorry, kolego
- Nie jestem twoim kolegą!
- Słuchaj przyjacielu...
- Ani przyjacielem!
- Posłuchaj mnie gościu...
- Nie jestem żadnym "gościem"!!
- No to jak mam...
- "proszę pana"
- Ok, więc proszę...
- ... "szanownego"
- Dobra, kurw....., a więc: Proszę szanownego pana...
- Dobrze, dobrze....
- Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
- Tego, który wsiada na motor?
- Tak, właśnie tego
- Widzę
- No więc, chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy "kolego" - on akurat opierdalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co.

- Dzień dobry, fioletowe mohito poproszę
- Przepraszam, co?
- Denaturat.

Mister - <56UTCPoniedziałekUTC2013-12-30T15:41:56+00:0031 12pm12UTC=

Zorganizowano w Bydgoszczy zawody - Mistrzostwa Polski w Robieniu Laski.
- Ja znam 68 sposobów – deklaruje przedstawicielka Słupska.
- Sprawdzimy – mówi jury i woła pana Czesława, testera.
Mija godzina.
- Zgadza się – mówi Czesław, wróciwszy z testowania.
- A ja znam 123 sposoby – deklaruje kandydatka z Wałbrzycha.
Czesław przybywał w pokoju testów dwie godziny:
- Zgadza się – mówi po powrocie.
- A ja znam trzy sposoby – oświadcza finalistka z Łomży.
Pan Czesław Tester poszedł z nią na testy.
Po trzech godzinach, gdy nie dawał znaku życia, wparowało jury do pokoju. Czesław leży i ledwie dycha. Szybko wezwano karetkę i do szpitala. Gdy tester doszedł nieco do siebie pytają:
- Jak było?
- Oż w mordę – opowiada Czesław – Bierze ta łomżanka mojego i mówi: - A teraz sposób "okulary babci" i... wkłada kutasa, a jaja naciąga se za uszy!
I zemdlał...
Gdy się ocknął mówi:
- Druga pozycja "Fantomas" – mówi ta laska – Bierze mego kutasa do buzi, a skórę z napletka zakłada na głowę!
I znów zemdlał...
Gdy się powtórnie ocknął mówi:
- A na koniec ona mówi:
- A teraz ostatni numer: "Fantomas w okularach babci"!!!


Przychodzi gość do agencji towarzyskiej i pyta:
- Czy macie taką bardzo śmierdzącą?
- Owszem mamy - odpowiada szefowa - na zapleczu w garażu, ale pan tego nie wytrzyma.
- Wytrzymam - odpowiada gość.
Gość idzie na zaplecze, smród, szczury, koty itp. W garażu leży stara babcia na rozwalonej wersalce, smród na potęgę.
- Ja tu przyszedłem na numerek - mówi gość.
- Ale Ty tego nie wytrzymasz - mówi babcia.
- Wytrzymam - mówi gość - i zabierają się do rzeczy.
Nagle gość mówi:
- Usiądź mi na twarz.
- Ale ty tego nie wytrzymasz - mówi babcia.
- Wytrzymam - odpowiada-siadaj.
Po chwili gość jęczy:
- Puść!
- A mówiłam, że Ty tego nie wytrzymasz - mówi babcia.
- Bąka puść - odpowiada gość.



Chciałbym, żeby moje dziecko było chłopcem. Nazwę go Szymek. A jak urodzi mi się córka, to spierdalam za granicę. No bo po chuj mi córka o imieniu Szymek?

Sprzedam dwa drapieżne wróble, trzy mięsożerne kanarki i jednego kolibra - ludojada.

Miasto: Czarnobyl, ulica Uranowa 235.
Prosić: Iwana Sześciorękiego

Wchodzi koń do baru, siada i mówi:
- Piwo proszę.
- 15zł.
Zaczyna pić, a barman zagaduje:
- Rzadko widujemy tu konie...
- Ja się nie dziwię. Piwo za 15zł...


Wchodzi koń do baru. Barman pyta się go co podać, a koń jak to koń nie zrozumiał, więc nasrał na środek lokalu i wyszedł.

Mister - <33UTCCzwartekUTC2014-01-30T13:18:33+00:0031 1pm01UTC=

Budzi się cygan po operacji i w krzyk:
Aaaa nie czuję nogi, nie czuję nogi !!!
Proszę pana – odpowiada pielęgniarka p Proszę się uspokoić.
Musieliśmy ją panu umyć do operacji.

Co krzyczy Cyganka jak wpadnie do stawu ?
Pomocy, pomocy, nie umiem się kąpać!


Jasiek chodzi na imprezę co tydzień, Mariola co 16 dni. Znając okres cyklu miesiączkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, że na wspólnej imprezie wpadną. Oblicz prawdopodobieństwo, ze będą to bliźniaki.
Pytanie dodatkowe: ile będą wynosić alimenty po 6 latach?

Pytanie z gwiazdką na 6+:
Czy któreś z bliźniaków będzie czarne i w jakim wieku ukradnie pierwszy rower?



Jest taka popularna rosyjska gra "Strumyczek".
Liczba graczy jest nieograniczona. Nagle jednego z graczy pozostali przywiązują do krzesła i poją piwem na jego koszt. Gra się kończy, kiedy spod siedzącego poleci strumyczek.

- Wybacz mi, proszę.
- Ale co mam ci wybaczyć?
- Jesteś kobietą, powinnaś się sama domyśleć, co ja zawiniłem.

- Mamoooo! Znalazłam kotka, mogę go zatrzymać?
- Idiotko, masz 35 lat, męża szukaj!

Tak mawiała moja babcia: "Co cię nie zabije, można jeszcze raz".

Ogłoszenie:
Pomogę samotnej kobiecie przekopać ogródek i posadzić ogórki, a także zrozumieć eufemizmy.

Finanse państwa - to sztuka przekazywania pieniędzy z rączki do rączki, dopóki nie znikną całkowicie.

Jeśli na początku filmu indyjskiego karabin wisi na ścianie - to możesz być pewien, że na końcu będzie on śpiewał i tańczył.

Miley Cyrus, Britney Spears, Justin Bieber, Selena Gomez... one wszystkie mają swoich agentów.
A kiedyś mówiło się na nich "sutener".

Bez sensu jest się kłócić z człowiekiem, który o czwartej w nocy twierdzi, że jest czwarta rano.


Thomas Morgenstern na mamuciej skoczni skacze dalej na plecy niż Mateja na nogi

Dwóch kumpli gna wozem w Teksasie. Dogania ich szeryf na motocyklu, podchodzi do auta, stuka w szybę pałką. Kierowca otwiera okno i ... jeb, dostaje w głowę.
- Za co?
- Jesteś w Teksasie synu, a tu gdy podchodzę, kierowca ma przygotowane prawo jazdy.
- Przepraszam, nie wiedziałem - wyjaśnia chłopak.
Szeryf obchodzi auto, stuka w szybę pasażera, a gdy ten uchyla okno, wali go w łeb.
- Za co do cholery? - pyta.
- Spełniam tylko Twoje życzenie synu. - mówi szeryf.
- Jak to?
- Za jakieś pół mili, powiedziałbyś do kumpla "Niechby tylko spróbował zrobić to ze mną"

Okazanie zwłok:
- kurwaa, co za smród. Od ilu on nie żyje?
- Pan Ahmed zmarł godzinę temu.


Jak się nazywa kryty basen dla cygana ?
Szambo

Ostatnio moja dziewczyna postanowiła, że ubierze burkę i zobaczy jak jest u nas z tolerancją.
Pierwszego dnia była wyzywana, opluwana, została brutalnie pobita, zgwałcona i oblana kwasem.
Ciekawe co będzie jak wyjdzie z domu...


W pracy koleś zobaczył nową, zajebistą pracownicę.
Ta ciągle się uśmiechała i rozmawiała z jego znajomym.
Podszedł więc do niego, żeby się dyskretnie zapytać o nową:
- Ty ta nowa to twój laska ?
- Nie, to moja siostra – odpowiada
Koleżka już podjarany że może ją zbajerować
- Ale też rucham, dodaje po chwili.

Jaki jest plus jeżdżenia z menelami komunikacją miejską ?
Można się zesrać a i tak będzie na niego

wspomniany wcześniej w temacie przykład demokracji
9 na 10 osób jest za gwałtem zbiorowym.


Marysia robi loda mikołajowi.
Marysia: Św. Mikołaju, ale to pomoże na białaczkę?
Mikołaj: Na pewno nie zaszkodzi.


Jak jestem w domu rodzinnym i gdzieś wychodzę to mówię
- Mama, wychodzę
A mama zawsze się pyta
- A gdzie idziesz?
A ja czasem walnę żartem
- A na dziewczyny idę, hehehe
I mama i reszta obecnych przy rozmowie domowników / gości też się śmieje
- Hehehehe
I tak śmiejemy się razem a potem ja wychodzę i płaczę po cichu

Mister - <26UTCWtorekUTC2014-02-11T11:49:26+00:0028 2am02UTC=

Rzecz dzieje się w przedszkolu pani przedszkolanka mówi:
-dzieci narysujcie miejsce w którym mieszkacie.
dzieci zaczęły rysować.
rysują,rysują ale w pewnym momencie pani zauważyła że mała kasia
rysuje używając tylko czarnej kredki. zaniepokojona że dziecko ma
problem w domu pyta dziewczynkę.
-czemu kasiu rysujesz tylko czarną kredką
-bo widzi pani na łazarskim rejonie nie jest kolorowo.

Kogo można uznać za walczącego z przestępczością?
Murzynkę po 7 aborcjach.

Jak się nazywa odmowna decyzja wizowa dla obywatela Turcji?
.
.
.
.
.
.
.
Fakturka



Co mówi baca posądzony o gwałt ryby?

- Nieruchomości.


Jaka jest najczęściej używana opcja na forum ludzi chorujących na alzheimera ?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Zapomniałem hasła


Jaką sędziną sądową jest kobieta, która nie kibicuje Wiśle Kraków?
.
.
.
.
.
.
.
Niezawisłą


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group